„Prezydent RP czeka na decyzję Sejmu w sprawie projektów ustaw o związkach partnerskich już zgłoszonych oraz zapowiadanych. Prezydent rozważy możliwość skorzystania z przysługującej mu inicjatywy ustawodawczej, jeśli parlamentarzyści nie osiągną w tej sprawie kompromisu” – poinformowało nas biuro prasowe Kancelarii Prezydenta Komorowskiego. Wczoraj media obiegła wiadomość, że prezydent Bronisław Komorowski nie chce ustawy o związkach partnerskich i wraca do swojego pomysłu o „liście zmian w kilku obowiązujących już regulacjach prawnych”.
„Rzeczpospolita”
doniosła we wtorek, że Kancelaria Prezydenta chce ułatwienia w uzyskiwaniu informacji o stanie zdrowia partnera oraz zwolnienie z podatku spadkowego w razie jego śmierci. Zrezygnowano jednak z przejęcia prawa do najmu lokalu po śmierci partnera oraz prawa do pochówku partnera i spoczywania we wspólnym grobie. Prezydencki pomysł skrytykowała Marszałkini Sejmu Ewa Kopacz, mówiąc że związki partnerskie powinny najpierw zaistnieć w polskim prawie. Zapytaliśmy Kancelarię Prezydenta, czy przekreśla możliwość poparcia rozwiązania w postaci odrębnej regulacji prawnej. Nie przekreśla, ale „Wszystkie uchwalone przez parlament ustawy są oceniane przede wszystkim pod kątem ich zgodności z Konstytucją” po dokładnym zapoznaniu się z treścią konkretnej ustawy, tokiem prac i prezentowanymi opiniami czy uwagami – poinformowało nas biuro prasowe.
Temat związków partnerskich ponownie zagościł ostatnio w mediach
po wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który powiedział „Gazecie Wyborczej”, że PO przedstawi jeden projekt, ale podkreślił także, że „konserwatywne zapisy w konstytucji prawie uniemożliwiają przeprowadzenie takiej operacji” - czyli uchwalenia ustawy o związkach partnerskich.
(md)
Myślę, że pan prezio określił swoje zapatrywanie na temat związków na tyle daleko od stanowiska niektórych członków PO, że będzie mógł z Tuskiem Donaldem, z zawodu premierem, wieść wiele merytorycznych dyskusji na ten temat. Owocem dysput, będzie wspólny front z przesłaniem systemowym: "trza z tym coś zrobić". Wniosek zaś ten, zostanie publicznie ogłoszony przed najbliższymi wyborami parlamentarnymi.
a sukces tym większy, ze imć Komorowski zmienił imicz i zaczął skrobać wąsy także.
Myślę, że pan prezio określił swoje zapatrywanie na temat związków na tyle daleko od stanowiska niektórych członków PO, że będzie mógł z Tuskiem Donaldem, z zawodu premierem, wieść wiele merytorycznych dyskusji na ten temat. Owocem dysput, będzie wspólny front z przesłaniem systemowym: "trza z tym coś zrobić". Wniosek zaś ten, zostanie publicznie ogłoszony przed najbliższymi wyborami parlamentarnymi.
Zmiana Konstytucji następuje w drodze ustawy uchwalonej w jednakowym brzmieniu przez Sejm i następnie w terminie nie dłuższym niż 60 dni przez Senat.
Pierwsze czytanie projektu ustawy o zmianie Konstytucji może odbyć się nie wcześniej niż trzydziestego dnia od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy.
Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
Uchwalenie przez Sejm ustawy zmieniającej przepisy rozdziałów I, II lub XII Konstytucji może odbyć się nie wcześniej niż sześćdziesiątego dnia po pierwszym czytaniu projektu tej ustawy.
Jeżeli ustawa o zmianie Konstytucji dotyczy przepisów rozdziału I, II lub XII, podmioty określone w ust. 1 mogą zażądać, w terminie 45 dni od dnia uchwalenia ustawy przez Senat, przeprowadzenia referendum zatwierdzającego. Z wnioskiem w tej sprawie podmioty te zwracają się do Marszałka Sejmu, który zarządza niezwłocznie przeprowadzenie referendum w ciągu 60 dni od dnia złożenia wniosku. Zmiana Konstytucji zostaje przyjęta, jeżeli za tą zmianą opowiedziała się większość głosujących.
Po zakończeniu postępowania określonego w ust. 4 i 6 Marszałek Sejmu przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej uchwaloną ustawę do podpisu. Prezydent Rzeczypospolitej podpisuje ustawę w ciągu 21 dni od dnia przedstawienia i zarządza jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.".
Mam nadzieję,że odpowiedź nie pozostawia wątpliwości czemu w obecnym układzie sił nie ma szans na zmianę Konstytucji.
A ta jasne. Jak bydłu wydziela się co i ile dostanie.
Konstytucję można zmienić,ale musi być do tego wola polityczna.
W obecnym układzie sił nie ma na to szans.
Dokładnie tak :)
A ta jasne. Jak bydłu wydziela się co i ile dostanie.
Konstytucję można zmienić,ale musi być do tego wola polityczna.
W obecnym układzie sił nie ma na to szans.
A ta jasne. Jak bydłu wydziela się co i ile dostanie.
czyli wszystko po staremu :)