Kadr z serialu "Proud" O polskim serialu wyprodukowanym dla HBO jest głośno już przed jego oficjalną premierą, więc nie będę się rozpisywał na temat fabuły. Młody, przystojny Filip prowadzi tzw. życie na pełnej k.... Imprezy, seks, dragi i kompletny brak szacunku dla bliskich i martwiących się o niego osób. Życie Filipa zostaje wywrócone do góry nogami, gdy niespodziewanie umiera jego siostra, osierocając swoją córeczkę. Jak chłopak sprawdzi się w roli opiekuna małego dziecka w kraju, w którym geje raczej dzieci nie wychowują? Odpowiedź na to pytanie będzie powoli odsłaniana w ośmiu odcinkach serialu. Premierowy odcinek „Proud" dostępny jest już dziś na HBO Max.
Serial od początku zapowiadał się dobrze. Nagroda na festiwalu Series Mania, świetna obsada, intrygująca fabuła. Oczywiście nawet z dobrych składników można przyrządzić kiepską potrawę, ale producentom „Proud" udało się coś, co w polskich produkcjach filmowych jest bardzo rzadkie. Serial nie udaje zagranicznej produkcji, zachowuje swoje polskie korzenie i pozostaje od początku autentyczny, nie katując równocześnie widza ani martyrologią, którą polski film tak kocha, ani dłużyznami. Mamy więc cudowną obsadę, genialną muzykę, która gra w serialu jedną z głównych ról, zmieniając go momentami w wysmakowany teledysk, oraz scenariusz, który opowiada wiarygodne historie, zamiast przekonywać nas do czegoś lub o czymś – co jest dziś powszechnym grzechem bardziej zaangażowanych produkcji. Tak, serialowi nie można odmówić zaangażowania. Wątki rodzicielstwa gejów, sytuacji osób LGBT, równouprawnienia kobiet, rozpadu rodziny czy nałogów są poruszane dość intensywnie, ale twórcy unikają jak ognia pouczania widza.
„Proud" jest też bezwstydnie queerowy. Sceny seksu wyglądają jak seks, a bohaterowie nie są wiecznymi ofiarami, nie przepraszają nikogo za swoją orientację i nie cierpią. To odważne, mając na uwadze, że produkcje queerowe nie za dobrze się dotychczas w Polsce sprzedawały, a dystrybutorzy czasami starali się wręcz ukryć queerowość swoich filmów i seriali, aby nie przestraszyć polskiej publiczności. „Proud" tego nie robi – materiały promocyjne nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do tego, jakiej orientacji jest główny bohater. Czy to świadoma strategia HBO? Jeśli tak, to póki co ta strategia się spina. „Gorąca Rywalizacja", której dosłowność i moc gejowskich scen wyniosły mainstreamowe produkcje queerowe na nowy poziom, święci ogromne sukcesy i pozwoliła stacji wybić się ponad streamingową, wygładzoną papkę, którą serwuje konkurencja.
Gdyby ktoś dotychczas nie odczytał moich intencji, postawię sprawę jasno: dla mnie to nie tylko jedna z najlepszych queerowych produkcji, lecz także jeden z lepszych seriali ostatnich lat – i świadomie nie ograniczam się przymiotnikiem „polski". Jego polskość jeszcze kilka lat temu mogłaby być problemem i sprawić, że nie zostałby do końca zrozumiany poza granicami naszego kraju. Daję mu wszystkie gwiazdki, jakie posiadam :-) Mam nadzieję, że trwająca moda na Polskę pozwoli mu przebić się szerzej i podbić serca międzynarodowej publiczności. Przyznam, że byłbym z takiego sukcesu bardzo dumny – zarówno jako gej, jak i jako Polak, bo wbrew temu, co uważają hejterzy, obie tożsamości mogą być powodem do dumy.
(ro)
Proud, 2026
Kraj produkcji: Polska.
Gatunek: serial obyczajowy / dramat.
Platforma: HBO Max.
Liczba odcinków: 8.
Twórcy i obsada
Reżyseria: Karol Klementewicz.
Scenariusz: Karol Klementewicz, Monika Pęcikiewicz.
Produkcja: TVN Warner Bros. Discovery we współpracy z Magnolia Films.
Obsada: Ignacy Liss, Joanna Kulig, Maja Ostaszewska, Maria Sobocińska, Kamil Studnicki, Dorota Kolak, Tamara Arciuch.
Fabuła
Serial opowiada o Filipie, młodym mężczyźnie prowadzącym beztroskie życie, którego świat wywraca się po rodzinnej tragedii, gdy musi zająć się małym dzieckiem.
Premiera
Premiera światowa: 12 czerwca 2026.
Emisja kolejnych odcinków: co tydzień.
Finał: 31 lipca 2026.
Wyróżnienia
Serial zdobył Grand Prix na festiwalu Series Mania.