„Wizualna perełka, której brakuje emocjonalnej głębi."
„Wizualna perełka, której brakuje emocjonalnej głębi."
Player
HBO Max
Polsat Box Go
Apple TV Store
Amazon Video
Rakuten TV
Pilot WP
Apple TV Store
Amazon Video
Rakuten TV
Pilot WP Lata 50. to nie tylko idealne trawniki i uśmiechnięte gospodynie. To także duszna klatka, z której bohaterowie uciekają prosto w ramiona zakazanej miłości i hazardu.
Akcja W dzikim galopie zabiera nas do Ameryki lat 50., tuż po zakończeniu wojny w Korei. Muriel i Lee to świeżo upieczeni małżonkowie, którzy wprowadzają się do słonecznego San Diego, by budować idealne życie z amerykańskiego snu. Tę sielankę burzy jednak Julius - charyzmatyczny, ale pogubiony brat Lee. Zamiast dołączyć do rodziny, chłopak rusza do Las Vegas. Tam zatrudnia się w kasynie i nawiązuje gorący, ukrywany przed światem romans ze swoim współpracownikiem, Henrym. W tym samym czasie, pozornie ułożona Muriel odkrywa w sobie żyłkę hazardzistki. Zaczyna potajemnie obstawiać wyścigi konne, a zarobione pieniądze dają jej niezależność, która otwiera drzwi do zupełnie nowej, niebezpiecznej relacji z sąsiadką.
Zobacz recenzje filmu „W dzikim galopie" na YouTube
Reżyser Daniel Minahan bierze na warsztat klasyczną ikonografię złotej ery Eisenhowera i wyciąga z niej wszystkie brudy ukryte pod dywanem. To kino, w którym napięcie budują drobne gesty buntu. Jak zauważa Rafał Glapiak na łamach portalu Mocne Punkty, Muriel buduje wizerunek żony idealnej, ale "jeszcze zanim wzięli ślub, w pudełku po tamponach chowała przed nim papierosy", by z czasem ukrywać grube pliki banknotów i romans z kobietą. Z kolei wątek Juliusa, w którego brawurowo wciela się Jacob Elordi, to klasyczny motyw amerykańskiego wyrzutka. Alistair Harkness w swojej recenzji dla The Scotsman trafnie podsumował, że film "ogląda się jak film z Jamesem Deanem, w którym wszystkie queerowe podteksty stały się wreszcie jawnym tekstem".
Wizualnie produkcja przypomina starannie wyreżyserowaną pocztówkę z przeszłości. Neony Las Vegas i spalone słońcem pustynie Kalifornii to tło dla równoległych historii dwójki ludzi, którzy grają o najwyższą stawkę - prawo do bycia sobą. Julius i jego kochanek Henry decydują się na oszukiwanie w kartach, co traktują jako formę oporu przeciwko systemowi, który zmusza ich do życia w szafie. Patrick Sproull z magazynu Little White Lies przyznaje, że choć rola queerowego hazardzisty to dla Elordiego "nieunikniony moment grania geja dla pieniędzy", aktor radzi sobie z nią bezbłędnie, dostarczając "jeden ze swoich najlepszych dotychczasowych występów".
Ostatecznie to opowieść o potężnej samotności i rozpaczliwym szukaniu własnego miejsca w świecie, który wymaga od nas ciągłego udawania. Równoległe ścieżki Muriel i Juliusa rzadko się przecinają, ale łączy je to samo pragnienie wolności. Hazard - czy to przy stole do blackjacka, czy na torze wyścigowym - staje się tu metaforą ryzyka, jakie podejmują osoby queerowe, decydując się na życie na własnych zasadach w epoce głębokich represji.