„Szczera biografia Eltona Johna w formie musicalu. Film rzetelnie portretuje drogę do sławy, walkę z nałogami oraz trudne relacje rodzinne."
„Szczera biografia Eltona Johna w formie musicalu. Film rzetelnie portretuje drogę do sławy, walkę z nałogami oraz trudne relacje rodzinne."
SkyShowtime
Player
Apple TV Store
Google Play Movies
YouTube
Amazon Video
CHILI
Rakuten TV
Pilot WP
Apple TV Store
Google Play Movies
YouTube
Player
Amazon Video
CHILI
Premiery Canal+
Rakuten TV
Pilot WP Muzyczna fantazja o życiu Eltona Johna, która śledzi jego przemianę z nieśmiałego chłopca w światową ikonę popu. Film Dextera Fletchera ukazuje oszałamiającą karierę artysty, ale też jego walkę z uzależnieniami i poszukiwanie miłości.
Gdy na scenę wkracza Elton John, publiczność szaleje. Cekiny, pióra, absurdalnie wielkie okulary i buty na platformach – to wizerunek, który zna cały świat. Ale film Rocketman w reżyserii Dextera Fletchera zagląda za kulisy tego blichtru, opowiadając historię nieśmiałego chłopca, Reginalda Dwighta, który marzył o miłości i akceptacji. To nie jest typowa biografia. To muzyczna fantazja, w której bohater dosłownie unosi się nad ziemią podczas koncertu, a jego największe przeboje stają się tłem dla kluczowych momentów z życia – od pierwszych lekcji w Królewskiej Akademii Muzycznej, przez poznanie bratniej duszy i partnera artystycznego, tekściarza Berniego Taupina, aż po spektakularny sukces i równie spektakularny upadek.
Zobacz recenzje filmu „Rocketman" na YouTube
Jednak za cekinami i brokatem kryła się głęboka samotność, napędzana odrzuceniem przez rodziców, zwłaszcza matkę (w tej roli Bryce Dallas Howard), i toksyczną relacją z menedżerem i kochankiem, Johnem Reidem, granym przez Richarda Maddena. Film bezkompromisowo pokazuje spiralę uzależnień – od alkoholu i narkotyków po kompulsywne zakupy. W centrum tego chaosu jest fenomenalny Taron Egerton, który nie tylko wcielił się w postać, ale wręcz stał się Eltonem. Aktor, zachęcony przez samego muzyka, który był producentem wykonawczym filmu, nie naśladował jego głosu, a zaśpiewał wszystkie piosenki na nowo, nadając im własną, poruszającą interpretację. Jego zaangażowanie było totalne. Dzięki mistrzowskiej charakteryzacji i kostiumom przeszedł na ekranie imponującą transformację, wiarygodnie oddając kolejne etapy życia artysty.
Za kamerą stanął Dexter Fletcher. Reżyser, który wcześniej uratował produkcję Bohemian Rhapsody, dokańczając ją po zwolnieniu Bryana Singera, w przypadku Rocketmana od początku do końca panował nad artystyczną wizją. Sam Elton John miał pełną kontrolę nad scenariuszem i nalegał na szczerość, nawet jeśli oznaczało to pokazanie najmroczniejszych kart z jego biografii. Choć niektóre fakty zostały nagięte dla dramaturgii, autentyczność emocjonalna pozostała nienaruszona, co czuć w każdej fantastycznej scenie i każdym brawurowo wykonanym przez Egertona utworze.
Krytyczki i krytycy byli niemal zgodni: Rocketman to widowisko, które chwyta za serce i wywołuje gęsią skórkę. W serwisie Rotten Tomatoes film uzyskał 89% pozytywnych recenzji, a polski krytyk Tomasz Raczek przyznał mu ocenę 9/10. Chwalono go za odwagę, której zabrakło Bohemian Rhapsody – Rocketman stał się pierwszym mainstreamowym biopikiem rockowym, który zawierał odważną scenę gejowskiego seksu, co w Stanach Zjednoczonych zapewniło mu kategorię R. Ta bezkompromisowość została doceniona nie tylko przez recenzentki, ale i przez widzów, co przełożyło się na komercyjny sukces – film zarobił ponad 195 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym około 40 milionów dolarów.
Sukces artystyczny przypieczętowały nagrody, w tym Złoty Glob dla Tarona Egertona za najlepszą rolę męską oraz Oscar i Złoty Glob za najlepszą piosenkę oryginalną – „(I’m Gonna) Love Me Again”. Jednak największym zwycięstwem Rocketmana jest jego znaczenie dla społeczności LGBT. Film z niezwykłą wrażliwością pokazuje drogę Eltona do samoakceptacji: jego coming out, nieudane małżeństwo z Renate Blauel, które miało ukryć jego orientację, i wreszcie bolesne słowa matki, która przepowiedziała mu, że jako gej „będzie wiecznie nieszczęśliwy”. To opowieść o tym, jak wbrew wszystkiemu można odnaleźć siebie i miłość. Rocketman nie tylko opowiada queerową historię – on ją celebruje, poszerzając widzialność osób nieheteronormatywnych w kinie głównego nurtu w sposób, jakiego wcześniej nie znaliśmy.
„Takie rzeczy jak bigoteria, homofobia, przestępstwa z nienawiści, prześladowania młodzieży zawsze były manifestacją strachu przed tym, co nieznane” – powiedziała jedna z gejowskich ikon w 2013 roku, podczas gali GLAAD. Była to...