Wywiady z Tuskiem i Grupińskim
„Jesteśmy od krok od tego, żeby taką umiarkowaną propozycję przeprowadzić w Sejmie. Czy będzie satysfakcjonowała tych, którzy chcą pędzić do przodu? Nie. Czy będzie satysfakcjonowała tych, którzy chcą utrzymać status quo za wszelką cenę? Nie” – mówił w rozmowie z Dominiką Wielowieyską Donald Tusk. Premier skrytykował lewicę, która „zafundowała nam takie przepisy dotyczące małżeństwa, które uniemożliwiają uchwalenie ustawy o związkach w kształcie proponowanym przez środowiska LGBT”. O związkach partnerskich mówił też w rozmowie z „Rzeczpospolitą” szef Klubu PO – Rafał Grupiński. „Można rozważyć na przykład umowę notarialną, która ludziom żyjącym w związkach da pewne prawa, zamiast dodatkowej rejestracji w Urzędach Stanu Cywilnego” - powiedział gazecie.
W weekendowym wydaniu „Gazety Wyborczej” pojawił się wywiad Dominiki Wielowieyskiej z premierem. Nie zabrakło pytań o związki partnerskie. „Jestem przekonany, że wyrażam zdecydowanie trafniej cele wspólnoty narodowej niż Janusz Palikot, który proponuje radykalne wersje związków partnerskich. Chciałbym, żeby to dotarło wreszcie do zaangażowanych w dyskusję: jestem premierem polskiego rządu, a nie liderem salonowej rewolucji!” – mówił Tusk. Premier podkreślił, że chce, żeby dwa odłamy naszego narodu czuły się dobrze w naszym kraju: „zadaniem dla mnie najważniejszym jest to, żeby Polska nam się nie rozjechała” – podkreślał. Tusk zaznaczył też, że ideowa polityka przynosi więcej szkód niż pożytku. Na słowa Wielowieyskiej, że przyznanie minimalnych praw obywatelskich ludziom o orientacji homoseksualnej nie jest radykalnym hasłem, premier podkreślił, że PO jest „o krok od tego, żeby taką umiarkowaną propozycję przeprowadzić w Sejmie”. Oberwało się też lewicy: „Dzisiaj słyszę okrzyki lewicy, że muszą być związki partnerskie, że PO jest zła, bo je blokuje. Ale powinni się rumienić ze wstydu, bo to oni zaproponowali klasyczne, konserwatywne zapisy w konstytucji, które prawie uniemożliwiają przeprowadzenie takiej operacji” – mówił Tusk. Premier zapowiedział też, że partia przedstawi jeden projekt ustawy.
Słowa premiera o konstytucji skomentował dziś rano w radiu TOK FM Ryszard Kalisz, który brał udział w jej tworzeniu. „Pan premier nie ma racji. Przepisy, o których mówi, były długo dyskutowane podczas prac komisji konstytucyjnej. Chociażby art. 18, który małżeństwo definiuje jako związek kobiety i mężczyzny, ale już rodziny tak nie definiuje. Rodzina może być również inna, tworzona nie przez związek kobiety i mężczyzny stanowiących małżeństwo” – polityk ubolewał, że premier nie ma wokół siebie ludzi, którzy mieliby „dużą refleksję prawniczą” i wezwał do zabrania głosu konstytucjonalistów. Kalisz podkreślił też, że podczas tworzenia konstytucji brano pod uwagę rewizję jej niektórych zapisów.
O związkach partnerskich mówił też w ostatnich dniach Rafał Grupiński, szef Klubu Platformy Obywatelskiej. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” polityk podkreślił, że oczekuje od konserwatystów otwartości na dyskusję nad różnymi projektami w komisjach sejmowych. Dodał jednak, że nie ma zgody, ani w społeczeństwie, ani w parlamencie, na adopcję dzieci przez pary jednopłciowe. Na pytanie jaki kształt będzie miała ustawa, Grupiński powiedział, że „Można rozważyć na przykład umowę notarialną, która ludziom żyjącym w związkach da pewne prawa, zamiast dodatkowej rejestracji w Urzędach Stanu Cywilnego”.
(md)
Jakie znaczenie mają moje oczekiwania odnośnie tych związków ?
Żadnego. Jesteś tylko przeciwnikiem homoseksualistów.
nie jesteś mniejszością w mniejszości.
W temacie małżeństw i adopcji @neguto zdecydowanie jest w mniejszości.
"neguto" jest w zdecydowanej większości społeczeństwa w tych kwestiach.
No to jesteś mniejszością w mniejszości.
Większość Polaków popiera małżeństwo, związki, wychowywanie dzieci, adopcję, rodziny zastępcze.
"neguto" należy do pozytywnej wobec rodziny większości w Polsce.
Małżeństwo, związek partnerski, czy konkubinat oraz adopcja dzieci są dla wszystkich. Orientacja seksualna nie jest ważna. Zresztą to wszystko i tak jest w większości dla par hetero. Ale pary homo mają te same prawa.
Nie będę wymieniał, bo po co, skoro napisałem, że popieram związki partnerskie dla nas homoseksualistów bez adopcji dzieci.
Jesteś przeciwnikiem homoseksualistów i wychowywania dzieci przez homoseksualistów.
Nie zrozumiałeś. Poczytaj trochę o małżeństwie, dowiedz się czegoś o obowiązkach i porównaj sobie sytuację dzieci urodzonych ze związków partnerskich a tych z małżeństw. Małżeństwa są o wiele bardziej trwalsze niż związki partnerskie.
Tak. Dlatego homoseksualiści mają prawo do małżeństw.
Ze względu na prawa dzieci też.
Jeśli chcesz ze mną dyskutować to zmień swój ton. Ja dla naszej społeczności bardzo wiele dobrego zrobiłem, a co ty zrobiłeś ?
Co zrobiłeś? Jeden przepis, może przepisik prawny?
Co zrobiłeś?
Na dłuższą metę będzie to prowadzić do dekompozycji rodziny, która zostanie zniszczona.
Kłamiesz i mocno lansujesz poglądy przeciwników homoseksualistów.
Sam nim jesteś.
Nie o to chodzi. Z rozmów z naszymi przeciwnikami wynikło, że związki partnerskie są konkurencyjnym modelem dla instytucji małżeństwa. Jako człowiek rozsądny nie mogłem się z nim nie zgodzić.
Nie jesteś rozsądny. Jedynie jesteś przeciwnikiem homoseksualistów.