„"Proud" zamyka epokę stwierdzeń typu "dobry, jak na queerowy serial" i "dobry jak na polską produkcję" On jest po prostu dobry i dajemy mu wszystkie gwiazdki, jakie posiadamy :-)"
„"Proud" zamyka epokę stwierdzeń typu "dobry, jak na queerowy serial" i "dobry jak na polską produkcję" On jest po prostu dobry i dajemy mu wszystkie gwiazdki, jakie posiadamy :-)"
Filip, warszawski model żyjący z imprezy na imprezę, po rodzinnej tragedii staje przed wyborem: oddać małą siostrzenicę do pieczy zastępczej czy samodzielnie ją wychować, mierząc się z systemową homofobią. Proud Karola Klementewicza to obyczajowy dramat HBO Original o tęczowym rodzicielstwie w Polsce.
Filip ma wszystko, czego potrzeba do bycia gwiazdą warszawskich wybiegów i imprez: ostre rysy, jeszcze ostrzejszy język i talent do owijania sobie ludzi wokół palca. Pod tą fasadą kryje się jednak chłopak, który razem z siostrą dorastał w domu dziecka i panicznie boi się dorosłości. Kiedy nagła rodzinna tragedia stawia go przed wyborem — oddać małą siostrzenicę Tosię do pieczy zastępczej albo zacząć ją wychowywać samodzielnie — Filip podejmuje decyzję, która zmieni nie tylko jego życie, ale i jego relację z systemem. Bo w Polsce samotny gej walczący o prawo do opieki nad dzieckiem to nie tylko historia rodzinna, ale i polityczna.
Zobacz recenzję filmu „Proud" na YouTube
Proud (znany też pod roboczym tytułem Duma) to HBO Original wyreżyserowany przez Karola Klementewicza, który wspólnie z Moniką Pęcikiewicz napisał także scenariusz. Za zdjęcia odpowiada Weronika Bilska, ceniona za surowy, emocjonalny styl, a muzykę skomponował Łukasz Targosz. Producentem ze strony Maxa jest Bogumił Lipski. W roli Filipa zobaczymy Ignacego Lissa, którego kreację już teraz okrzyknięto jednym z największych aktorskich odkryć roku. Zdjęcia kręcono w Warszawie, świadomie zderzając klubowy blichtr stolicy z chłodem urzędów i sądowych korytarzy, a scenariusz konsultowano z prawnikami i organizacjami LGBT, żeby realia pieczy zastępczej dla osób spoza sformalizowanych związków zostały odwzorowane bez naciągania.
Premiera w pierwszej połowie 2026 roku wywołała w Polsce gorącą dyskusję. Recenzentki Filmwebu i Onetu chwalą serial za odejście od „lukrowanego” portretu osób LGBT — Proud jest brudny, niewygodny i autentyczny, a Filip daleko mu do papierowego idealnego bohatera. Popełnia błędy, walczy z uzależnieniami, bywa egoistyczny. I właśnie dlatego działa. W tle przewija się myśl, że to nie jest serial „o geju”, tylko opowieść o odpowiedzialności i dorastaniu do bycia rodzicem — tyle że w kraju, który wciąż nie ma dla takich rodziców miejsca w przepisach.
Międzynarodowa kariera produkcji ruszyła z przytupem na festiwalu Series Mania w Lille, gdzie Proud trafił do konkursu głównego i zebrał porównania do It's a Sin (Bo to grzech) — tyle że w bardziej współczesnym, wschodnioeuropejskim wydaniu. The Guardian w recenzji z 12 czerwca 2026 roku nazwał serial „przepiękną opowieścią o modelu, który staje się ojcem”, doceniając brak sentymentalizmu. Mówi się już o nominacjach do Orłów w kategoriach telewizyjnych.
Dla polskiej kinematografii to moment przełomowy. Proud jako pierwsza tak duża rodzima produkcja stawia w centrum temat tęczowego rodzicielstwa i prawnych pułapek, w jakie wpadają osoby homoseksualne próbujące zaopiekować się bliskimi dziećmi. Serial wymusił w mediach głównego nurtu rozmowę o związkach partnerskich i ochronie dzieci wychowywanych przez osoby LGBT w sytuacjach kryzysowych — i zrobił to, nie machając transparentem, tylko pokazując jednego konkretnego chłopaka, który musi wydorośleć szybciej, niż planował.