„Solidnie przyjęty włoski dramat historyczny w reżyserii Gianniego Amelio, doceniony w Wenecji za chłodną precyzję i mocne aktorstwo Lo Cascio."
„Solidnie przyjęty włoski dramat historyczny w reżyserii Gianniego Amelio, doceniony w Wenecji za chłodną precyzję i mocne aktorstwo Lo Cascio."
Oparty na faktach dramat Gianniego Amelio o włoskim poecie i antyfaszyście Aldzie Braibantim, oskarżonym w 1968 roku o "psychiczne podporządkowanie" młodego kochanka — paragraf z faszystowskiego kodeksu, którym ścigano homoseksualizm bez nazywania go po imieniu.
Włochy, druga połowa lat 60. Aldo Braibanti — poeta, dramaturg, antyfaszysta, były partyzant — prowadzi w prowincjonalnym miasteczku coś w rodzaju artystycznej komuny. Tam poznaje Ettore Tagliaferri, młodego studenta, z którym łączy go fascynacja literaturą i uczucie wykraczające daleko poza intelektualną zażyłość. Kiedy katolicka rodzina chłopaka odkrywa naturę tej relacji, sięga po metody równie brutalne, co legalne: zamyka go w szpitalu psychiatrycznym i poddaje elektrowstrząsom. Braibanti staje przed sądem oskarżony o "plagio" — przestępstwo z faszystowskiego kodeksu karnego, polegające na podporządkowaniu sobie cudzego umysłu. O homoseksualizmie nikt głośno nie mówi, choć właśnie o niego toczy się ta sprawa. Procesowi przygląda się dziennikarz Ennio (Elio Germano), próbujący przebić się przez ścianę milczenia — obojętność lewicy, hipokryzję mieszczaństwa, cenzurę prasy.
Zobacz recenzje filmu „Władca mrówek" na YouTube
Władca mrówek (Il signore delle formiche) z 2022 roku to dzieło Gianniego Amelio, weterana włoskiego kina społecznego, który scenariusz napisał wspólnie z Edoardem Pettim i Federikiem Favą. Film opiera się na autentycznej sprawie z 1968 roku, w której poetę skazano na dziewięć lat więzienia — wyrok został następnie zmniejszony na apelacji, a Braibanti odsiedział około półtora roku (część kary umorzono mu m.in. ze względu na udział w antyfaszystowskim ruchu oporu). W roli Aldo — Luigi Lo Cascio, w roli Ettore — debiutujący Leonardo Maltese, którego krytyka okrzyknęła objawieniem.
Premiera odbyła się 6 września 2022 roku w konkursie głównym 79. MFF w Wenecji. Maltese odebrał tam Nuovo IMAIE Talent Award, a film znalazł się w konkursie Queer Lion (nagrodę ostatecznie zdobył Aus meiner Haut Aleksa Schaada). Recenzje były mieszane: chwalono Amelio za przywrócenie pamięci o zapomnianym procesie i bezkompromisową krytykę faszystowskiego prawa, ale zarzucano konwencjonalność formy. Ioncinema wskazywało pokrewieństwo z wcześniejszym Lamerica samego reżysera oraz przywoływało analogię do procesu Oscara Wilde'a. Elle wyróżniło Germano i Maltesego, doceniając też to, że Braibanti nie został przedstawiony jako pomnikowy męczennik, lecz jako człowiek z wadami. Polskie widzki na Filmwebie wystawiły ocenę około 7,2/10, akcentując siłę opowieści o mechanizmach państwa homofobicznego.
Dla queerowej widowni Władca mrówek to przede wszystkim lekcja historii, której włoskie kino długo unikało. Przepis o "plagio" obowiązywał aż do 1981 roku i stanowił wygodne narzędzie do ścigania osób homoseksualnych bez konieczności nazywania rzeczy po imieniu — relacja jednopłciowa była z definicji "manipulacją", nigdy wyborem dwojga dorosłych. Amelio pokazuje cały aparat represji: psychiatrię w roli policji obyczajowej, elektrowstrząsy jako "leczenie", milczenie Włoskiej Partii Komunistycznej, która nie chciała bronić "nieproletariackiej" sprawy. Krytycy nieprzypadkowo przywołują proces Oscara Wilde'a — to ta sama logika, tyle że siedemdziesiąt lat później, w sercu powojennej Europy.
Premiera filmu zbiegła się z falą dyskusji o włoskiej homofobii instytucjonalnej i o tym, jak skutecznie wymazano z podręczników postać Braibantiego — intelektualisty, który po wyjściu z więzienia nigdy nie wrócił do dawnej pozycji. Amelio nie kręci pomnika, kręci akt oskarżenia. Wobec sądu, wobec prasy, wobec rodziny i wobec lewicy, która patrzyła w drugą stronę.