W przyszłym tygodniu będziemy wiedzieć, czy Sejm jeszcze w tym roku - na ostatnim posiedzeniu, zajmie się projektem ustawy o związkach partnerskich. W porządku obrad na najbliższe posiedzenie (17 grudnia) znalazł się zapis o możliwości "Rozstrzygnięcia przez Sejm wniosku o uzupełnienie porządku dziennego o punkty: pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o związkach partnerskich (druk nr 2383), pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o związkach partnerskich (druk nr 2384)".
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się
głosowanie nad wnioskiem byłego już posła Twojego Ruchu, a obecnego prezydenta Słupska, Roberta Biedronia, o uzupełnienie porządku dziennego o punkty dotyczące pierwszego czytania poselskiego projektu ustawy o związkach partnerskich. W przypadku przegłosowania wniosku - pierwsze czytanie projektu ustawy może mieć miejsce jeszcze
18 lub 19 grudnia.W Sejmie czekają dwa projekty ustaw, którym numery druku sejmowego nadano w maju. Jeden z projektów, złożony przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, czekał na numer od stycznia zeszłego roku, drugi – złożony przez Twój Ruch – od lipca 2013 - tym drugim właśnie być może zajmie się Sejm.
"Przedświąteczny pośpiech nie sprzyja procedowaniu żadnej ustawy, a na pewno nie tych dotyczących tak istotnych dla obywateli spraw jak prawne uregulowanie ich związku. Taki pośpiech wskazuje raczej na chęć uwalenia projektu, żeby zdążyć zrobić świąteczne zakupy i przygotować świątecznego karpia. Sytuacji nie sprzyja również fakt, że poseł sprawozdawca, który już raz bronił tego projektu nie jest już posłem. Scenariuszy możliwych zdarzeń jest kilka, niestety większość nie kończy się dla projektu happy endem" - czytamy
na Facebooku akcji Miłość Nie Wyklucza.Skorzystaj z gotowego narzędzia i wyślij APEL O POPARCIE USTAWY ZWIĄZKACH PARTNERSKICH!ZWIĄZKI PARTNERSKIE - jak to leciało?Przed wyborami parlamentarnymi
Donald Tusk mówił, że "Zbliżamy się do momentu, kiedy związki partnerskie byłyby do zaakceptowania przez większość w przyszłym Sejmie, jak i przez Polaków". W czerwcu 2011 roku dodawał, że "Chyba nie będzie piekła, jeżeli damy sobie kilka miesięcy czasu, aby te kwestie spokojnie i precyzyjnie uregulować". Temat związków partnerskich na dobre pojawił się dopiero po... 15 miesiącach. Do tego czasu nad kolejną ustawą,
której długo nikt nie widział, pracował poseł Platformy Obywatelskiej, Artur Dunin. W styczniu, po aferze z "sejmową zamrażarką", odbyło się
pierwsze czytanie ustaw. Wszyscy pamiętamy sejmową debatę nad ustawami o związkach partnerskich i ostateczny wynik: 46 posłów i posłanek PO powiedziało "nie".
Temat związków na jakiś czas zagościł w debacie publicznej i mediach. Donald Tusk powołał poselski zespół, który
miał przygotować kompromisowy projekt ustawy – do maja. W maju jednak, podczas Kongresu Kobiet,
były już premier rozwiał wszelkie wątpliwości. „Najgorsze co mogłoby się stać to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z konstytucją. To mogłoby zamrozić temat związków partnerskich na dekady. Bo dziś nie widzę szans, że w ciągu 10-15 lat w Sejmie znajdzie się większość dla radykalnych rozwiązań tej sprawy. Ja chciałbym żyć w kraju, gdzie wszelkie odmienności cieszą się szacunkiem wyrażonym w przepisach prawa, ale muszę być odpowiedzialny za skutki prawne i społeczne. Do efektów dojdziemy drogą ewolucji, choć może nie będą to efekty przez wszystkich tutaj pożądane” - mówił.
Podczas tegorocznego Kongresu, przyciśnięty do muru, Donald Tusk powiedział, że "Postęp jest bardzo wyraźny, ale prawdopodobnie będziemy potrzebowali jeszcze trochę czasu na znalezienie większości w parlamencie".
"Uważam, że trzeba to uregulować" - powiedziała
premier Ewa Kopacz o związkach partnerskich w październiku. "Natomiast byłam przeciwna adopcji dzieci przez te pary i nadal jestem" - dodawała premier.
(md)
ciągle się narzucać? Trzeba zacząć od kampanii informacyjnej by przekonać do siebie więcej obywateli,praca u podstaw moi mili.
Jak wszyscy będą mieli takie podejście jak Ty, to na pewno nic się nie uda.
ciągle się narzucać? Trzeba zacząć od kampanii informacyjnej by przekonać do siebie więcej obywateli,praca u podstaw moi mili.
kampanie informacyjne trwają już od dłuższego czasu :P