„Solidny przedstawiciel kina niezależnego, który nadrabia braki budżetowe błyskotliwymi dialogami i charyzmatyczną obsadą, choć nie unika gatunkowych schematów."
„Solidny przedstawiciel kina niezależnego, który nadrabia braki budżetowe błyskotliwymi dialogami i charyzmatyczną obsadą, choć nie unika gatunkowych schematów."
Boy Culture to amerykański dramat romantyczny o gejowskim eskorcie, który próbuje pogodzić chłodny profesjonalizm z rodzącym się uczuciem do własnego współlokatora — kameralna, emocjonalna opowieść o miłości i samopoznaniu w środowisku queerowym.
Mężczyzna znany wyłącznie jako X (Derek Magyar) wiedzie podwójne życie w Seattle — na co dzień jest skutecznym eskort boyem, który sprzedaje intymność, ale sam za wszelką cenę strzeże się przed prawdziwym uczuciem. Wszystko komplikuje się, gdy X zakochuje się w swoim współlokatorze Andrew (Darryl Stephens), biseksualnym mężczyźnie pozostającym w związku z kobietą. Trzeci współlokator, René (Jonathon Trent), wprowadza do tej trójki dodatkowe napięcia i niejednoznaczności.
Równolegle X nawiązuje nieoczekiwaną relację ze starszym klientem (Patrick Bauchau) — zupełnie inną niż wszystkie poprzednie zlecenia, bo pozbawioną seksu i opartą na rozmowie. To właśnie ten tajemniczy mężczyzna staje się dla X lustrem, w którym bohater zaczyna dostrzegać własne lęki i emocjonalne mury. Boy Culture to historia o tym, jak ktoś, kto zawodowo handluje bliskością, uczy się, czym ona naprawdę jest.
Aktorzy tacy, że ślinka leci. :D
A sama fabuła... Hm, cudna. :D
To potem, bardzo mi się spodobał.
Ciekawe przesłanie w tym filmie.
Polecam! =)