„Nagrodzony w Cannes debiut o oszałamiającej wizualnej urodzie i queerowej bezkompromisowości, jednogłośnie zachwycił krytyków jako empatyczny portret społeczności kinnar w Nepalu."
„Nagrodzony w Cannes debiut o oszałamiającej wizualnej urodzie i queerowej bezkompromisowości, jednogłośnie zachwycił krytyków jako empatyczny portret społeczności kinnar w Nepalu."
Piratia, przyszła matriarchini nepalskiej społeczności Kinnar żyjącej na skraju Parku Narodowego Chitwan, marzy o ucieczce z ukochanym mężczyzną — dopóki zaginięcie jednej z młodych kobiet z grupy nie postawi jej przed wyborem między osobistą wolnością a rodziną z wyboru. Nagrodzony w Cannes debiut Abinasha Bikrama Shaha łączy dramat społeczny z psychologicznym thrillerem.
Na skraju lasu przylegającego do Parku Narodowego Chitwan, gdzie mieszkańcy nocami patrolują wioskę, żeby chronić ją przed dzikimi słoniami, żyje wspólnota Kinnar — grupa osób transpłciowych, którą lokalna społeczność jednocześnie szanuje i się jej obawia. Prosi się je o błogosławieństwa, ale też przypisuje moc rzucania klątw. Ta krucha równowaga zaczyna pękać wraz z zaginięciem jednej z młodych kobiet, Apsary. Piratii, przyszła matriarchini grupy, staje przed wyborem: zostawić wszystko i uciec z ukochanym mężczyzną do „zwyczajnego” życia, czy podjąć odpowiedzialność za rodzinę, którą sama sobie wybrała.
Zobacz recenzje filmu „Les Éléphants dans la brume" na YouTube
Les Éléphants dans la brume, znany też pod nepalskim tytułem तिनीहरू (Tinihāru, „oni/one”), to pełnometrażowy debiut Abinasha Bikrama Shaha, reżysera, który cztery lata wcześniej zwrócił na siebie uwagę w Cannes krótkim metrażem Lori. Tym razem wrócił nad Lazurowe Wybrzeże z filmem, który przeszedł do historii jako pierwsza nepalska produkcja fabularna w oficjalnej selekcji festiwalu — i od razu zdobył Nagrodę Jury sekcji Un Certain Regard. Za zdjęcia odpowiada Noé Bach, muzykę skomponował Frédéric Alvarez, a montaż współtworzyła transpłciowa montażystka Paris J. Ludwig. Projekt powstał w koprodukcji pięciu krajów: Nepalu, Francji, Niemiec, Brazylii i Norwegii.
W rolę Piratii wciela się Pushpa Thing Lama, wokół której francuscy krytycy zbudowali sporą część entuzjazmu. Magazyn Trois Couleurs pisał o „imponującym debiucie” i doceniał sposób, w jaki Shah zaczyna od portretu wspólnoty — rytmu pracy, obrzędów, nocnych czuwań — by stopniowo przesunąć film w stronę psychologicznego thrillera. Pod pozorną tolerancją mieszkańców wioski zaczyna dochodzić do głosu transfobia, którą reżyser odsłania warstwa po warstwie. Shah opowiadał The Hindu, że do społeczności Kinnar pojechał bez gotowego scenariusza — najpierw długo słuchał, rozmawiał, obserwował. Tłumaczył też, że tytuł Tinihāru („oni/one”) miał być punktem wyjścia do przejścia od dystansu do wspólnoty, od „ich” do „nas”.
Metafora, wokół której zbudowany jest cały film, jest przy tym bezpretensjonalna i piękna: żeńskie stada słoni i grupa Kinnar to dwie matriarchalne wspólnoty, które chronią swoje, przekazują odpowiedzialność między pokoleniami i muszą zmagać się z otoczeniem widzącym w nich zagrożenie. Mgła z tytułu to zaś obraz tego, co się przed wioską ukrywa — i tego, czego wioska nie chce widzieć. Ważne, że Piratia nie jest tu figurą reprezentującą „problem społeczny”. Ma własne ambicje, zmęczenie, pragnienie miłości i prywatności. Jej ewentualne odejście nie zostało zapisane jako prosta ucieczka od opresji do wolności — to również porzucenie tych, za które odpowiada.
Właśnie ta odmowa łatwych rozstrzygnięć czyni z filmu Shaha jedną z ciekawszych queerowych propozycji ostatnich miesięcy: opowieść o rodzinie z wyboru, transpłciowej sprawczości i solidarności marginalizowanych wspólnot, opowiedzianą w formie gatunkowego thrillera, a nie kolejnego dramatu o cierpieniu. Francuska premiera kinowa była zapowiadana na 23 września 2026 roku, dystrybucją zajmują się Les Valseurs i Arizona Distribution. Polska data premiery pozostaje nieznana — najpewniej film pojawi się najpierw w programach festiwali LGBT+ i kina azjatyckiego.
FILM | dramat Tár USA, 2022