„Wybitna, polityczna adaptacja Marlowe’a, która mimo niskiego budżetu zachwyca wizualnym radykalizmem i bezkompromisowym, queerowym przesłaniem, docenionym przez światową krytykę."
„Wybitna, polityczna adaptacja Marlowe’a, która mimo niskiego budżetu zachwyca wizualnym radykalizmem i bezkompromisowym, queerowym przesłaniem, docenionym przez światową krytykę."
Edward II Dereka Jarmana to postmodernistyczna adaptacja renesansowej sztuki Marlowe'a, w której król Anglii płaci wysoką cenę za miłość do swojego kochanka — polityczny dramat kostiumowy osadzony jednocześnie w średniowieczu i w homofobicznej rzeczywistości lat dziewięćdziesiątych.
Średniowieczny dwór angielski, ale na scenie garnitury, lateks i transparenty demonstrantów. Derek Jarman wziął sztukę Christophera Marlowe'a z 1592 roku i przerobił ją na coś zupełnie innego — gorzki, campowy manifest queerowy, który w 1991 roku uderzał jak pięść w twarz. Edward II opowiada o królu Anglii, który po śmierci ojca sprowadza z wygnania swojego kochanka, Piersa Gavestona. Ich namiętny związek natychmiast budzi wrogość szlachty, kościoła i samej królowej Izabeli. Jarman nie udaje, że to tylko lekcja historii — akcja osadzona jest w umownej, anachronicznej przestrzeni, gdzie średniowieczne realia przenikają się z estetyką lat dziewięćdziesiątych, dialogi zachowują oryginalny, elżbietański język Marlowe'a, kontrastując go z wizualną współczesnością, a w tle maszerują prawdziwi aktywiści organizacji OutRage!, protestujący przeciw homofobii. To kino, które nie pyta o pozwolenie.
Zobacz recenzje filmu „Edward II" na YouTube
Film powstał przy skromnym budżecie, w pustych londyńskich studiach — zamiast tradycyjnych dekoracji średniowiecznego dworu Jarman wykorzystuje surowe, studyjne ściany i współczesne rekwizyty. Ta ascetyczność działa na jego korzyść: minimalistyczna scenografia skupia uwagę na aktorach i kostiumach, które celowo mieszają epoki. Steven Waddington gra Edwarda, Andrew Tiernan — Gavestona, ale prawdziwą rewelacją obsady jest Tilda Swinton jako królowa Izabela. Jarman wydobył i zwizualizował homoerotyzm, który u Marlowe'a był czytelny, choć uwarunkowany konwencją epoki — nagie sceny, sadomasochistyczne wątki, a młody książę Edward (późniejszy Edward III) pojawia się w finale w makijażu, kolczykach i tańczy na szpilkach do muzyki klasycznej, wywracając do góry nogami wszelkie stereotypy o „słabości" gejów. Muzykę skomponował Simon Fisher Turner, a na ścieżce dźwiękowej znalazł się utwór Annie Lennox Ev'ry Time We Say Goodbye — jeden z najbardziej poruszających momentów całego filmu.
Krytycy przyjęli Edwarda II ciepło, doceniając polityczną ostrość i wizualną elegancję. Na Rotten Tomatoes film zebrał pozytywny konsensus — recenzentki i recenzenci pisali o „progresywnym okrzyku na rzecz akceptacji gejów" i „campowym tonie z genialnymi kreacjami Swinton". Film był pokazywany na festiwalach na całym świecie, a w 2014 roku Karlowe Vary International Film Festival zaprezentował jego cyfrową restaurację, przygotowaną z okazji dwudziestej rocznicy śmierci Jarmana. Reżyser, otwarty gej chory na AIDS, zmarł w 1994 roku — Edward II pozostaje jednym z jego najważniejszych testamentów.
Trudno przecenić znaczenie tego filmu dla kina LGBT+. Jarman nakręcił go w cieniu epidemii AIDS i w czasach obowiązywania brytyjskiej Section 28 — prawa zakazującego „promowania homoseksualności" w szkołach — i ten kontekst czuć w każdej scenie. Homofobia barona Mortimera to nie tylko średniowieczna polityka, to echo Thatcher. Tortury i morderstwa to echo hate crimes. Protest OutRage! to nie rekwizyt, to dokumentalna prawda — prawdziwi aktywiści grają samych siebie. W Polsce film funkcjonuje jako klasyka kina queerowego, dostępna m.in. na platformie Outfilm. Dla tych, którzy go jeszcze nie widzieli — to nie jest łatwe kino, ale jest kinem koniecznym.
i wiele wiele innych o tematyce gay i nie tylko
zapraszamy
[img]http://www.zbroiowisko.pl/images/img/LOGO_REK.jpg[/img]