„Klimatyczny kryminał z południowym gotykiem w tle. Świetna obsada i wciągający scenariusz przykrywają dłużyzny."
„Klimatyczny kryminał z południowym gotykiem w tle. Świetna obsada i wciągający scenariusz przykrywają dłużyzny."
Apple TV Store
Google Play Movies
YouTube
Amazon Video
Apple TV Store
Google Play Movies
YouTube
Amazon Video W filmie Clinta Eastwooda nowojorski dziennikarz przyjeżdża do Savannah na krótki reportaż, lecz zostaje wciągnięty w proces o morderstwo, który obnaża sekrety lokalnej elity. Duszny klimat amerykańskiego Południa miesza się tu z sądowym dramatem.
Kiedy nowojorski dziennikarz John Kelso, grany przez Johna Cusacka, przyjeżdża do Savannah w Georgii, myśli, że czeka go proste zadanie: napisać krótki reportaż o legendarnym przyjęciu bożonarodzeniowym. Jego gospodarzem jest Jim Williams (Kevin Spacey), zamożny i szanowany marszand, którego rezydencja stanowi centrum towarzyskiego życia miasta. Jednak tuż po imprezie sielankowy obrazek pęka. W gabinecie Williamsa ginie od kuli jego młody, porywczy kochanek, Billy Hanson (Jude Law). Williams twierdzi, że strzelał w obronie własnej, ale policja ma inne zdanie. Zamiast szybkiego powrotu do domu, Kelso zostaje, by śledzić sprawę, która wciągnie go w sam środek dekadenckiego, pełnego tajemnic świata amerykańskiego Południa.
Zobacz recenzje filmu „Północ w ogrodzie dobra i zła" na YouTube
Zamiast klasycznego kryminału, reżyser Clint Eastwood serwuje nam powolne zanurzenie w atmosferę miasta, które samo staje się bohaterką. Savannah to miejsce, gdzie arystokratyczna fasada skrywa ekscentryczność, rasizm i głęboko zakorzenioną magię. Kelso na swojej drodze spotyka całą galerię niezapomnianych postaci, od kapłanki voodoo Minervy (Irma P. Hall), odprawiającej rytuały o północy na cmentarzu, po prawdziwą gwiazdę filmu – The Lady Chablis. Ta charyzmatyczna transpłciowa performerka, która w filmie gra samą siebie, kradnie każdą scenę, wnosząc do opowieści humor, energię i bezkompromisową autentyczność. Jej obecność to jeden z najbardziej niezwykłych zabiegów obsadowych tamtych lat, który wyprzedził swoją epokę.
Film jest ekranizacją bestsellerowego reportażu Johna Berendta, a scenarzysta John Lee Hancock musiał dokonać kilku kluczowych uproszczeń. Cztery prawdziwe procesy Jima Williamsa skondensowano w jeden dramatyczny akt sądowy, a na potrzeby fabuły dodano fikcyjny wątek romansowy między Kelso a Mandy, w którą wcieliła się córka reżysera, Alison Eastwood. Mimo tych zmian Eastwood zadbał o maksymalny realizm, kręcąc film w autentycznych lokalizacjach Savannah, w tym w słynnym Mercer House, gdzie doszło do zbrodni. Ta decyzja sprawiła, że miasto po premierze stało się celem turystycznych pielgrzymek, a widzowie mogli poczuć niemal namacalny, duszny klimat opowieści.
W momencie premiery Północ w ogrodzie dobra i zła spotkała się z mieszanym odbiorem, co odzwierciedlają oceny – w serwisie Rotten Tomatoes film zyskał uznanie zaledwie 51% krytyków, a użytkownicy polskiego Filmwebu przyznali mu notę 7,1/10. Recenzentki i recenzenci chwalili gęstą atmosferę i aktorstwo, ale narzekali na rozwlekłe, ponad dwuipółgodzinne tempo, które rozmywało kryminalną intrygę. Film nie odniósł również sukcesu kasowego, zarabiając w Stanach Zjednoczonych mniej, niż wynosił jego budżet. Mimo to, z biegiem lat zyskał status dzieła kultowego, docenianego właśnie za to, co kiedyś uznawano za wadę – za niespieszne budowanie portretu społeczności, w której granica między dobrem a złem, normą a queerowością, jest niebezpiecznie płynna.
Jednak to właśnie queerowe wątki sprawiły, że film jest dziś tak ważny. Postać Jima Williamsa to portret uprzywilejowanego, ale zmuszonego do dyskrecji geja, którego orientacja staje się narzędziem w rękach prokuratury i powodem do odwrócenia się od niego „przyjaciół” z elity. Jego historia demaskuje hipokryzję konserwatywnego Południa, które toleruje odmienność, dopóki pozostaje ona za zamkniętymi drzwiami. Na tym tle rola The Lady Chablis lśni jeszcze jaśniej. Jako otwarcie żyjąca transpłciowa kobieta, która nie prosi o akceptację, lecz ją sobie bierze, stanowiła w kinie lat 90. prawdziwą rewolucję. Jej postać pokazuje, że autentyczność i duma mogą być formą oporu w świecie, który wciąż próbuje wtłoczyć wszystkich w sztywne ramy.
Nie masz pojęcia, moja Michalino, jak wielką rolę odegrał w moim życiu gest ujęcia za rękę. Mnie ujęcia. Jak on się przez to całe moje życie przeplatał, jak powracał w najniezwyklejszych momentach. Mężczyzna, który chwyta mnie za rękę i gdzieś prowadzi.