Nie mogę doczekać się procesu
Jest akt oskarżenia w sprawie Anki Zet, która w kwietniu zeszłego roku wzięła udział w proteście w kościele św. Anny, w trakcie czytania listu biskupów o potrzebie ochrony życia poczętego. Zawiadomienie złożył poseł PiS, Stanisław Pięta, który pochwalił się pismem z prokuratury na Twitterze. Co na to sama zainteresowana? Nie żałuje tego co zrobiła, nie przyznaje się do zarzucanego jej czynu i... nie może doczekać się procesu.
Przypomnijmy: w kwietniu zeszłego roku przez Polskę przeszła fala kobiecych protestów w związku z projektem ustawy całkowicie zakazującym aborcję. W wielu miastach odbyły się demonstracje przeciwko zaostrzeniu przepisów. W polskich kościołach za to czytany był list biskupów do wiernych, w którym zwracano uwagę na potrzebę ochrony życia poczętego i zaostrzenie przepisów aborcyjnych. Na Facebooku powstało wydarzenie zachęcające wiernych do ostentacyjnego opuszczania kościołów w trakcie czytania listu.
Najgłośniejszy protest, opisany przez "Gazetę Wyborczą", wydarzył się w warszawskim kościele św. Anny. Doszło do szarpaniny z Anną Zawadzką, wydawczynią oraz działaczką LGBT znaną jako Anka Zet. W trakcie czytania listu kilka kobiet wstało i opuściło kościół, Zawadzka krzyknęła "Tego nie da się słuchać", kilka osób oburzonych jej zachowaniem próbowało wygonić Zawadzką z budynku.
"Spotykam się z zarzutami, że miejsce nie to, że metoda niewłaściwa, że mnie to nie dotyczy (bo jako lesbijka nie mogę zajść w ciążę), itd. Nic bardziej mylnego. Przypadkowa ciąża dotyczy każdej kobiety, mającej zdolność do rozmnażania. Rozmawiamy o sytuacji, która wydarzyła się raz w jednym miejscu (mam tu na myśli moją wypowiedź w kościele). Tymczasem zdarza się, że Kościół katolicki wypowiada się na tematy nie związane z wiarą co niedziela, w małym i dużym kościółku przez cały rok" - mówiła nam Anka Zet w zeszłym roku.
O tym, że akt oskarżenia w wyżej wspomnianej sprawie wpłynął do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieście, poinformował składający zawiadomienie poseł PiS, Stanisław Pięta. Oskarżenie dotyczy art. 195 par. 1 kodeksu karnego, który brzmi: "Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
Co na to Anka Zet? Nie żałuje tego co zrobiła i nie przyznaje się do zarzucanego jej czynu. "Nie mogę się doczekać rozprawy. Mam nadzieję, że to, co jest w konstytucji zapisane, jako rozdział państwa od Kościoła, będzie miało finał w sądzie. Jest mi przykro, że Kościół nie rozprawia się z pedofilią i chce ingerować w politykę prorodzinną, wpływając na decyzje kobiet dotyczące ich własnej rozrodczości" - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Anka Zet słynie z kontrowersyjnych happeningów: to ona kilka lat temu uganiała się po gmachu Sejmu za Zbigniewem Ziobro, domagając się odpowiedzi na pytanie o związki partnerskie par jednopłciowych. "Pan nie ma prawa zawrzeć związku z mężczyzną, życzę panu, żeby pan mógł!" - powiedziała wówczas. Trzy lata temu to dzięki Ance Zet dowiedzieliśmy się co premier Donald Tusk myśli o uchwaleniu ustawy o związkach partnerskich, gdy w trakcie Kongresu Kobiet wymusiła na premierze odpowiedź. Zawadzką wyrzucono też z konferencji Episkopatu, podczas której prezentowano wyniku raportu o finansowaniu Kościoła - działaczka zadała pytanie o LGBT.
(md)
Napisałem, żebyś szedł na księdza, a nie do księdza lol. Napisałem, żebyśmy rozmawiali neutralnym językiem, ale nie potrafisz inaczej mówić niż cytatami. Wskazuje to tylko, że sam nie rozumiesz co mówisz, tylko ślepo wierzysz w wyuczone slogany. I zapomniałeś o czymś, ja jestem ateistą i nie muszę znać twoich pism, ty natomiast nadal jesteś człowiekiem i nawet jako katolik powinieneś posiadać podstawową wiedzę, tym bardziej siedząc na tym portalu. I nie pisałem, żebyś zacytował, tylko mi przypis dał, czytać umieć, najwyraźniej w przeciwieństwie do ciebie lol. I znowu nie odpowiedziałeś na pytania tobie zadane. I nie masz prawa, bo uciekłeś, tzn. nie podjąłeś się na odparcie moich (i diega) argumentów z braku swoich. Uczciwiej by było jakbyś się przyznał do porażki, ale i tak rezultat jest ten sam.
Grzechy Sodomitów polegały na wszelkiej nieprawości (nawet dziesięciu sprawiedliwych nie było w Sodomie) a w tym zajściu u Lota chodziło o gwałt, czyli przemoc seksualną.
o gwałt wobec innego mężczyzny, czyli kogoś społecznie równemu tobie (bo gwałt na kobietach- to już inna sprawa była) tu chodziło też o kwestie hierarchii społecznej; zgwałcenie innego mężczyzny oznaczało zrównanie go do statusu kobiety (taki mieli dziwny pogląd na role w seksie)
cała sprawę można tez interpretować jako pogwałcenie świętego prawa gościnności.
Stan faktyczny jest taki , że Franciszek jest papieżem a uznaje się, że wybór papieża jest dokonywany przy udziale Ducha Św. Jeżeli twierdzisz że jest heretykiem ,to bardzo Go obrażasz i Ty się jednocześnie stawiasz na pozycji heretyka. Moim zdaniem obecny papież dobrze sobie radzi w kierowaniu Kościołem. On stawia nacisk na odniesienie do żywego człowieka a nie na złote ornaty i folklor kościelny.
Papież ma przede wszystkim bronić nauki Kościoła a nie tylko zarządzać. Tymczasem wprowadza znaczną część katolików w konsternację, bo to nauczanie zmienia.
Zmienia, jak wszyscy papieże przed nim(i zapewne ci co przyjdą po nim też). To nic nowego, zawsze tak było.
Ja już kiedyś o tym pisałem a Ty nadal utożsamiasz grzechy Sodomitów jedynie z homoseksualizmem.
wystarczy być cielęciem, którego świat dzieli się na czarno-białą odwieczną bitwę mitycznego "lewactwa" z "prawactwem" :D
"kto nie z nami ten wróg"
Nie mam zamiaru wdawać się z Tobą w utarczki słowne. Możesz sobie obrażać tylko nie krzycz nic potem o tolerancji. Tak w ogóle to nie używałem słów "lewactwo" i "prawactwo" - one wyszły od Ciebie. Powiedz mi tylko, dlaczego nawet skrzywdziłeś swojego? niewinnego psa na awatarze queerowym image'em?
Przecież sam przyznałeś, że franciszek jest tym "lewackim antypapieżem" :D Widzisz, jakbyś nie pisał głupot, to by ludzie tego nie komentowali- więc moze na przyszłość dwa razy się zastanów zanim coś napiszesz w sieci ;)
A co do pieska- to Biszkopcikowi boa się bardzo podobało, trochę się w nim tarzał na tapczanie ♥
Co z tą nauką kościoła? W jakiej sprawie mam iść do księdza?
Nie mam prawa używać? Bo Ty mi to prawo zabrałeś? Jak czytam to co piszesz to naprawdę, poddaję się. Nie, nie było żadnej ucieczki - Ty po prostu nie chciałeś rozmawiać kategoriami Pisma Św. co sam przyznałeś. Oczekujesz ode mnie, że zacznę z Tobą rozmawiać myśląc kategoriami podobnymi do Ciebie.
Nie będę Ci wszystkiego cytował, bo już wielokrotnie to robiłem a Ty nawet nie potrafisz się przygotować, bo piszesz o czymś czego nawet uprzednio dobrze nie sprawdzisz. I to dowodzi przywoływanej tak chętnie przez Ciebie ignorancji, więc już proszę nie wspominaj o niej dla własnego dobra.
@don_diego44
Pisałeś już kiedyś o tym przy okazji innego tematu.
Grzechy Sodomitów polegały na wszelkiej nieprawości (nawet dziesięciu sprawiedliwych nie było w Sodomie) a w tym zajściu u Lota chodziło o gwałt, czyli przemoc seksualną.
Zacytuj dokładnie co powiedział i wskaż co tam jest niezgodnego z nauką kościoła. Jesteś pewny, że uznał prozelityzm za grzech, czy może jakieś konkretne jego formy były po prostu dla niego niedopuszczalne? A rozłam to myślę, że jest prowadzony przez takich skrajnych prawaków jak ty, którzy chcą zostawić kościół w średniowieczu. Zastanów się, skoro kościół przechodzi kryzys należy go reformować. Wielu by oczekiwało konkretnych, lecz Franciszek pozostaje powściągliwy w tym temacie, a dla takich jak ty to za dużo. Na mój gust to wy macie schizmy (schizofrenię XD). I jak mam sprawdzić ten fragment skoro nie podałeś gdzie on się znajduje? A poza tym nie masz prawa już używać "grzechu sodomitów", bo uciekłeś z naszej dyskusji na ten temat. I skoro tak dobrze znasz naukę kościoła to dlaczego nie pójdziesz na księdza? Oj, zapomniałem, gejom zabraniają XD. I jak narzekanie uciemiężonego ludu może być grzechem? Albo jakiś idiota to pisał, albo ty zmyślasz lol.
Uzasadnieniem jest treść jego adhortacji, pisałem już. No nie, on nie zaprzecza, daje wolną rękę. A przecież trzeba pamiętać o tym: "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie." Ostatnio stwierdził nawet, że prozelityzm to grzech, te kwiatki można by mnożyć.
Przecież wielu ludzki kościoła i hierarchów widzi w tym jawną sprzeczność, nie jest tak jak pisze don_diego44. Widać rozłam. Pasterz, który prowadzi swoją wspólnotę do schizmy?!
KKK:
Tradycja katechetyczna przypomina również, że istnieją "grzechy, które wołają o pomstę do nieba". Wołają więc do nieba: krew Abla, grzech Sodomitów, narzekanie uciemiężonego ludu w Egipcie, skarga cudzoziemca, wdowy i sieroty, niesprawiedliwość względem najemnika.
Na przyszłość warto sprawdzić, zanim się coś napisze, bo może być niewypał.
Jednak opinia Papieża i większości kardynałów jest oficjalnym stanowiskiem Kościoła w danej kwestii. I jest oczywiste i naturalne ,że nauczanie Kościoła, na przestrzeni wieków, ulegało modyfikacji, głównie pod wpływem postępu w nauce. Odnośnie rozwodów żydowskich , to trzeba brać pod uwagę kontekst czasów w których żył Jezus. U Żydów tylko mężczyzna mógł się rozwieść z żoną i pewnie było wiele sytuacji , że jak mu się znudziła stara żona to się rozwodził i brał sobie młodszą .W tamtych czasach kobieta mogla żyć tylko w rodzinie , nie mogła egzystować samodzielnie . Taka rozwódka stawała się wyrzutkiem społecznym . Jezus piętnując rozwody występował pewnie w obronie kobiet. I taki przykład: mąż odchodzi od żony i taka kobieta, nie będąc niczemu winna , ma żyć do końca życia samotnie ?