„Mroczny thriller Friedkina, który mimo kontrowersyjnego portretu subkultury leather, broni się gęstym klimatem i hipnotyzującą rolą Ala Pacino."
„Mroczny thriller Friedkina, który mimo kontrowersyjnego portretu subkultury leather, broni się gęstym klimatem i hipnotyzującą rolą Ala Pacino."
Nowojorski policjant (Al Pacino) infiltruje podziemną scenę gejowskich barów S&M, by schwytać seryjnego mordercę — i stopniowo traci pewność co do własnej tożsamości. Mroczny thriller psychologiczny Williama Friedkina, jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów w historii queerowego kina.
Zadanie specjalne to film, który od premiery w 1980 roku nie daje spokoju — ani krytykom, ani widzom, ani samej społeczności LGBT. William Friedkin, reżyser Egzorcysty, wrzuca tu nowojorskiego policjanta Steve'a Burnsa w samo centrum undergroundowej sceny gejowskich barów S&M w dzielnicy Meatpacking. Burns, grany przez Al Pacino, ma jeden cel: schwytać seryjnego mordercę, który wabi ofiary, zabija je w tanich motelach i wrzuca poćwiartowane ciała do rzeki Hudson. Żeby wejść w ten świat, musi stać się jego częścią — i właśnie ta przemiana, stopniowa, niepokojąca, jest sercem całego filmu. Im głębiej Burns się zanurza, tym bardziej zacierają się granice między rolą a tożsamością, między policjantem a podejrzanym.
Zobacz recenzje filmu „Zadanie specjalne" na YouTube
Film luźno opiera się na powieści Geralda Walkera z 1970 roku oraz na prawdziwych morderstwach opisanych w Village Voice przez Arthura Bella. Friedkin poszedł o krok dalej i odwiedził prawdziwego mordercę w więzieniu — mężczyznę, który przyznał się do zabójstwa i poćwiartowania ofiary. Zdjęcia powstawały w autentycznych gejowskich barach Nowego Jorku, m.in. w The Eagle's Nest, The Ramrod i Mine Shaft. Friedkin spędził miesiące na dokumentacji w tych lokalach, zanim jeszcze ruszyły zdjęcia — na planie atmosfera między nim a Pacino bywała napięta, a sam aktor z czasem zaczął wyrażać największy dystans do gotowego filmu. MPAA zażądała ponad pięćdziesięciu cięć, by film otrzymał kategorię R — usunięto sceny fistingów i dodatkowe morderstwa, a część usuniętych ujęć zaginęła bezpowrotnie.
Produkcja była oblężona protestami, zanim jeszcze zdążyła dobiec końca. Setki aktywistów LGBT zagłuszały plan zdjęciowy gwizdkami, syrenami i odblaskami lusterek, próbując sabotować kolejne ujęcia. Vito Russo, jeden z najważniejszych krytyków queerowego kina, nazwał film wprost homofobicznym. Premiera odbyła się 15 lutego 1980 roku i przyjęta została chłodno — krytycy zarzucali Friedkinowi, że przedstawia gejów jako dewiantów i morderców, tuż przed wybuchem epidemii AIDS. Na Rotten Tomatoes film do dziś widnieje ze zgnił pomidorem, a konsensus serwisu brzmi mniej więcej tak: Friedkin ma rzemiosło, ale z tematem nie poradził sobie wrażliwie. Nagród branżowych film praktycznie nie zdobył.
A jednak Zadanie specjalne nie daje się zamknąć w szufladce z napisem "homofobiczny relikt". Na Letterboxd oceny są znacznie wyższe niż u zawodowych recenzentek i recenzentów, a film zyskał status kultowego. Współczesne odczytania coraz częściej widzą w nim coś innego: portret represji, jakim poddawani byli geje w Nowym Jorku lat 70., obraz podwójnego życia wymuszanego przez społeczeństwo i policję, a nie gloryfikację przemocy. Sam Friedkin bronił się konsekwentnie — twierdził, że pokazał subkulturę taką, jaka była, bez upiększeń. Tytuł Cruising zresztą gra na dwóch znaczeniach naraz: policyjny patrol i gejowski rytuał podrywania. To zderzenie jest w filmie wszędzie — i właśnie dlatego Zadanie specjalne wciąż prowokuje, wciąż uwiera i wciąż jest oglądane.
Nie masz pojęcia, moja Michalino, jak wielką rolę odegrał w moim życiu gest ujęcia za rękę. Mnie ujęcia. Jak on się przez to całe moje życie przeplatał, jak powracał w najniezwyklejszych momentach. Mężczyzna, który chwyta mnie za rękę i gdzieś prowadzi.
Świat gay-SM nie należy do najprzyjemniejszych dla osób z zewnątrz, nie czujących tego klimatu. Moim zdaniem jest to pierwszy film ukazujący ten światek na tyle interesująco, że nawet mnie przeszła przez głowę myśl, czy nie wyskoczyć do Berlina. :-) Na szczęście szybko sobie poszła.
Podsumowując: Policjant w tym filmie BRONI gejów i próbuje znaleźć seryjnego zabójcę. Jak to zrobić w tak hermetycznym świecie, w którym gliniarz jest czasem na niższej pozycji od serial killera?
Wiele lat później powstał wyjątkowo głupi filmik-komedyjka pt. "Partnerzy". To dopiero był chłam!
Cruising na siódemkę, bo jednak trochę się zestarzał.