„Wybitne studium toksycznej fascynacji, które dzięki genialnym debiutom aktorskim i wizjonerskiej reżyserii Jacksona stało się kamieniem milowym kina."
„Wybitne studium toksycznej fascynacji, które dzięki genialnym debiutom aktorskim i wizjonerskiej reżyserii Jacksona stało się kamieniem milowym kina."
W opartym na faktach filmie Petera Jacksona dwie nastolatki z Nowej Zelandii lat 50. budują wspólny, fantastyczny świat, by uciec od rzeczywistości. Ich obsesyjna przyjaźń prowadzi jednak do tragicznych konsekwencji, gdy dorośli postanawiają je rozdzielić.
Nowa Zelandia, lata 50. Do sennego Christchurch przybywa Juliet Hulme, inteligentna i pewna siebie nastolatka z zamożnej angielskiej rodziny. W nowej szkole szybko nawiązuje nić porozumienia z Pauline Parker, dziewczyną z klasy pracującej, równie wrażliwą i wyobcowaną co ona. Połączone fascynacją operą, tenorem Mario Lanzą i bujną wyobraźnią, bohaterki tworzą intensywną więź, która staje się dla nich ucieczką od szarej rzeczywistości. Razem powołują do życia fantastyczne królestwo Borovnii – barwny, magiczny świat, który z czasem zaczyna niebezpiecznie przenikać do ich codzienności. Gdy rodzice, zaniepokojeni siłą tej relacji, postanawiają je rozdzielić, dziewczęta decydują się na desperacki krok.
Zobacz recenzje filmu „Niebiańskie istoty" na YouTube
Ta filmowa opowieść ma jednak swoje korzenie w mrocznej rzeczywistości. Reżyser Peter Jackson i scenarzystka Fran Walsh oparli fabułę na autentycznej sprawie kryminalnej, która wstrząsnęła Nową Zelandią 22 czerwca 1954 roku. Aby oddać ducha tamtych wydarzeń, ekipa filmowa pracowała w autentycznych lokacjach w Christchurch, a narracja z offu, prowadzona przez Pauline, wykorzystuje fragmenty jej prawdziwego dziennika. Ten zabieg pozwala widzkom i widzom wejść w głąb wspólnego świata bohaterek, w którym granica między fantazją a rzeczywistością niebezpiecznie się zaciera.
Wizualna strona Niebiańskich istot sprawia, że seans na długo pozostaje w pamięci. Jackson, jeszcze przed erą Władcy Pierścieni, eksperymentował tu z efektami specjalnymi, powołując do życia gliniane figurki i mieszkańców Borovnii. Za magiczne sekwencje odpowiadały dwa oddziały jego firmy. Weta Workshop stworzyło fantastyczne postaci i lateksowe kostiumy, nadając im oniryczny i nieco niepokojący charakter. Z kolei nowo powstałe studio Weta Digital odpowiadało za wczesne efekty cyfrowe, które w połączeniu z praktycznymi rozwiązaniami zrewolucjonizowały później kino. Ta niezwykła forma, łącząca dramat psychologiczny z elementami baśni, zachwyciła krytykę na całym świecie.
Film okazał się przełomem nie tylko dla reżysera, ale także dla jego obsady. Był to pełnometrażowy debiut aktorski zarówno dla Kate Winslet, jak i Melanie Lynskey, których magnetyczne kreacje stały się sercem opowieści i otworzyły im drzwi do międzynarodowej kariery. Krytyczki i krytycy byli niemal jednomyślni – na portalu Rotten Tomatoes film utrzymuje imponujący wynik 93% pozytywnych recenzji, a na Metacritic zdobył notę 86/100, oznaczającą powszechne uznanie. Dzieło zostało docenione na festiwalu w Wenecji, gdzie Peter Jackson odebrał Srebrnego Lwa, a także zdobyło nominację do Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny.
Dla widowni LGBT Niebiańskie istoty pozostają dziełem fascynującym, ale i niejednoznacznym. Z jednej strony film mistrzowsko ukazuje, jak w konserwatywnych latach 50. intymna więź między dwiema młodymi kobietami była natychmiast patologizowana i postrzegana jako zagrożenie. Diagnoza lekarska, sugerująca u dziewcząt homoseksualizm jako chorobę, jest doskonałym portretem ówczesnej paniki moralnej. Z drugiej strony, część środowiska zwraca uwagę, że historia ta, mimo wszystko, może wpisywać się w szkodliwy trop „zabójczych lesbijek”. Sam reżyser unikał jednoznacznych etykiet, skupiając się na portrecie obsesyjnej współzależności. Sprawę komplikuje fakt, że prawdziwa Juliet Hulme, znana później jako pisarka kryminałów Anne Perry, zaprzeczała, by jej relacja z Pauline miała charakter romantyczny, co czyni tę historię jeszcze bardziej złożoną i otwartą na interpretacje.