„Surrealistyczny koszmar imigranta z genialnie toksyczną Tildą Swinton."
„Surrealistyczny koszmar imigranta z genialnie toksyczną Tildą Swinton."
Player
CANAL+
Apple TV Store
Google Play Movies
YouTube
Amazon Video
Rakuten TV
Pilot WP
Apple TV Store
Google Play Movies
YouTube
Amazon Video
Rakuten TV
Pilot WP Co się stanie, gdy koszmar amerykańskiego systemu wizowego zderzy się z wyobraźnią queerowego komika? Powstaje najdziwniejsza komedia o groźbie deportacji, jaką kiedykolwiek nakręcono.
Alejandro to chłopak z Salwadoru, który przyjechał do Nowego Jorku z jednym wielkim marzeniem: chce projektować zabawki dla korporacji Hasbro. Problem w tym, że jego pomysły są, delikatnie mówiąc, mało komercyjne — wymyślił chociażby sprężynę Slinky, która celowo nie potrafi schodzić ze schodów, żeby uczyć dzieci radzenia sobie z frustracją. Kiedy chłopak przez głupi błąd traci pracę w firmie zajmującej się kriogeniką, zegar zaczyna bezlitośnie tykać. Zostało mu dokładnie trzydzieści dni na znalezienie nowego sponsora wizy pracowniczej, inaczej czeka go natychmiastowa deportacja. Zdesperowany łapie się jedynej deski ratunku — zostaje asystentem Elizabeth, piekielnie ekscentrycznej krytyczki sztuki, która obiecuje mu pomóc. Haczyk polega na tym, że najpierw muszą wspólnie zorganizować wystawę obrazów jej zamrożonego męża.
Zobacz recenzje filmu „Problemista" na YouTube
Reżyser, scenarzysta i odtwórca głównej roli, Julio Torres — znany z wybitnie abstrakcyjnych skeczy w "Saturday Night Live" i serialu "Los Espookys" — doskonale wie, jak biurokracja potrafi zniszczyć człowieka. Zamiast jednak kręcić kolejny ponury dramat społeczny o losie imigranta, pakuje ten niezwykle stresujący temat w ramy jaskrawej, surrealistycznej baśni. W Problemista amerykański system imigracyjny to nie tylko sterta papierów, ale dosłowny, kafkowski labirynt pełen ukrytych zapadni. Brian Eggert w recenzji dla Deep Focus Review trafnie punktuje, że film to "zachwycająco dziwaczna mieszanka specyficznego humoru, kafkowskich koszmarów i surrealistycznych obrazów".
Najwięcej iskrzy tu jednak na linii szefowa-podwładny. Tilda Swinton gra Elizabeth jak chodzące tornado niepokoju i furii — to kobieta, która terroryzuje kelnerów, krzyczy na sprzęty elektroniczne i traktuje cały świat jak osobiste pole bitwy. Wokół niej krąży cichy, przemykający pod ścianami Alejandro, który musi znosić jej nastroje, bo po prostu nie ma innego wyjścia. Ich relacja to czysty absurd, ale pod tą grubą warstwą komedii kryje się dość brutalna prawda o tym, ile upokorzeń jest w stanie połknąć człowiek, gdy jego legalny pobyt w kraju zależy od widzimisię jednej bogatej osoby.
Choć całość momentami przypomina gorączkowy sen pełen wizualnych żartów, dla Torresa to projekt mocno autobiograficzny. Twórca sam przechodził przez wielomiesięczne piekło zdobywania amerykańskiej wizy dla artystów, więc z autopsji zna ten paraliżujący stan zawieszenia, w którym nie jesteś pewien, czy za miesiąc nadal będziesz miał gdzie mieszkać. I może właśnie dlatego, mimo całego tego szaleństwa, Problemista tak mocno uderza w czułe tony.
Nie masz pojęcia, moja Michalino, jak wielką rolę odegrał w moim życiu gest ujęcia za rękę. Mnie ujęcia. Jak on się przez to całe moje życie przeplatał, jak powracał w najniezwyklejszych momentach. Mężczyzna, który chwyta mnie za rękę i gdzieś prowadzi.
FILM | dramat Tár USA, 2022