Z OSTATNIEJ CHWILI: 234 posłów i posłanek było przeciwko włączeniu pierwszego czytania projektu ustawy o związkach partnerskich w obecne obrady.
Dziś w nocy dowiemy się, czy Sejm jeszcze w tym roku - na ostatnim posiedzeniu, zajmie się projektem ustawy o związkach partnerskich. W harmonogramie obrad na środowe posiedzenie (17 grudnia, godz. 21.30-1.30) znalazł się zapis o głosowaniu nad włączeniem pierwszego czytania projektu ustawy o związkach partnerskich w obrady. Głosowanie będzie dotyczyło poselskiego projektu ustawy o związkach partnerskich (druk nr 2383) i przepisów wprowadzających ustawę o związkach partnerskich (druk nr 2384).
Na dzisiejszym (środowym) posiedzeniu Sejmu odbędzie się
głosowanie nad wnioskiem byłego już posła Twojego Ruchu, a obecnego prezydenta Słupska, Roberta Biedronia, o uzupełnienie porządku dziennego o punkty dotyczące pierwszego czytania poselskiego projektu ustawy o związkach partnerskich. Głosowanie będzie miało miejsce między 21.30 a 1.30 (transmisja z sali posiedzeń:
http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisje.xsp)
W przypadku przegłosowania wniosku - pierwsze czytanie projektu ustawy może mieć miejsce jeszcze
18 lub 19 grudnia.W Sejmie czekają dwa projekty ustaw, którym numery druku sejmowego nadano w maju. Jeden z projektów, złożony przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, czekał na numer od stycznia zeszłego roku, drugi – złożony przez Twój Ruch – od lipca 2013 - tym drugim właśnie być może zajmie się Sejm.
"Będziemy dzisiaj głosować, czy to posiedzenie Sejmu rozszerzyć o ten punkt, czy nie. To nie jest jeszcze dyskusja o związkach partnerskich. To nie jest dyskusja na temat ustawy przygotowanej przez posłów" - mówiła w środę w radiu TOK FM minister w Kancelarii Premiera,
Małgorzata Kidawa-Błońska. Polityczka dodała, że
jej zdaniem ustawa o związkach partnerskich powinna być uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu, a na pewno powinna się nią zająć sejmowa komisja. "Przynajmniej w czterech kwestiach wszyscy powinni mieć równe prawo - w tym m.in. do informacji medycznej, prawo do pochówku. To są rzeczy oczywiste i to każdy powinien mieć zagwarantowane" - podkreślała Kidawa-Błońska, która powiedziała też w radiu, że jej zdaniem projekt ustawy przygotowany przez PO jest lepszy. "Może to byłby dobry moment, żeby zacząć wreszcie dyskutować na poważnie i przestać się bać" - mówiła polityczka Platformy.
Skorzystaj z gotowego narzędzia i wyślij APEL O POPARCIE USTAWY ZWIĄZKACH PARTNERSKICH!ZWIĄZKI PARTNERSKIE - jak to leciało?Przed wyborami parlamentarnymi
Donald Tusk mówił, że "Zbliżamy się do momentu, kiedy związki partnerskie byłyby do zaakceptowania przez większość w przyszłym Sejmie, jak i przez Polaków". W czerwcu 2011 roku dodawał, że "Chyba nie będzie piekła, jeżeli damy sobie kilka miesięcy czasu, aby te kwestie spokojnie i precyzyjnie uregulować". Temat związków partnerskich na dobre pojawił się dopiero po... 15 miesiącach. Do tego czasu nad kolejną ustawą,
której długo nikt nie widział, pracował poseł Platformy Obywatelskiej, Artur Dunin. W styczniu, po aferze z "sejmową zamrażarką", odbyło się
pierwsze czytanie ustaw. Wszyscy pamiętamy sejmową debatę nad ustawami o związkach partnerskich i ostateczny wynik: 46 posłów i posłanek PO powiedziało "nie".
Temat związków na jakiś czas zagościł w debacie publicznej i mediach. Donald Tusk powołał poselski zespół, który
miał przygotować kompromisowy projekt ustawy – do maja. W maju jednak, podczas Kongresu Kobiet,
były już premier rozwiał wszelkie wątpliwości. „Najgorsze co mogłoby się stać to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z konstytucją. To mogłoby zamrozić temat związków partnerskich na dekady. Bo dziś nie widzę szans, że w ciągu 10-15 lat w Sejmie znajdzie się większość dla radykalnych rozwiązań tej sprawy. Ja chciałbym żyć w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem wyrażonym w przepisach prawa, ale muszę być odpowiedzialny za skutki prawne i społeczne. Do efektów dojdziemy drogą ewolucji, choć może nie będą to efekty przez wszystkich tutaj pożądane” - mówił.
Podczas tegorocznego Kongresu, przyciśnięty do muru, Donald Tusk powiedział, że "Postęp jest bardzo wyraźny, ale prawdopodobnie będziemy potrzebowali jeszcze trochę czasu na znalezienie większości w parlamencie".
"Uważam, że trzeba to uregulować" - powiedziała
premier Ewa Kopacz o związkach partnerskich w październiku. "Natomiast byłam przeciwna adopcji dzieci przez te pary i nadal jestem" - dodawała premier.
(md)
adam i o to to chodzi, nie ma mniejszego zła,wszyscy politycy są tacy sami. ale ludzie zawsze się będą łudzić,jakby nie widzieli,że wybierają pomiędzy kupą a ... kupą :p delikatnie rzecz ujmując.
I następnym i następnym i następnym też :)
Ręce, nogi i cycki opadają...
Dzisiaj Ryszard Kalisz w radiowej 3ce powiedział, że glosował m.in. za tym, żeby przekazać z budżetu 16 milionów zabranych kulturze na świątynie opatrzności bożej - no lewica, jak sie patrzy