„Arcydzieło Alfonso Cuaróna łączące kino drogi z odważną eksploracją męskiej seksualności, cieszące się niesłabnącym uznaniem krytyków i widzów na świecie."
„Arcydzieło Alfonso Cuaróna łączące kino drogi z odważną eksploracją męskiej seksualności, cieszące się niesłabnącym uznaniem krytyków i widzów na świecie."
Netflix Dwóch nastoletnich przyjaciół z Mexico City zabiera w podróż starszą od siebie, intrygującą kobietę. Wspólna wyprawa na mityczną plażę staje się dla całej trójki słodko-gorzką lekcją dorastania, pożądania i skomplikowanej meksykańskiej rzeczywistości.
Przełom 1999 i 2000 roku, Mexico City. Ich dziewczyny właśnie wyjechały na wakacje do Europy, zostawiając ich samych z nadmiarem wolnego czasu i buzującymi hormonami. Dwóch nastoletnich przyjaciół, Tenoch i Julio, na jednym z wesel poznaje Luisę – intrygującą, starszą od nich Hiszpankę. Chcąc jej zaimponować, w brawurowym odruchu zapraszają ją na wspólną wyprawę do wyimaginowanej, rajskiej plaży o nazwie „Boca del Cielo”, czyli „Usta Niebios”. Ku ich zaskoczeniu, kobieta, która początkowo odrzuca propozycję, po odkryciu zdrady męża zmienia zdanie i postanawia dołączyć do wyprawy. Spontaniczny wyjazd staje się początkiem podróży przez skąpany w słońcu Meksyk, która obnaży nie tylko skrywane pragnienia i napięcia między bohaterami, ale także społeczne kontrasty kraju na progu politycznych zmian.
Zobacz recenzje filmu „I twoją matkę też" na YouTube
Za sterami tej zmysłowej i nostalgicznej podróży stanął reżyser Alfonso Cuarón, który napisał scenariusz wspólnie ze swoim bratem, Carlosem Cuarónem. Po pracy przy hollywoodzkich produkcjach filmowiec wrócił do rodzinnego Meksyku, by stworzyć dzieło bardziej osobiste i surowe. Razem ze swoim stałym współpracownikiem, operatorem Emmanuelem Lubezkim, postawił na realizm graniczący z dokumentem – zdjęcia z ręki i długie ujęcia (mastershoty) nadały opowieści niezwykłej autentyczności. Plenery kręcono w malowniczych okolicach Bahías de Huatulco w stanie Oaxaca, a efekt końcowy, trwający 106 minut, okazał się artystycznym i komercyjnym strzałem w dziesiątkę, zarabiając na całym świecie ponad 33 miliony dolarów przy budżecie zaledwie 5 milionów.
Ten autentyzm zachwycił świat. Film I twoją matkę też miał swoją premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji w 2001 roku, skąd wyjechał z dwiema ważnymi nagrodami: za najlepszy scenariusz oraz Nagrodą im. Marcello Mastroianniego dla wcielających się w główne role młodych aktorów, Gaela Garcíi Bernala i Diego Luny. Później posypały się kolejne wyróżnienia, w tym nominacja do Oscara za scenariusz oryginalny i do Złotego Globu dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Krytyczki i krytycy byli niemal jednogłośni – w serwisie Rotten Tomatoes film ma 92% pozytywnych recenzji, a na Metacritic jego średnia ocen to imponujące 88/100. Krytycy opisywali go jako „wibrujące, surowe kino drogi”, które stało się rekordowym hitem w Meksyku.
Jednak I twoją matkę też to znacznie więcej niż tylko opowieść o wakacyjnym zauroczeniu. Cuarón nasycił film polityczno-społecznym komentarzem, a jednym z jego najciekawszych narzędzi jest wszechwiedzący narrator. Jego głos co jakiś czas brutalnie przerywa sielankę, by rzucić światło na nierówności klasowe, polityczne napięcia i osobiste dramaty, które bohaterowie mijają po drodze, często ich nie zauważając. Nawet nazwiska postaci – Iturbide i Carranza – nie są przypadkowe i stanowią historyczne aluzje do burzliwych dziejów Meksyku. Ta wielowymiarowość sprawia, że beztroska podróż staje się metaforą całego pokolenia i kraju w momencie przełomu.
To właśnie ta gra niedopowiedzeń i skrywanych pragnień sprawiła, że film na stałe wpisał się do kanonu kina queerowego. Choć nie jest to typowy romans LGBT, w jego sercu pulsuje niejednoznaczne napięcie, które znajduje ujście w jednej z najbardziej pamiętnych i odważnych scen w kinie XXI wieku. Moment ten, przez wielu interpretowany jako przełomowe odkrycie biseksualności lub płynności seksualnej bohaterów, staje się jednocześnie komentarzem do kruchej męskiej przyjaźni i presji maczystowskiej kultury. To doświadczenie, będące zarazem odkryciem i traumą, na zawsze zmienia relację przyjaciół. Śmiałość obyczajowa filmu, pełnego nagości i scen erotycznych, wywołała zresztą spore kontrowersje i problemy z cenzurą, co tylko potwierdza, jak bardzo dzieło Cuaróna wyprzedzało swoje czasy.
Chyba nie do końca przypadł mi do gustu.
Ale nie odradzam.