Ten film nie ma jeszcze recenzji i kategorii. Pracujemy nad tym.
Ten film nie ma jeszcze recenzji i kategorii. Pracujemy nad tym.
„Pięć tańców” to opowieść o poszukiwaniu szczęścia i miłości w wielkim mieście. To wyjątkowa uczta zmysłów i hołd dla piękna, wolności i dyscypliny współczesnego tańca.
hip (Ryan Steele) jest utalentowanym, 18-letnim tancerzem, który niedawno przyjechał z Kansas do Nowego Jorku na stypendium. Tam został dostrzeżony przez Anthonego, który zaprosił go do swojego zespołu. Trwają właśnie intensywne próby do nowej choreografii. Między Chipem i drugim tancerzem Theo zaczyna rodzić się nieśmiała namiętność. Jednak Chip ma coraz większe problemy, żeby utrzymać się w Nowym Jorku. Nie może liczyć na pomoc rodziców, którzy woleliby, żeby wrócił do domu.
Ps: Dialogów nie za dużo.
Nie zgadzam się, że to najgorszy film gejowski. Moim zdaniem na to miano zasługują sztampowe "Płynące wieżowce".
jedyne.
reszta do bani.
No cóż... nie mogę się zgodzić. Mam totalnie odmienne zdanie. Ten film może być zbyt głęboki dla osób, które z tańcem klasycznym, towarzyskim, jazz'owym czy totalnie innym nie mają nic wspólnego. Te choreografie, taniec - to one opowiadają historie. Nie słowa czy sam film.
jedyne.
reszta do bani.