„Solidny szwedzki kryminał z fenomenalną Noomi Rapace, choć recenzenci zgodnie uznają go za słabszy od rewelacyjnej pierwszej części trylogii."
„Solidny szwedzki kryminał z fenomenalną Noomi Rapace, choć recenzenci zgodnie uznają go za słabszy od rewelacyjnej pierwszej części trylogii."
FilmBox+ Druga część szwedzkiej adaptacji trylogii Millennium Stiega Larssona to mroczny nordic noir, w którym Lisbeth Salander z hakerki-outsiderki staje się główną podejrzaną w sprawie podwójnego morderstwa powiązanego z handlem kobietami.
Rok po wydarzeniach z Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet Lisbeth Salander (Noomi Rapace) zaszywa się z dala od Mikaela Blomkvista (Michael Nyqvist), żyje z ukradzionych pieniędzy, opiekuje się dawnym kuratorem Holgerem Palmgrenem i trzyma w szachu sadystycznego opiekuna prawnego Nilsa Bjurmana. W Sztokholmie dwoje młodych dziennikarzy redakcji Millennium - Dag Svensson i Mia Bergman - kończy pracę nad reportażem o siatce handlu kobietami z Europy Wschodniej, który prowadzi do wpływowych nazwisk i tajemniczego człowieka znanego jako Zala.
Zobacz recenzje filmu „Millennium: Dziewczyna, która igrała z ogniem" na YouTube
Gdy para zostaje brutalnie zamordowana, a wkrótce ginie też Bjurman, na miejscu znalezione zostają odciski Lisbeth. Salander z dnia na dzień staje się główną podejrzaną i celem obławy. Blomkvist, przekonany o jej niewinności, rusza na własne śledztwo, które zaczyna odsłaniać mroczną przeszłość Lisbeth. Ona sama, ścigana przez policję i media, hakuje, wymyka się obserwacji i odnawia kontakt z Miriam Wu (Yasmine Garbi) - swoją dawną kochanką.
Nie rozumiem, jak ktoś po przeczytaniu książek może uważać Noomi za lepszą odtwórczynię roli Lisbeth. Moim zdaniem kompletnie nie pokrywa się z książkowym oryginałem, gdzie wyglądała jak 14-latka(nie chcieli jej wierzyć, że jest pełnoletnia) i nie była twardą babką, a aspołeczną, skrzywdzoną przez ludzi dziewczyną. Szwedzka wersja nie jest zła, ale odstępstwa od pierwowzoru w kreowaniu głównej bohaterki są jej największym minusem. Rooney Mara jest zdecydowanie lepszą Lisbeth Salander.
Filmy mi sie podobaly, duet odtwarzajacy glowne role -- marzenie.