„Kultowy klasyk kina queerowego, który dzięki niezwykłemu realizmowi i optymizmowi zyskał status arcydzieła europejskiego nurtu coming-of-age."
„Kultowy klasyk kina queerowego, który dzięki niezwykłemu realizmowi i optymizmowi zyskał status arcydzieła europejskiego nurtu coming-of-age."
W pełnym nudy, prowincjonalnym szwedzkim miasteczku rodzi się uczucie między dwiema nastolatkami, a wszystko zaczyna się od upokarzającego zakładu. Debiut Lukasa Moodyssona to bezpretensjonalna i szczera opowieść o pierwszej miłości i odwadze wbrew wszystkim.
Prowincjonalne szwedzkie miasteczko pod koniec lat 90. to nie jest miejsce, w którym chce się dorastać. Przekonane są o tym dwie nastolatki: samotna i wrażliwa Agnes (Rebecka Liljeberg), która jest obiektem kpin z powodu plotek o jej orientacji, oraz popularna i znudzona monotonią życia Elin (Alexandra Dahlström). Ich drogi krzyżują się w upokarzających dla Agnes okolicznościach. Elin, zachęcona przez swoją siostrę, która założyła się z nią o 20 koron, dla żartu całuje ją na oczach gości. Ten z pozoru okrutny gest staje się jednak nieoczekiwanym początkiem fascynacji. Między dziewczynami rodzi się uczucie, które szybko przeradza się w autentyczne porozumienie, a w końcu w pierwszą, nieśmiałą miłość, zmuszającą je do konfrontacji ze światem pełnym rówieśniczej presji i homofobii.
Zobacz recenzje filmu „Fucking Amal" na YouTube
Tytułowe Åmål, przeklęte przez bohaterki jako najnudniejsze miejsce na ziemi, stało się źródłem kontrowersji jeszcze przed premierą filmu. Lokalni politycy obawiali się, że wulgarny tytuł przyniesie miastu złą sławę, nie wiedząc, że pełnometrażowy debiut reżysera i scenarzysty Lukasa Moodyssona okaże się międzynarodowym fenomenem. Co ciekawe, większość zdjęć wcale nie powstała w Åmål, a w pobliskim Trollhättan. Ta produkcyjna ciekawostka podkreśla jedynie uniwersalny charakter opowieści, która mogłaby rozgrywać się w dowolnym małym mieście. Niewielki budżet, wynoszący około 9,4 miliona koron szwedzkich, oraz praca z młodymi, niedoświadczonymi aktorkami nadały obrazowi surowej autentyczności, a w anglojęzycznej dystrybucji film zyskał nowy, bardziej marketingowy tytuł – Show Me Love.
Niskobudżetowy debiut okazał się artystycznym i komercyjnym sukcesem, który podbił serca zarówno krytyczek, jak i publiczności na całym świecie. Na portalu Rotten Tomatoes film zebrał aż 93% pozytywnych recenzji, a polscy widzowie na Filmwebie ocenili go na solidne 7,1/10. Przede wszystkim jednak obsypano go nagrodami. Na rodzimym podwórku zdobył najważniejsze szwedzkie wyróżnienia – Guldbagge Awards – w kategoriach Najlepszy film, reżyseria i scenariusz, a obie główne aktorki, Alexandra Dahlström i Rebecka Liljeberg, otrzymały statuetkę ex aequo. Międzynarodowe uznanie przypieczętowała Nagroda Publiczności na festiwalu w Karlowych Warach oraz, co najważniejsze dla społeczności LGBT, Nagroda Jury Teddy na Berlinale w 1999 roku.
Sukces filmu nie był przypadkowy, zwłaszcza w queerowym obiegu. Fucking Åmål to coś więcej niż historia miłosna – to uniwersalna opowieść o poszukiwaniu tożsamości i akceptacji w nietolerancyjnym otoczeniu. W czasach, gdy kino rzadko sięgało po wątki lesbijskie bez otoczki sensacji, Moodysson stworzył dzieło niezwykle szczere i realistyczne. Przełomowość filmu polegała na pokazaniu autentycznego coming outu dwóch młodych dziewczyn poza wielkomiejskim kontekstem, co dla wielu szwedzkich krytyczek stało się symbolem „narodowego coming outu” w kinie. Do dziś Fucking Åmål pozostaje kultowym tytułem i jednym z najważniejszych europejskich filmów o dorastaniu i odkrywaniu swojej seksualności.
ale znów detale - nie wiem czy tylko nie czuję do końca fabuły czy właśnie taka ma być. Czy Elin faktycznie nie wie co czuje, czy udaje, czy dopiero szuka? A dramaty Agnes - na szczęście nie tak fatalne w skutkach jak można by się spodziewać.
Film aż do finału trzymał mnie w napięciu i niepewności - jaki los zgotował scenarzysta i reżyser młodym bohaterom zestawionym ze zbiorowością prowincjonalnej szkoły... W pl pewnie skończyłoby się dużo gorzej...
W końcu jakiś film nie o 30 +/- latkach idących do ołtarza albo wydzieranych "prawowitemu, heteryckiemu małżonkowi".
Najlepsza scena to pocałunek w samochodzie....