Oradea w Rumunii Unsplash.com 120 organizacji z Europy apeluje o zgodę na marsz równości 25 lipca. To już czwarty rok obstrukcji ze strony władz miasta.
Rumuńska Oradea znów próbuje wypchnąć Paradę Równości poza centrum miasta. Organizacja Forbidden Colours wspólnie z ACCEPT Romania koordynuje międzynarodowy apel podpisany przez ponad 120 organizacji, które domagają się zgody na bezpieczne przeprowadzenie Oradea Pride zaplanowanego na 25 lipca 2026 roku.
Jak informuje Forbidden Colours w komunikacie prasowym, organizatorzy z ARK Oradea złożyli zgłoszenie w ustawowym terminie i zaproponowali ponad 100 możliwych tras przemarszu. Władze lokalne odrzucają jednak każdą realną opcję, sugerując w zamian statyczne zgromadzenie albo przeniesienie marszu poza centrum miasta.
To już czwarty rok z rzędu, w którym władze Oradei utrudniają organizację marszu. Według sygnatariuszy apelu powtarzające się odrzucanie wszystkich rozwiązań przestało być problemem administracyjnym czy logistycznym - to systematyczne ograniczanie wolności zgromadzeń i wypowiedzi społeczności LGBTIQ+.
„Razem z ACCEPT Romania koordynowaliśmy tę szeroką międzynarodową reakcję, ponieważ to, co dzieje się w Oradei, nie może być dłużej traktowane jako odosobniony lokalny problem” - powiedział Rémy Bonny, dyrektor wykonawczy Forbidden Colours. „Kiedy samorząd wielokrotnie uniemożliwia tej samej mniejszości korzystanie z prawa do pokojowych zgromadzeń, europejskie społeczeństwo obywatelskie ma obowiązek działać zbiorowo”.
Bonny był obecny na Oradea Pride w 2025 roku i relacjonuje, co widział na własne oczy. „Widzieliśmy, jak pokojowych uczestników blokowano przed wejściem na ogłoszoną trasę, spychano ich w ulice zamknięte z powodu remontów i konfrontowano z policyjną przemocą” - mówi. „Władze nie chroniły wolności zgromadzeń społeczności LGBTIQ+. Zamiast tego użyto siły policyjnej wobec osób, które pokojowo domagały się swoich praw podstawowych”.
Mimo odrzucenia wszystkich proponowanych tras w zeszłorocznym marszu wzięło udział ponad 500 osób. Uczestnicy zostali odizolowani przez funkcjonariuszy, a część z nich otrzymała następnie mandaty lub stanęła przed postępowaniami związanymi z udziałem w wydarzeniu.
Forbidden Colours zwraca uwagę na kontekst polityczny. Burmistrz Oradei Florin Birta należy do rumuńskiej Partii Narodowo-Liberalnej, wchodzącej w skład Europejskiej Partii Ludowej. Organizacja wzywa kierownictwo EPP, by zajęło jasne stanowisko wobec polityków z własnej rodziny politycznej, którzy blokują parady równości.
„Europejska Partia Ludowa nie może milczeć, gdy jeden z jej burmistrzów wielokrotnie odmawia osobom LGBTIQ+ ich podstawowych wolności” - zaznacza Bonny. Po zniesieniu zakazu Parady Równości w Budapeszcie Oradea może stać się jedynym miastem w Unii Europejskiej, w którym władze lokalne rok po roku uniemożliwiają społeczności LGBTIQ+ przeprowadzenie marszu.
Forbidden Colours apeluje do burmistrza Birty o zatwierdzenie bezpiecznej i widocznej trasy, do władz krajowych o zagwarantowanie bezpieczeństwa uczestnikom, a do Komisji Europejskiej o monitorowanie sytuacji jako kwestii praw podstawowych i przegląd wsparcia finansowego dla miasta. Rémy Bonny zapowiedział, że osobiście weźmie udział w tegorocznym marszu 25 lipca.
Piątek, 28.05.2010 Walka o moskiewską paradę
Piątek, 13.01.2006 Echa poznańskiego Marszu Równości
Poniedziałek, 05.02.2001 Najazd policji na klub gejowski w Bukareszcie
Wtorek, 21.04.2026 TSUE miażdży węgierską ustawę anty-LGBT. Przełomowy wyrok
Środa, 30.05.2012 Parada Równości już w sobotę!