„Poruszający francuski dramat telewizyjny, ceniony za odwagę w podjęciu mało znanego tematu deportacji homoseksualistów i autentyczność historyczną."
„Poruszający francuski dramat telewizyjny, ceniony za odwagę w podjęciu mało znanego tematu deportacji homoseksualistów i autentyczność historyczną."
Un amour à taire to francuski dramat wojenny Christiana Faure'a, oparty luźno na wspomnieniach Pierre'a Seela — homoseksualnego więźnia obozów koncentracyjnych. Opowiada o trójce młodych ludzi, którzy w okupowanym Paryżu próbują ocalić siebie nawzajem i ukryć miłość, za jaką grozi im deportacja.
Akcja rozgrywa się w okupowanym Paryżu w 1942 roku. Po brutalnym mordzie SS na rodzicach i siostrze, młoda Żydówka Sarah Morgenstern (Louise Monot) szuka schronienia u przyjaciela z dzieciństwa, Jeana Lavandiera (Jérémie Renier). Jean prowadzi z rodzicami rodzinną pralnię i jednocześnie ukrywa coś, co w czasach Vichy może kosztować życie — związek z Philippe'em (Bruno Todeschini), działającym w ruchu oporu. Mężczyźni postanawiają ukryć Sarah w pralni, podszywając ją pod chrześcijańską pracownicę o imieniu Yvonne.
Krucha równowaga tej trójki zostaje zachwiana, gdy z więzienia wraca Jacques, brat Jeana. Zafascynowany Sarah i zazdrosny o relację brata z Philippe'em, staje się zagrożeniem dla wszystkich domowników. Un amour à taire osadza tę intymną historię w realiach okupacyjnego Paryża, gdzie i Żydzi, i homoseksualiści żyją w nieustannym strachu przed donosem.
FILM | dramat Tár USA, 2022
nie moge oprzeć sie pierwszemu wrażeniu że "zaraz będzie męska scena"
wyczułem że film jest qerowy, i okazało się że tak.
Początek i tematyka - nie nahalna, ale jednak dobitna
jest poświęcenie i iłośc, ale i chora miłośc i potrzeba dowartościowania
jest tu równiez bestialstwo ale i szacunek
polecam ten tygie wszelakich masci uczuć
A film mimo to jest zwyczajnie dobry
serdecznie polecam
polecam gorąco
I jeszcze jedna wazna mysle kwestai, ogromny ladunek emocjonalny filmu. Sa w filmie dwie sceny, które po prostu mnie rzucily na kolana, i wycisnely lzy z oczu.
Polecam przez wielkie P
Film polecam, jak na porządne kino europejskie przystało.