„Nowy film Lukasa Dhonta to zmysłowa opowieść o rodzącym się uczuciu na froncie I wojny światowej, doceniona przez większość krytyków za odwagę tematyczną."
„Nowy film Lukasa Dhonta to zmysłowa opowieść o rodzącym się uczuciu na froncie I wojny światowej, doceniona przez większość krytyków za odwagę tematyczną."
W okopach belgijskiego frontu I wojny światowej młody żołnierz Pierre spotyka Francisa, który zamiast walczyć, organizuje dla kolegów przedstawienie teatralne — między mężczyznami rodzi się uczucie skazane na milczenie. Nowy dramat wojenny Lukasa Dhonta, nagrodzony w Cannes 2026 za role męskie.
Rok 1916, belgijski front. Pierre przybywa do okopów młody, gotowy udowodnić, że jest mężczyzną z krwi i kości — takim, jakiego wymaga od niego wojna. Za linią frontu spotyka Francisa, który zamiast czyścić karabin, szyje kostiumy i próbuje na chwilę oderwać kolegów od strachu, przygotowując rewię teatralną. Wspólna praca zbliża obu mężczyzn, a między nimi rodzi się uczucie, które w tych okolicznościach musi pozostać dyskretne. Lukas Dhont i Angelo Tijssens budują wokół tej relacji dramat o cenie milczenia i o tym, że w świecie karabinów największą odwagą bywa czułość.
Tchórz miał światową premierę 21 maja 2026 roku w konkursie głównym 79. Festiwalu Filmowego w Cannes. To trzeci pełnometrażowy film Dhonta na Croisette, po głośnym Girl z 2018 roku i nominowanym do Oscara Close z 2022. Belgijski reżyser konsekwentnie krąży wokół tych samych tematów — męskości, bliskości i społecznej presji — tym razem przenosząc je w scenerię okopów. Film powstał jako koprodukcja Belgii, Francji i Holandii, a jego dwujęzyczność (francuski i niderlandzki) odpowiada realiom belgijskiego frontu.
Jury w Cannes doceniło przede wszystkim duet aktorski: Emmanuel Macchia i Valentin Campagne wspólnie odebrali nagrodę dla najlepszego aktora. Obaj debiutują w głównych rolach filmowych, co czyni to wyróżnienie tym bardziej wymownym — chemia między nimi okazała się na tyle wiarygodna, że przekonała festiwalowe jury. Film otrzymał także Prix du Cinéma Positif. Recenzent International Cinephile Society pisał o dużej kontroli formalnej Dhonta i o tym, że tytułowe „tchórzostwo” zostaje w filmie przewartościowane — tchórzem nie jest ten, kto unika walki, lecz ten, kto nie potrafi przyznać się do własnego człowieczeństwa. Francuski Cult.News podkreślał zaś umiejętne połączenie dramatu wojennego z romansem oraz rolę spektaklu jako przeciwwagi dla frontowej przemocy.
Ciekawie wypada gra tytułów. Angielski Coward mówi o tchórzu, francuskie Les Braves — o odważnych. To nie kaprys dystrybucji, tylko oś interpretacyjna filmu: czy odwagą jest posłuszeństwo i strzał, czy raczej zdolność do zachowania miłości tam, gdzie wszystko ją miażdży? Dhont przesuwa też punkt ciężkości z pola bitwy na to, co dzieje się za linią frontu — na próby, kostiumy, wspólnotę, którą buduje się wokół sceny. Teatr staje się w Tchórzu przestrzenią queerową w najbardziej dosłownym sensie: miejscem, gdzie można na chwilę zdjąć mundur i przymierzyć inną rolę, inne ciało, inne pragnienie.
Dla kina LGBT to pozycja o tyle istotna, że wpisuje się w rosnący nurt opowieści przywracających queerowe historie kontekstom, z których zostały wymazane — militarnym, historycznym, patriotycznym. Pierre i Francis nie mogą swobodnie się kochać, bo dyscyplina wojskowa i społeczna presja tego nie dopuszczają, ale Dhont nie zamienia ich historii w kolejny martyrologiczny obrazek. Bardziej interesuje go pytanie, co robi z człowiekiem konieczność ciągłego udawania kogoś innego. Polska dystrybucja pod tytułem Tchórz nie została jeszcze potwierdzona — na razie film funkcjonuje w obiegu festiwalowym, ale przy nazwisku Dhonta trudno się spodziewać, żeby ominął nasze kina studyjne.
FILM | dramat Tár USA, 2022