„Klasyczny muzyczny biopic z mocnym, rockowym pazurem."
„Klasyczny muzyczny biopic z mocnym, rockowym pazurem."
Netflix Zanim Måneskin wstrząsnęło Eurowizją, Włochy miały Giannę Nannini. Biografia ikony rocka, która nikogo nie prosiła o zgodę.
Włochy, lata 70. Gianna Nannini (w tej roli Letizia Toni) ma jeden cel: śpiewać. Jej marzenie o rockowej karierze zderza się jednak z oczekiwaniami rodziny, która widzi ją w roli dziedziczki cukierniczego imperium. Młoda artystka ucieka z rodzinnej Toskanii do Mediolanu, by tam walczyć o kontrakt płytowy w zdominowanej przez mężczyzn branży. Jej potężny, chrypliwy głos i bezkompromisowa postawa budzą tyle samo zachwytu, co kontrowersji.
Zobacz recenzje filmu „Piękna buntowniczka" na YouTube
Film Cinzii TH Torrini oparto na autobiografii samej Nannini z 2016 roku, zatytułowanej Cazzi miei, co można przetłumaczyć jako „moje sprawy” lub, bardziej dosłownie i wulgarnie, „moje chuje”. Ten tytuł idealnie oddaje ducha artystki, która nigdy nie bała się skandalu. Piękna buntowniczka to nie tylko historia o nagrywaniu piosenek i zdobywaniu list przebojów. To przede wszystkim opowieść o wyzwalaniu się z gorsetu oczekiwań - jako kobiety, artystki i osoby queer. Film śledzi jej kluczową relację z ukochaną Carlą i nie boi się pokazywać mroczniejszych momentów, w tym załamania nerwowego, które Nannini nazywa swoją symboliczną „śmiercią i ponownymi narodzinami”.
Włoska produkcja Netflixa nie uniknęła zarzutów o schematyczność, typową dla muzycznych biografii, jednak wielu widzów doceniło surowość, z jaką pokazano psychiczny kryzys artystki. To właśnie te momenty wyróżniają film na tle podobnych produkcji. Jeden z użytkowników Filmwebu zauważył, że chociaż „pierwsza połowa męczy nierównym tempem ale z czasem jest dobrze”, to w filmie „dojmująco pokazana [jest] istota schizofrenii dla chorej i bliskich”. To portret, który zamiast polerować pomnik, pokazuje artystkę w chwilach jej największej siły i największej słabości.