„Kameralny film o młodym tancerzu odkrywającym siebie i pierwszą miłość. Hipnotyzująca choreografia i zmysłowe zdjęcia rekompensują skromną, momentami zbyt powolną fabułę."
„Kameralny film o młodym tancerzu odkrywającym siebie i pierwszą miłość. Hipnotyzująca choreografia i zmysłowe zdjęcia rekompensują skromną, momentami zbyt powolną fabułę."
Kameralny dramat queerowy o młodym tancerzu z Kansas, który przyjeżdża do Nowego Jorku, by dołączyć do zespołu tańca współczesnego i odnaleźć w nim zarówno siebie, jak i pierwszą bliską relację. Film opowiedziany w dużej mierze ruchem i ciałem, na styku kina LGBT i filmu o tańcu.
Osiemnastoletni Chip przyjeżdża z Kansas do Nowego Jorku, by spełnić marzenie o karierze tancerza współczesnego. Trafia do kameralnej grupy choreograficznej działającej w lofcie na SoHo, gdzie próby, ciała w ruchu i napięcia między tancerzami wyznaczają rytm jego nowego życia. Chłopak nie ma jednak gdzie mieszkać ani z czego się utrzymać — po cichu sypia w samym studiu, próbując ukryć przed innymi swoją sytuację.
Zobacz recenzję filmu „Pięć tańców" na YouTube
W zespole poznaje Katie (Catherine Miller), która oferuje mu przyjazną pomoc, oraz Theo (Theo Stockman), tancerza, z którym łączy go coraz silniejsza więź emocjonalna i fizyczna. Pięć tańców w reżyserii Alana Browna snuje swoją opowieść w dużej mierze bez słów — przez pięć choreografii, dotyk, oddech i obecność ciał. Chip, grany przez Ryana Steele'a, balansuje między pragnieniem, pracą artystyczną a prekaryjną codziennością młodego geja z prowincji, który próbuje zakorzenić się w wielkim mieście.
FILM | dramat Tár USA, 2022
Ps: Dialogów nie za dużo.
Nie zgadzam się, że to najgorszy film gejowski. Moim zdaniem na to miano zasługują sztampowe "Płynące wieżowce".
jedyne.
reszta do bani.
No cóż... nie mogę się zgodzić. Mam totalnie odmienne zdanie. Ten film może być zbyt głęboki dla osób, które z tańcem klasycznym, towarzyskim, jazz'owym czy totalnie innym nie mają nic wspólnego. Te choreografie, taniec - to one opowiadają historie. Nie słowa czy sam film.
jedyne.
reszta do bani.