Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Poniedziałek, 17.06.2013, Aktualizacja: Czwartek, 02.04.2026

Kongres Kobiet, Anka Zet i Tusk o związkach

Podziel się Tweetnij Skomentuj (24)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (24)

Zawadzka: „To był mój akt absolutnej determinacji”

Anka Zet bohaterką Kongresu Kobiet? „Od 18 lat jestem nieoficjalną żoną mojej partnerki. Kiedy pan premier wprowadzi drugą Irlandię? Otóż w tej katolickiej Irlandii już od dawna są związki partnerskie” – pytała Anka Zet premiera Tuska podczas jego wystąpienia.

Premier Donald Tusk pojawił się na Kongresie Kobiet, by odpowiedzieć na pytania uczestniczek oraz odnieść się do swoich obietnic, które złożył kobietom podczas Kongresu rok temu. Wystąpienie premiera przerwała Anna Zawadzka, wydawczyni oraz działaczki LGBT znana jako Anka Zet. Na początku wykrzykiwała swoje zapytanie za pomocą megafonu, w końcu została dopuszczona do mikrofonu. „Od 18 lat jestem nieoficjalną żoną mojej partnerki. Kiedy pan premier wprowadzi drugą Irlandię? Otóż w tej katolickiej Irlandii już od dawna są związki partnerskie. Czy pan premier wywiąże się z przedwyborczych obietnic i będzie wspierał prawa osób homoseksualnych? Osoby homoseksualne to 5-10 proc. Polaków. Są w wojsku, policji, zginęły w Smoleńsku. Czekają na swoje prawa” – mówiła ze sceny. Wyraźnie zmieszany i zdenerwowany premier odpowiedział: „Najgorsze co mogłoby się stać to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z konstytucją. To mogłoby zamrozić temat związków partnerskich na dekady. Bo dziś nie widzę szans, że w ciągu 10-15 lat w Sejmie znajdzie się większość dla radykalnych rozwiązań tej sprawy. Ja chciałbym żyć w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem wyrażonym w przepisach prawa, ale muszę być odpowiedzialny za skutki prawne i społeczne. Do efektów dojdziemy drogą ewolucji, choć może nie będą to efekty przez wszystkich tutaj pożądane”.

Co z tymi związkami?

„Ubolewam nad tym, że musiałam przerwać Kongres Kobiet. Chciałabym, aby w tym miejscu znalazło się oficjalne udostępnienie przestrzeni dla zaproszenia pana Premiera na Paradę Równości i dla możliwości zadania mu pytania o związki partnerskie. Ubolewam, że muszę być tym zgrzytem” – mówi naszemu portalowi Anka Zet o swoim wystąpieniu.

„Moje marzenie demokracji jest takie, że wszystkie poglądy powinny znaleźć się w przestrzeni publicznej i ważne jest to, żeby nad nimi dyskutować i znaleźć dobre rozwiązania. To był mój akt absolutnej determinacji” – dodaje i podkreśla, że jej zdaniem nie ma merytorycznych powodów, żeby rezygnować z dyskusji nad związkami i prób ich wprowadzenia. ”Wyniki badań pokazują, że ludzie są gotowi, żeby rozmawiać o związkach, ale również żeby je akceptować, nieliczni popierają prawa adopcyjne (ja absolutnie jestem za prawami adopcyjnymi), natomiast brak jakiejkolwiek dyskusji ze strony rządu o prawach LGBT spowodowały, że tam weszłam i powiedziałam co mam do powiedzenia. Nie powiedziałam wszystkiego, ale dziękuję Kongresowi Kobiet, że i tak dopuścił mnie do głosu” – mówi Anka Zet w rozmowie z nami i podkreśla, że pojawiły się głosy, że jeżeli rząd nie podejmie żadnych działań to ludzi z megafonami będzie więcej.

Wystąpienie Anki Zet na Kongresie Kobiet i odpowiedź premiera:



(md)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (42)
zpinom labryska89 yga ywahso dm89 somagical shaaa flowinginsanity pesso partycja13
Nie podoba mi się (2)
chore_melodie lodoweserce
Komentarze (24)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
irek84
20.06.2013 22:05 irek84 (41) UK
neguto:
nad interpretujesz nasze wypowiedzi albo po prostu błędnie je interpretujesz. przypisujesz mi też postawy i słowa z którymi się nie zgadzam. Nigdzie nie powiedziałem że powinniśmy siedzieć cicho ani, że nie powinniśmy nic robić.
Tak samo jak nie powiedziałem że unia nas do czegoś zmusza. Raczej wywiera nacisk w postaci rad i dyrektyw do których oczywiście nie trzeba się dostosowywać. ( właśnie o nacisku mówiłem) Jeśli jesteś prawnikiem to powinieneś uważniej czytać wypowiedzi innych, bo moją zupełnie wypaczyłeś.
Zgadzam się że nie powinniśmy siedzieć cicho, co nie zmienia faktu że mogłoby u nas dojść do podobnej sytuacji jak we Francji która łagodnie mówiąc, nie jest za ciekawa. No i z pewnością nie jest dobra skoro wzrasta agresja wobec osób LGBT. Później napisałem jednak że bez tego się chyba nie obejdzie. ehh nie wiem jak mam to powiedzieć prościej żebyś zrozumiał o co mi chodzi. (w moich wypowiedziach nie podaje wzorca którym powinniśmy się kierować, raczej oceniam bieżącą sytuacje. Staram się też nie podawać najlepszego wyjścia z niej, jako że nie jestem ekspertem w dziedzinie zmian społecznych. (nie możesz mi więc zarzucać że nalegam na jeden właściwy wzorzec postępowania w tym wypadku"nic nie robić" a potem krytykować mnie za niego.
Co sytuacji ONR i LGBT to nie jest ona identyczna (ja przynajmniej tak tego nie widzę) oni są bardziej agresywni i bardziej skłonni do przemocy i właśnie z tego powodu, raz że są atrakcyjni medialnie, dwa że ludzie boją się wyrazić swój sprzeciw wobec nich. My nie jesteśmy agresywni co nie znaczy że mamy siedzieć cicho. Sprawia to jednak że mamy mniejszą siłę przebicia. My walczymy miłością, oni nienawiścią.
PS Taak ja też cie kocham ;)


Nie uważam, aby wzrastała we Francji liczba ataków powodowanych homofobią, tylko są one bardziej nagłaśniane. We Francji dużą siła są muzułmanie, którzy protestują agresywnie przy każdej nadarzającej się okazji. Poza tym już im to przechodzi. natomiast wsparcie dla równości małżeńskiej wzrosło do 71% po wprowadzeniu tej ustawy. Nie jest tak do końca jak chcą przedstawić to protestujący i media prawicowe.

"Walczymy miłością" tylko ta walka nie przynosi żadnych wymiernych efektów, cały czas przegrywamy tę walkę.

Nie jest moim celem deprecjonowanie każdej Twojej uwagi, ale uleganie polityków i czekanie kolejne 15 lat aby znów usłyszeć, że może znowu za 15 lat... i tak na okrągło. Jest upokarzające. Może więc wziąć przykład z matek pierwszego kwartału z protestów w sprawie ACTA.

Pozdrawiam ciepło i dzięki za interesującą wymianę poglądów :)
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
20.06.2013 21:12 neguto
nad interpretujesz nasze wypowiedzi albo po prostu błędnie je interpretujesz. przypisujesz mi też postawy i słowa z którymi się nie zgadzam. Nigdzie nie powiedziałem że powinniśmy siedzieć cicho ani, że nie powinniśmy nic robić.
Tak samo jak nie powiedziałem że unia nas do czegoś zmusza. Raczej wywiera nacisk w postaci rad i dyrektyw do których oczywiście nie trzeba się dostosowywać. ( właśnie o nacisku mówiłem) Jeśli jesteś prawnikiem to powinieneś uważniej czytać wypowiedzi innych, bo moją zupełnie wypaczyłeś.
Zgadzam się że nie powinniśmy siedzieć cicho, co nie zmienia faktu że mogłoby u nas dojść do podobnej sytuacji jak we Francji która łagodnie mówiąc, nie jest za ciekawa. No i z pewnością nie jest dobra skoro wzrasta agresja wobec osób LGBT. Później napisałem jednak że bez tego się chyba nie obejdzie. ehh nie wiem jak mam to powiedzieć prościej żebyś zrozumiał o co mi chodzi. (w moich wypowiedziach nie podaje wzorca którym powinniśmy się kierować, raczej oceniam bieżącą sytuacje. Staram się też nie podawać najlepszego wyjścia z niej, jako że nie jestem ekspertem w dziedzinie zmian społecznych. (nie możesz mi więc zarzucać że nalegam na jeden właściwy wzorzec postępowania w tym wypadku"nic nie robić" a potem krytykować mnie za niego.
Co sytuacji ONR i LGBT to nie jest ona identyczna (ja przynajmniej tak tego nie widzę) oni są bardziej agresywni i bardziej skłonni do przemocy i właśnie z tego powodu, raz że są atrakcyjni medialnie, dwa że ludzie boją się wyrazić swój sprzeciw wobec nich. My nie jesteśmy agresywni co nie znaczy że mamy siedzieć cicho. Sprawia to jednak że mamy mniejszą siłę przebicia. My walczymy miłością, oni nienawiścią.
PS Taak ja też cie kocham ;)
cytuj zgłoś 0 0
irek84
20.06.2013 17:56 irek84 (41) UK
Chciałem napisać w latach 80tych.
cytuj zgłoś 0 0
irek84
20.06.2013 17:56 irek84 (41) UK
neguto:
Unia wymaga by kraje członkowskie rozwiązały jakoś kwestie LGBT. Mówiono o tym w wielu programach ciężko tu wymienić jeden bo było tego dużo. A Tusk chce uchodzić za postępowego i odróżniać się od kaczora. Stąd chęć by zajmować się taką ustawą. Wydaje mi się że nie powinno się popierać złych ustaw. A taka właśnie była ustawa PO. Stworzona zupełnie bez konsultacji z zainteresowanymi, jakby robiona nie dla nas, a dla UE. A na to czy by ja wprowadzili czy nie i tak nie mieliśmy żadnego wpływu jako że nasze zdanie gówno ich obchodziło.
Co do Dawida to uważam że też ma sporo racji, po co nam taka sytuacja jaka obecnie jest we Francji? No ale mimo wszystko wydaje mi się że musi być gorzej żeby było lepiej. Muszą kogoś zabić czy coś, żeby nasze społeczeństwo się obudziło, albo przynajmniej media bo to głównie one kształtują opnie mas.



W ogóle Was ludzie nie rozumiem! Gdyby tak myślano w latach to nie żylibyśmy w demokratycznym kraju. Nie byłoby Wiosny Ludów i innych ważnych wydarzeń w historii. Waszym zdanie najlepiej nic nie robić i siedzieć cicho i czekać aż ktoś sam się o was upomni. Potem się dziwicie, że nie macie praw. We Francji są burdy, ale za rak nikt nie będzie o nich pamiętał jak to miało miejsce w Hiszpanii w 2005 roku. Myślicie, że za 10 czy piętnaście lat nie będzie ONR-u czy Młodzieży Wszechpolskie i nikt nie będzie protestował?
Trzeba jasno artykułować swoje poglądy i je egzekwować obietnice a nie usuwać się z drogi kiedy tylko ktoś tupnie nogą. Wywiad Waltz jasno daje do zrozumienia nie liczycie się dla nas i jeśli my nie zmienimy naszego podejścia tak będzie za 10, 20 czy 50 lat. Dlatego wielkie brawa i podziękowanie dla Anki Zet, gdyby więcej było takich eventów wywieralibyśmy taką samo presję jak teraz wywiera prawica, ONR itd. Dlaczego z nimi się liczą politycy a z nami nie??? Bo są głośni i sprawiają wrażenie ze jest ich dużo i mają siłę. A według Was powinniśmy robić to czego oni właśnie oczekują czyli siedzieć cicho i nie wychylać się

Programy unijne nie mają mocy wiążącej co dyrektywy, które automatycznie stają się polskim prawem. Dotyczą one głowie spraw ekonomicznych. Traktat z Lizbony daje pełną suwerenność krajom członkowskim wprowadzania regulacji odnośnie prawa rodzinnego. więc cała Unia, Parlament Europejski nie ma żadnej mocy wiążącej co do wprowadzenia zw. partnw Polsce. Jako prawnik wiem co piszę.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
20.06.2013 2:27 adamsilesia
A ja uważam że premier ma rację, spalił się w czasie głosowania nad projektem Dunina i kolejny raz może być ostatnim na dekadę lub dwie. Niestety, ale jakie społeczeństwo taki rząd a przyszłosć nie wygląda różowo z coraz większym poparciem dla PiS. Działacze LGBT za dużo żądają od parti prawicowej. Jeśli Tusk nie wprowadzi w tej kadencji konkubinatów czyli "Umów Partnerskich" temat ten zniknie na wiele lat. Dania, Czechy, Austria, Węgry i inni zaczynali od konkubinatów dziś mają Związki Partnerskie czy małżeństwa. Poprostu z czasem społeczeństwo oswoiło się z tym faktem, zdało sobie sprawę że przecież nic takiego się nie dzieje, nie zagraża to związka małzeńskim ani nie podważa ich ważności. Niestety fakt jest taki że nie jesteśmy w stanie tego procesu przeskoczyć i musimy też go przejść ( szkoda tylko że zaczeliśmy go tak późno - ale to już wina Cimoszewicza jednak to już inna bajka).
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
20.06.2013 1:35 neguto
Unia wymaga by kraje członkowskie rozwiązały jakoś kwestie LGBT. Mówiono o tym w wielu programach ciężko tu wymienić jeden bo było tego dużo. A Tusk chce uchodzić za postępowego i odróżniać się od kaczora. Stąd chęć by zajmować się taką ustawą. Wydaje mi się że nie powinno się popierać złych ustaw. A taka właśnie była ustawa PO. Stworzona zupełnie bez konsultacji z zainteresowanymi, jakby robiona nie dla nas, a dla UE. A na to czy by ja wprowadzili czy nie i tak nie mieliśmy żadnego wpływu jako że nasze zdanie gówno ich obchodziło.
Co do Dawida to uważam że też ma sporo racji, po co nam taka sytuacja jaka obecnie jest we Francji? No ale mimo wszystko wydaje mi się że musi być gorzej żeby było lepiej. Muszą kogoś zabić czy coś, żeby nasze społeczeństwo się obudziło, albo przynajmniej media bo to głównie one kształtują opnie mas.
cytuj zgłoś 0 0
irek84
20.06.2013 0:54 irek84 (41) UK
daqwid94:
Najgorsze co mogłoby się stać to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z konstytucją. To mogłoby zamrozić temat związków partnerskich na dekady. Bo dziś nie widzę szans, że w ciągu 10-15 lat w Sejmie znajdzie się większość dla radykalnych rozwiązań tej sprawy. Ja chciałbym żyć w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem wyrażonym w przepisach prawa, ale muszę być odpowiedzialny za skutki prawne i społeczne. Do efektów dojdziemy drogą ewolucji, choć może nie będą to efekty przez wszystkich tutaj pożądane

i to nie jest głupie, bo przecież ONR dostał by nerwicy, żyłka by im pękła, i nie wiadomo czy policja by ich utrzymała na smyczy, bo by wyszli na ulice i robili burdel gdzie się tylko da, a już na pewno był by to problem dla LGBT, bo nie oparli by się żeby nas pobić, tak więc lepiej narazie jak jest tak jak jest, cierpliwości trochę



Ale strachliwy jesteś???!!! Niedługo zaczną zamykać nas w gettach i też po kilku burdach sam się tam zamkniesz niby dla bezpieczeństwa a później będziesz dziękował, że pozwolą Ci żyć.
Takim podejście do niczego w życiu nie dojdziesz.
cytuj zgłoś 1 2
irek84
20.06.2013 0:38 irek84 (41) UK
daqwid94:
Najgorsze co mogłoby się stać to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z konstytucją. To mogłoby zamrozić temat związków partnerskich na dekady. Bo dziś nie widzę szans, że w ciągu 10-15 lat w Sejmie znajdzie się większość dla radykalnych rozwiązań tej sprawy. Ja chciałbym żyć w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem wyrażonym w przepisach prawa, ale muszę być odpowiedzialny za skutki prawne i społeczne. Do efektów dojdziemy drogą ewolucji, choć może nie będą to efekty przez wszystkich tutaj pożądane
Ale strachliwy jesteś???!!! Niedługo zaczną zamykać nas w gettach i też po kilku burdach sam się tam zamkniesz niby dla bezpieczeństwa a później będziesz dziękował, że pozwolą Ci żyć.
Takim podejście do niczego w życiu nie dojdziesz.

i to nie jest głupie, bo przecież ONR dostał by nerwicy, żyłka by im pękła, i nie wiadomo czy policja by ich utrzymała na smyczy, bo by wyszli na ulice i robili burdel gdzie się tylko da, a już na pewno był by to problem dla LGBT, bo nie oparli by się żeby nas pobić, tak więc lepiej narazie jak jest tak jak jest, cierpliwości trochę
cytuj zgłoś 1 0
irek84
20.06.2013 0:36 irek84 (41) UK
neguto:
Te ustawy PO i tak nic nie dawały więc głupotą było by je popierać. Jedna wielka ściema i tyle. Tusk się napalił na tą ustawę naciskany zapewne przez UE. Chciał wcisnąć cokolwiek żeby tylko coś było, dlatego okroił co się tylko dało i wyszło że można iść do notariusza i spisać testament. No ale nawet na to nie zgodziła się większość w PO, więc teraz dał już zupełnie na luz. Nie obiecuje już i nie ściemnia bo wie że nie ma żadnych szans przez najbliższe 10, 15 lat i szczerze mówiąc patrząc na naszą scenę polityczną to obawiam się że może mieć racje. Zgadzam się że trzeba przyciągać coraz więcej ludzi na parady. Jeśli będą większe coś będzie można zdziałać.


Nic nie dawał???? Bardzo ważny jest aspekt edukacyjny społeczeństwa. Nie bądźmy w gorącej wodzie kąpani. Kraje zachodnie nie wprowadzały równości małżeńskie od razu, to był proces. Piszesz, że był naciskany przez UE a skąd to wiesz???? Ja widzę wyłącznie gierki wewnątrz PO, chęć "zawładnięcia" nad konserwatystami. Nie dostrzegam, aby polscy politycy przejmowali się zbytnio zmianami obyczajowymi w UE ani UE aby bardzo naciskała na nasz lub inne kraje aby uregulowały związki partnerskie. Podaj przykład takiego nacisku.
Polityka to chłodna kalkulacja i nie ma w niej miejsca dla romantyków gotowych pójść w bój za swoje idee.
Polecam wywiad z Panią prezydent Waltz, która jasno mówi, że w Polsce nigdy nie będzie związków partnerskich, lub wypowiedź Pani Kozłowskiej-Rajewicz, patronki Parady Równości i "zwolenniczki związków partnerskich, która ostatnio stwierdziła, "że osoby lgbt w Polsce nie mają się tak źle, gorzej by się miały u naszych wschodnich sąsiadów".
To pokazuje jak jesteśmy traktowani, ale my sami nie traktujemy się poważnie, więc dlaczego inni mają nas traktować poważnie. Nie mamy takiej siły jak protesty ACTA czy matki pierwszego kwartału.
Uważam, że na początek lepiej dostać niewiele aby stopniowo budować swoją pozycję niż pozwalać zamykać sobie usta na 15 lat tym samym pozwalać komuś wyśmiewać, wykpiwać swoje życie, miłość, człowieczeństwo.
cytuj zgłoś 1 1
Ikona
18.06.2013 21:57 daqwid94
Najgorsze co mogłoby się stać to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z konstytucją. To mogłoby zamrozić temat związków partnerskich na dekady. Bo dziś nie widzę szans, że w ciągu 10-15 lat w Sejmie znajdzie się większość dla radykalnych rozwiązań tej sprawy. Ja chciałbym żyć w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem wyrażonym w przepisach prawa, ale muszę być odpowiedzialny za skutki prawne i społeczne. Do efektów dojdziemy drogą ewolucji, choć może nie będą to efekty przez wszystkich tutaj pożądane

i to nie jest głupie, bo przecież ONR dostał by nerwicy, żyłka by im pękła, i nie wiadomo czy policja by ich utrzymała na smyczy, bo by wyszli na ulice i robili burdel gdzie się tylko da, a już na pewno był by to problem dla LGBT, bo nie oparli by się żeby nas pobić, tak więc lepiej narazie jak jest tak jak jest, cierpliwości trochę
cytuj zgłoś 0 1
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Anka Zet Anna Zawadzka Donald Tusk Kongres Kobiet Polityka Polska prawa kobiet Prawo protest równość Sejm Społeczeństwo Trybunał Konstytucyjny związki partnerskie Związki partnerskie na Kongresie Kobiet
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 04.04.2016 Szarpanina w kościele Obraz Poniedziałek, 12.05.2014 Grodzka: Tusk nie chce załatwić sprawy związków Obraz Środa, 23.10.2013 Związki à la PO? Oświadczenie Grupy Inicjatywnej Obraz Wtorek, 07.02.2017 Akt oskarżenia dla Anki Zet za przerwanie mszy Obraz Poniedziałek, 14.09.2015 Związki partnerskie w... programie PO?
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się