„Kultowy klasyk teen drama, który mimo mieszanych recenzji krytyków, zdobył ogromne uznanie widzów za odważną estetykę i charyzmatyczną obsadę."
„Kultowy klasyk teen drama, który mimo mieszanych recenzji krytyków, zdobył ogromne uznanie widzów za odważną estetykę i charyzmatyczną obsadę."
Nowojorska złota młodzież, manipulacja i zakład, który wymknie się spod kontroli — Szkoła uwodzenia Rogera Kumble'a to pikantna adaptacja Niebezpiecznych związków de Laclos z Ryanem Phillippe'em, Sarah Michelle Gellar i Reese Witherspoon w rolach głównych.
Szkoła uwodzenia to jeden z tych filmów, które dekady po premierze wciąż wywołują dyskusje — i to nie tylko dlatego, że w 1999 roku skutecznie zaszokował widownię. Roger Kumble przeniósł osiemnastowieczną powieść Pierre'a Choderlosa de Laclos Niebezpieczne związki w świat nowojorskiej złotej młodzieży, gdzie intrygi i manipulacja są walutą towarzyską. Przyrodnie rodzeństwo — cyniczny Sebastian Valmont i bezwzględna Kathryn Merteuil — zawierają zakład: Sebastian ma uwieść cnotliwą Annette Hargrove, córkę przyszłego dyrektora ich szkoły, która publicznie deklarowała zachowanie dziewictwa do ślubu. Równolegle Kathryn planuje własną zemstę, wciągając w swoje machinacje naiwną Cecile Caldwell. Brzmi jak klasyczna literatura? Owszem, tyle że opakowana w skórzane kanapy, designer clothes i soundtrack z Placebo.
Zobacz recenzje filmu „Szkoła uwodzenia" na YouTube
Dla Kumble'a był to fabularny debiut — projekt startował jako niezależna produkcja, ale Sony/Columbia Pictures przejęło film po sukcesie testowych pokazów, które wypadły rewelacyjnie. Zdjęcia realizowano w Nowym Jorku i na Long Island, między innymi w historycznej posiadłości Vanderbiltów. Ryan Phillippe przez kilka miesięcy uczył się gry na wiolonczeli na potrzeby jednej ze scen — szczegół, który świadczy o tym, jak poważnie aktorzy podeszli do materiału. Obsada była zresztą imponująca jak na teen drama: obok Phillippe'a i Sarah Michelle Gellar na ekranie pojawiły się Reese Witherspoon i Selma Blair, a w mniejszych rolach — Joshua Jackson i Christine Baranski.
Film zebrał mieszane recenzje — na Rotten Tomatoes krytycy dali mu 51%, widzowie 68%. Zarzucano mu brak oryginalności wobec wcześniejszych adaptacji Niebezpiecznych związków, chwalono za chemię aktorską i bezczelny styl. Największy triumf przyszedł na MTV Movie Awards 2000, gdzie Gellar i Blair odebrały statuetkę za Najlepszy pocałunek — i to nie był przypadek. Scena była precyzyjnie zaplanowana i wielokrotnie powtarzana; to właśnie podczas jednego z ujęć między aktorkami powstała nitka śliny, efekt niezamierzony, ale ostatecznie zostawiony w montażu. Kulturowe echo tej sceny słychać do dziś. W Polsce film trafił do kin jako Szkoła uwodzenia w dystrybucji Syrena Entertainment i szybko zyskał status kultowego guilty pleasure — na Filmweb.pl ma dziś 7,1/10.
Z perspektywy queer warto przyjrzeć się temu, co film robi z postaciami Blaine'a Tuttle'a (Joshua Jackson) i Grega McConnella — dwóch mężczyzn ukrywających swój związek. Sebastian wykorzystuje ich tajemnicę jako narzędzie szantażu, co dziś czytamy jako klasyczny trop „złej szafy": homoseksualność jako słaby punkt, sekret, którym można kogoś zniszczyć. W 1999 roku scena ta uchodziła za prowokacyjną i odważną — teraz budzi słuszne zastrzeżenia. Selma Blair, która publicznie mówi o swojej queer tożsamości, wielokrotnie wspominała, że słynna scena pocałunku z Gellar miała dla niej znaczenie wykraczające poza filmowy kontekst. Szkoła uwodzenia jest więc dokumentem swojej epoki — z całym jej potencjałem i wszystkimi ślepymi plamami.
Ostrowska jest lepsza od Madonny.