„Ciepło przyjęty brytyjski coming-of-age, doceniony przez krytyków za autentyczność i unikanie moralizatorstwa, z wyrazistą rolą Bena Silverstone'a."
„Ciepło przyjęty brytyjski coming-of-age, doceniony przez krytyków za autentyczność i unikanie moralizatorstwa, z wyrazistą rolą Bena Silverstone'a."
Zejdź na ziemię (Get Real, 1998) w reżyserii Simona Shore'a to brytyjski coming-of-age o nieśmiałym 16-letnim geju, który wdaje się w potajemny romans ze szkolnym sportowcem-gwiazdą. Romantyczny dramat obyczajowy o miłości, wstydzie i życiu w szafie.
Akcja toczy się w prowincjonalnym angielskim miasteczku w późnych latach 90. Szesnastoletni Steven Carter (Ben Silverstone) to inteligentny, wrażliwy uczeń szkoły średniej, który od kilku lat wie, że jest gejem, ale skrzętnie ukrywa to przed otoczeniem. W szkole bywa obiektem drwin, a jedyną osobą znającą prawdę jest jego sąsiadka i najlepsza przyjaciółka Linda (Charlotte Brittain) — bystra, dowcipna dziewczyna, z którą dzieli wszystkie sekrety. Steven szuka okazjonalnych spotkań w publicznych toaletach i właśnie tam niespodziewanie natyka się na kogoś, kogo zna ze szkolnych korytarzy.
Zobacz recenzje filmu „Zejdź na ziemię" na YouTube
Tym kimś jest John Dixon (Brad Gorton) — gwiazda szkolnej bieżni, popularny chłopak z zamożnej rodziny, marzący o Oksfordzie i mający oficjalną dziewczynę. Między dwoma nastolatkami rodzi się potajemny romans, który od początku rozpina się między czułością a strachem. Steven chciałby żyć otwarcie, John panicznie boi się ujawnienia i tego, co powiedzą koledzy, rodzice i trenerzy. Zejdź na ziemię śledzi tę kruchą relację na tle szkolnego bullyingu, presji rodzinnej i codziennej homofobii brytyjskiej prowincji.
dośc prosta historia, ale jak na poprzednią dekadę to musiało byc coś.
Polecam, warto zobaczyć ;-)