„Solidna biografia ikony queeru, która mimo zachowawczej formy, rzetelnie dokumentuje walkę o wolność ekspresji w homofobicznej Finlandii."
„Solidna biografia ikony queeru, która mimo zachowawczej formy, rzetelnie dokumentuje walkę o wolność ekspresji w homofobicznej Finlandii."
Biograficzna opowieść o fińskim bohaterze wojennym, który wbrew represyjnemu prawu tworzy odważne, homoerotyczne rysunki. Jego prace, wysyłane potajemnie za granicę, dają początek rewolucji i na zawsze odmieniają wizerunek gejowskiej męskości.
Powojenna Finlandia nie jest miejscem dla marzycieli, a już na pewno nie dla gejów. Przekonuje się o tym Touko Laaksonen, odznaczony oficer, który po powrocie z frontu musi odnaleźć się w Helsinkach lat 40. — mieście pełnym policyjnych patroli, społecznej paranoi i strachu. Homoseksualność jest tu nie tylko piętnowana, ale i karana. Touko prowadzi więc podwójne życie. W dzień pracuje w agencji reklamowej, a nocami, w tajemnicy przed siostrą, z którą mieszka, przelewa na papier swoje fantazje. Na kartkach ożywają muskularni, dumni mężczyźni w mundurach, skórach i obcisłych dżinsach – ucieleśnienie siły i nieskrępowanej seksualności, której brakuje w jego własnym, pełnym lęku życiu. Jedyną bezpieczną przystanią w tej opresyjnej rzeczywistości jest dla niego relacja z ukochanym partnerem, Nipą.
Zobacz recenzje filmu „Tom of Finland" na YouTube
Te sekretne rysunki nie mogły jednak wiecznie pozostawać w ukryciu. Film Tom of Finland to oparta na faktach historia Touko Laaksonena, który pod pseudonimem artystycznym stał się jednym z najważniejszych twórców kultury gejowskiej XX wieku. Przełomem okazuje się wysłanie prac do amerykańskiego magazynu kulturystycznego Physique Pictorial, gdzie redaktorzy nadają mu chwytliwy pseudonim — Tom z Finlandii. W rolę skrytego, ale zdeterminowanego artysty wcielił się Pekka Strang, którego kreację chwalono za uchwycenie wewnętrznego ognia buzującego pod maską spokoju. Jego bohater powoli odkrywa, że za oceanem, w Kalifornii, jego sztuka nie jest powodem do wstydu, lecz inspiracją dla całej społeczności.
Film w reżyserii Dome Karukoskiego spotkał się z ciepłym przyjęciem, choć wielu recenzentów i wiele recenzentek zwracało uwagę na pewien paradoks. Opowieść o artyście, którego prace były wyuzdane, pornograficzne i przełamywały wszelkie tabu, została ubrana w ramy klasycznej, dość „grzecznej” biografii. Krytycy z portalu Rotten Tomatoes w większości docenili empatyczne i wyważone spojrzenie na pionierską sztukę, ale ci z Metacritic byli bardziej podzieleni, zarzucając filmowi zbytnią ostrożność. Mimo to produkcja zdobyła uznanie na festiwalach, otrzymując nagrodę FIPRESCI w Göteborgu i stając się fińskim kandydatem do Oscara.
Ta mainstreamowa forma była zresztą świadomym wyborem. Dome Karukoski, znany w Finlandii z filmów trafiających do szerokiej publiczności, chciał przedstawić historię Toma jak największej liczbie odbiorców. Międzynarodowa koprodukcja, ze zdjęciami kręconymi w Helsinkach, Berlinie, Göteborgu i Pradze, miała w tym pomóc. Ciekawostką jest, że za część ścieżki dźwiękowej odpowiada Hildur Guðnadóttir, późniejsza laureatka Oscara za muzykę do Jokera. Film unika dosłowności, skupiając się raczej na politycznym i społecznym wymiarze rewolucji, jaką wywołał Tom of Finland.
Dla społeczności LGBT jego twórczość była czymś więcej niż tylko erotyką. W czasach, gdy gejów przedstawiano jako zniewieściałe ofiary lub dewiantów, Tom dał im zupełnie nowy wzorzec — hipermęskiego, pewnego siebie faceta, który nie wstydzi się swojego pożądania. Jego rysunki, pełne motocyklistów, drwali i policjantów, stały się zbroją i manifestem. Film doskonale pokazuje, jak w amerykańskich barach gejowskich mężczyźni zaczęli stylizować się na „chłopaków Toma”, budując nową, dumną tożsamość. Tom of Finland to nie tylko portret artysty, ale przede wszystkim przypomnienie, że sztuka może być narzędziem wyzwolenia, a rewolucja często zaczyna się od jednego, odważnego rysunku.