„Duszne studium niszczącego egoizmu."
„Duszne studium niszczącego egoizmu."
Player
CDA Premium
Rakuten TV
Pilot WP
Player
Rakuten TV
Pilot WP Zjawiskowy Franz Rogowski jako narcystyczny reżyser, który z uśmiechem na ustach niszczy życie swojego męża i nowej kochanki. Ira Sachs bezlitośnie obnaża mechanizmy toksycznego związku.
Tomas to uznany niemiecki reżyser mieszkający w Paryżu, który właśnie kończy zdjęcia do swojego najnowszego filmu. Na imprezie pożegnalnej ekipy, pod nieobecność znudzonego męża Martina, Tomas poznaje młodą nauczycielkę Agathe. To, co zaczyna się jako jednorazowy, heteroseksualny skok w bok, szybko przeradza się w obsesję, która wywraca do góry nogami ułożone życie całej trójki. Tomas wraca rano do paryskiego mieszkania i z rozbrajającą szczerością - a raczej skrajnym egoizmem - oznajmia mężowi, że przespał się z kobietą i poczuł ekscytację, jakiej nie zaznał od lat. Zamiast czuć winę, oczekuje od Martina pełnego zrozumienia. Tak rozpoczyna się emocjonalny rollercoaster, w którym bohaterowie na zmianę się przyciągają, odpychają i brutalnie ranią.
Zobacz recenzje filmu „Przejścia" na YouTube
Ira Sachs, reżyser znany dotąd z dość subtelnych, melancholijnych opowieści o gejowskich związkach, tym razem zrzuca białe rękawiczki. W centrum Przejść stawia postać skrajnie toksyczną. Tomas to chodzący narcyz, emocjonalny wampir, który traktuje swoich partnerów jak rekwizyty na planie filmowym. Francuski portal Salles-Cinema trafnie zauważa, że to „archetyp neurotycznej, samolubnej i okrutnej postaci w stylu Fassbindera”, wyjętej wręcz z kina François Ozona. Franz Rogowski gra go brawurowo - jego Tomas jest jednocześnie odpychający i niesamowicie magnetyczny. Nosi prowokacyjne, siateczkowe bluzki, jeździ na rowerze po Paryżu i z chłopięcym urokiem niszczy wszystko, czego dotknie. Nie ma tu miejsca na grzeczne przeprosiny; jest tylko ślepa pogoń za własną przyjemnością.
Ten destrukcyjny taniec nie miałby jednak takiej siły, gdyby nie zderzenie Tomasa z dwiema zupełnie różnymi wrażliwościami. Ben Whishaw jako zdradzany mąż tworzy mistrzowskie studium tłumionego gniewu i cichego cierpienia, podczas gdy Adèle Exarchopoulos wnosi do filmu surową, fizyczną bezbronność. Cała ta wybuchowa, biseksualna dynamika jest podana na ekranie z tak bezpardonową dosłownością, że w Stanach Zjednoczonych film wywołał niemały skandal. Amerykańska organizacja MPAA, przerażona odważnymi, niezwykle realistycznymi scenami seksu, wlepiła Przejściom rygorystyczną kategorię wiekową NC-17. Zamiast ciąć film, niezależny dystrybutor wypuścił go do kin bez cenzury, co tylko potwierdza słowa Petera Debruge'a z Variety, który nazwał to „najbardziej brutalnie szczerym filmem Sachsa”, w którym reżyser pozwala trójce wybitnych aktorów „rozedrzeć nawzajem swoje serca na strzępy”.