„Mimo kultowego pierwowzoru Robbinsa i nazwiska Van Santa, film okazał się spektakularną porażką artystyczną z miażdżącymi recenzjami krytyków i nominacjami do Złotych Malin."
„Mimo kultowego pierwowzoru Robbinsa i nazwiska Van Santa, film okazał się spektakularną porażką artystyczną z miażdżącymi recenzjami krytyków i nominacjami do Złotych Malin."
Ekscentryczna, psychodeliczna adaptacja kultowej powieści Toma Robbinsa w reżyserii Gusa Van Santa — feministyczna komedia drogi o autostopowiczce z gigantycznymi kciukami, która trafia na ranczo buntujących się kowbojek.
Sissy Hankshaw (Uma Thurman) to kobieta urodzona z niezwykle wielkimi kciukami — cechą, którą zamiast traktować jako wadę, przekuwa w swój największy atut, stając się najlepszą autostopowiczką świata. Wędrując przez Amerykę lat 70., trafia w końcu na ranczo „Rubber Rose”, luksusowe spa prowadzone przez ekscentrycznego Hrabiego (John Hurt), gdzie ma wystąpić w sesji reklamowej kosmetyków. Po drodze flirtuje też z nowojorskim artystą Julianem Gitche (Keanu Reeves).
Zobacz recenzje filmu „I kowbojki mogą marzyć" na YouTube
Na ranczu zastaje sytuację dalece odbiegającą od broszurowej idylli: grupa krnąbrnych kowbojek pod wodzą charyzmatycznej Bonanzy Jellybean (Rain Phoenix) ma dość pracy dla Hrabiego i szykuje bunt. Dziewczyny chcą przejąć ranczo, stworzyć własną, kobiecą wspólnotę i chronić stado zagrożonych wyginięciem żurawi krzykliwych, które obrały te tereny za miejsce postoju. Sissy, dotąd wiecznie w drodze, po raz pierwszy musi zdecydować, gdzie naprawdę chce być.