Dnia 10. października bieżącego roku na łamach dziennika „Rzeczpospolita” ukazał się artykuł dotyczący kolejnego projektu ustawy o związkach partnerskich rzekomo tworzonego przez Platformę Obywatelską. Z artykułu „Związki partnerskie à la PO” dowiadujemy się, że partia nie prezentuje swojego projektu publicznie, bo szefostwo „obawia się fali krytyki ze strony zwolenników związków partnerskich”.
Jako Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich należymy niewątpliwe do grupy „zwolenników związków partnerskich”. Nie jesteśmy niestety w stanie skrytykować projektu ani go poprzeć, gdyż Platforma Obywatelska konsekwentnie ignoruje stronę społeczną. Zarówno nasza grupa jak i inne organizacje zainteresowane tym projektem wielokrotnie szukały dialogu z PO oraz z rządem. Efektem tych poszukiwań jest uporczywa blokada informacyjna partii rządzącej. Zainteresowani zdani są na pogłoski i donosy prasowe z drugiej ręki. Tworzenie prawa w atmosferze plotek i domysłów jest nieprofesjonalne. Nasza grupa stanowczo sprzeciwia się takim praktykom i domaga się od władz PO transparentnej polityki informacyjnej w tej sprawie. Ponawiamy także zaproszenie do rozmów z nami. Wyrażamy obawę, że projekt przygotowany bez konsultacji społecznych nie tylko spotka się z falą krytyki, ale może stać się także legislacyjnym bublem.
Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich Oświadczenie ws. projektu ustawy o związkach partnerskich PO


Nigdzie nie napisałam, że rząd ma utrudniać ludziom życie. Napisałam, że jego celem nie jest ulepszenie Tobie życia..... bo nie da się sprostać wymaganiom jednostki. Ja tam się cieszę, że jest jak jest. Oczywiście to moje zdanie, bo żyję w myśl zasady: chcesz być szczęśliwy - dostrzegaj plusy a nie minusy. Dzięki temu nie mam problemów. Ty chodzisz wściekły bo nie masz prawa do zawarcia małżeństwa, a ja sobie zrobię spacer do notariusza i mogę spać spokojnie. Jak przyjdzie mi zapłacić podatek za spadek (odpukać!) to go zapłacę z pieniędzy, które zaoszczędziłam na weselu, którego nie będę mieć, a na które wypada zaprosić również tą nielubianą część rodziny więc koszty się mnożą w nieskończoność. Więc wszystko mi jedno czy kasa przepadnie na kotleta i niewygodną kiecę ślubną czy na podatek, który mi się zwróci bo ląduje do budżetu państwa - czyli też na moje potrzeby.
Tak naprawdę trudno powiedzieć co jest zasługą PO, bo żeby to realnie określić musiałoby być wiadome jak zmieniłaby się Polska gdyby PO w tym czasie nie rządziło. Bo to, że oni sobie wymienią, że tyle i tyle dróg powstało itd. to nie znaczy, że by nie powstały gdyby ich nie było:) Poza tym zawsze wątpiłam w normalność ludzi pchających się do rządu więc nie oczekuję idylli. W razie czego granice UE są otwarte.
Co do pisu to właśnie o to mi chodziło. Jest to jedna z 2 umiejętności platformy. Strasznie pisem. Ludzie nie głosują za platformą tylko przeciw Pisowi. ehh wspaniałe zasługi. chyba już wole PIS. Nie można wiecznie uciekać. Niech sobie porządzą 4 lata. Wytoczą wojnę ruskom, powsadzają do wiezień przeciwników politycznych, postawią pomniki kaczora i tyle. Może potem pojawi się ktoś sensowny i coś ruszy na przód? Bo w tej chwili przy obecnym rządzie będzie coraz gorzej.
Dla mnie PO zrobiło przynajmniej to, że do władzy nie dorwał się PIS. Wtedy dopiero byśmy ryczeli. W ich oczach jesteś szatańskim pomiotem, a wszystkie Twoje pieniądze należy oddać samotnym matkom i patologii. Dzieci kobiet zmuszanych do bycia inkubatorem, którym zabroniono aborcji po gwałtach itd. dostawałyby rodziny z podbitymi karteczkami z wszystkich nabożeństw w danym miesiącu i wierne partii, a za ich utrzymanie płaciłbyś Ty. O adopcji wśród homo i o związkach partnerskich nawet by nie można było głośno powiedzieć. Podatki byłyby może i na pokazówkę obniżone ale długi państwowe by rosły i przyszło by Ci je spłacać z nawiązką za kilka lat, jakby do władzy doszli ludzie, którzy liczyć potrafią.
Neguto rząd nie jest po to żeby Tobie życie ułatwić. Jest od zarządzania Państwem, pilnowania porządku i stabilizacji ekonomicznej. Jakby ich zadaniem było ulepszanie życia obywatelom to żadna partia by nie sprostała temu zadaniu. Ty chcesz ślubów wśród homo a mój sąsiad homofob chciałby Cię przymusowo leczyć bo nie chce "zboczeńców" w swoim kraju. Oboje jesteście Polakami i obje płacicie podatki utrzymujące to Państwo, więc jak ma władza Wam obu dogodzić?
Do tego do dziś pamiętam sprawę ACTA i bezmyślność ,głupotę i rządu. Na szczęście udało nam się przed tym obronić. Dodac do tego niespełnione obietnice i nawet brak chęci żeby robić cokolwiek, brak chęci by chociaż z nami porozmawiać i zapytać się czego oczekujemy. Jedyne co potrafi robić platforma to dobre wrażenie i straszenie pisem.
"żądamy ustawy o związkach partnerskich",
a następnym razem:
"małżeństwa dla wszystkich",
to odnoszę wrażenie o konieczności artykułu wraz z sondą wśród ludzi na queer.pl i dołączonym zdjęciem baneru:
"związki czy małżeństwa - zdecyduj się".
Nie przesadzaj chyba lepsze PO niż PiS, poza tym zauwazyles ze opozycja zwlaszcza prawica sieje "propagandę porażki", można odnieść wrażenie ze żyjemy w kraju trzeciego świata
A rzeczywistośc jest taka że kraj rozwija się jak nigdy i choć nie jestem zwolennikiem PO w wielu sprawach to mam dość tej nagonki na Tuska
Po co to gdybanie? Akurat temat związków partnerskich nie powinien wypływać na powierzchnię. Zainteresowanych jest mniejszość a przeciwników większość. Jak zacofańcy się o nim dowiedzą to zaczną bojkotować KAŻDY projekt dotyczący tego tematu. Jak projekt przejdzie "po cichu" to po swojej stronie będą mieć branżę, a równocześnie nie zrobią sobie wrogów w przeciwnikach związków partnerskich. Strategiczne podejście PO może wyjść na dobre i w ogóle pojęcie związków partnerskich zacznie istnieć. Poza tym dla zainteresowanych chyba lepszy jest i tak kontrowersyjny projekt niż żaden? Zawsze to krok do przodu. Na resztę przyjdzie czas. Żeby gdzieś wejść najpierw trzeba otworzyć drzwi.
Najlepsze co zarząd PO może zrobić to w najbliższych wyborach parlamentarnych tak ułożyć listy wyborcze żeby konserwatyści typu Raś czy Biernacki nie weszli do sejmu jako reprezentanci PO
Dobrze by bylo gdyby do sejmu nie weszlo PSL lub weszlo z niewielką liczba posłów bo wtedy prawdopodobnie rządziłaby koalicja PO-SLD, najlepsza z dostępnych dla Polski, bo koalicja typowo lewicowa SLD-Twoj Ruch jest niemożliwa
Najlepsze co zarząd PO może zrobić to w najbliższych wyborach parlamentarnych tak ułożyć listy wyborcze żeby konserwatyści typu Raś czy Biernacki nie weszli do sejmu jako reprezentanci PO
Dobrze by bylo gdyby do sejmu nie weszlo PSL lub weszlo z niewielką liczba posłów bo wtedy prawdopodobnie rządziłaby koalicja PO-SLD, najlepsza z dostępnych dla Polski, bo koalicja typowo lewicowa SLD-Twoj Ruch jest niemożliwa
Obserwuję politykęod kilkulat i nie wierzę już w obietnice po kolejnych wyborach Taka argumentacja już nie raz była podnoszona. Sprawy LGBT to gorący kartofel, który jest tylko przerzucany. Jakby politycy chcieli to przeprowadziliby ową ustawę. DT nie jest bezsilny, nie ma chęci ani determinacji, nie tylko w tej sprawie.
Poza tym kropla drąży skałę. Wolę dostać niewiele niż WIELKIE NIC.