„Emocjonalne i dojrzałe zwieńczenie kultowego serialu HBO, które dzięki wrażliwości Andrew Haigha oferuje rzadki w kinie queerowym autentyzm."
„Emocjonalne i dojrzałe zwieńczenie kultowego serialu HBO, które dzięki wrażliwości Andrew Haigha oferuje rzadki w kinie queerowym autentyzm."
HBO Max Reżyser Andrew Haigh przedstawia finał historii znanej z serialu HBO. Młody mężczyzna wraca do San Francisco na ślub przyjaciół, a krótka wizyta zmusza go do konfrontacji z byłymi partnerami i podjęcia decyzji, które zaważą na jego przyszłości.
Po niemal rocznej nieobecności Patrick, grany przez Jonathana Groffa, wraca do San Francisco. Oficjalnym powodem jest ślub jego przyjaciół, Agustína i Eddiego, ale szybko staje się jasne, że ta krótka wizyta to przede wszystkim konfrontacja z niedomkniętymi sprawami. Powrót do tętniącego życiem miasta oznacza nieuniknione spotkanie z byłymi partnerami – czarującym, lecz skomplikowanym Kevinem oraz wrażliwym Richiem. Patrick musi w końcu odpowiedzieć sobie na pytanie, czego tak naprawdę szuka w miłości i przyjaźni, a także zmierzyć się z życiem, które porzucił, wyjeżdżając do Denver. Tłem dla jego osobistych rozterek jest samo miasto, które – podobnie jak on – przechodzi transformację, tracąc swój dawny, queerowy charakter na rzecz postępującej gentryfikacji.
Zobacz recenzje filmu „Spojrzenia" na YouTube
Film Spojrzenia jest słodko-gorzkim finałem historii, którą widzowie pokochali w serialu HBO pod tym samym tytułem. Gdy stacja po dwóch sezonach zdecydowała się anulować produkcję z powodu niskiej oglądalności, pozostawiła publiczność z poczuciem niedosytu. Pełnometrażowe zamknięcie wątków było więc gestem w stronę wiernych fanów, którzy pragnęli poznać dalsze losy Patricka, Doma (Murray Bartlett) i Agustína (Frankie J. Alvarez). Za kamerą ponownie stanął Andrew Haigh, reżyser znany z subtelnego i naturalistycznego kina, jak choćby w kultowym już Weekendzie. Jego charakterystyczny, obserwacyjny styl czuć w każdej scenie – w długich ujęciach, niedopowiedzianych dialogach i ciszy, która często mówi więcej niż słowa. Haigh, kręcąc w autentycznych lokacjach San Francisco, od dzielnicy Castro po legendarny bar The Stud, uczynił z miasta niemal osobnego bohatera opowieści.
Krytyka przyjęła film entuzjastycznie, chwaląc go za dojrzałe i poruszające domknięcie historii. W agregatorze recenzji Rotten Tomatoes produkcja zdobyła imponujący wynik, a w opiniach powtarzały się słowa o „pełnym humoru i czułości pożegnaniu”. Zwracano jednak uwagę, że film, pomyślany jako epilog, najwięcej oferuje osobom znającym serial. Polska recenzentka z portalu Serialowa trafnie określiła go mianem „listu pożegnalnego dla fanów”. Mimo ciepłego odbioru film nie doczekał się nominacji do nagród Emmy, choć sam serial otrzymał jedną w 2014 roku za reżyserię odcinka pilotażowego dla Andrew Haigha. Brak szerszego uznania ze strony akademii telewizyjnej był jednak przez wielu komentatorów uznawany za przejaw niedocenienia kameralnej, queerowej telewizji. Film zdobył za to uznanie organizacji takich jak GLAAD, która nominowała go do swojej nagrody medialnej.
Tym, co wyróżniało zarówno serial, jak i jego filmowe zwieńczenie, był rewolucyjny w swojej zwyczajności portret życia gejów. Twórcy, Michael Lannan i Andrew Haigh, zrezygnowali z ogranych klisz, melodramatycznych coming outów i tragedii. Zamiast tego skupili się na codzienności: skomplikowanych relacjach, poszukiwaniu bliskości, zawodowych aspiracjach i sile „wybranej rodziny”, której ucieleśnieniem jest nierozerwalna przyjaźń Doma z Doris, graną przez Lauren Weedman. Szczególnie ważny okazał się wątek Eddiego (Daniel Franzese), który jest osobą HIV-pozytywną. Jego postać pokazano bez stygmatyzacji – jako pełnego życia, dowcipnego mężczyznę w szczęśliwym związku, co stanowiło przełom w reprezentacji osób żyjących z wirusem na ekranie. Spojrzenia to opowieść o pokoleniu gejów, którzy szukają swojego miejsca w świecie, gdzie walka o podstawowe prawa powoli ustępuje miejsca zmaganiom z prozą życia, miłością i zwykłym ludzkim zagubieniem.