„Solidny dramat o godności w obliczu AIDS, który mimo pewnych uproszczeń, broni się autentycznymi emocjami i świetną obsadą."
„Solidny dramat o godności w obliczu AIDS, który mimo pewnych uproszczeń, broni się autentycznymi emocjami i świetną obsadą."
Moje przyjęcie to dramat Randala Kleisera oparty na prawdziwych wydarzeniach, w którym gejowski architekt chory na AIDS zaprasza bliskich na dwudniowe przyjęcie pożegnalne — a niespodziewana wizyta byłego partnera zamienia je w bolesne rozliczenie z miłością i stratą.
Moje przyjęcie zaczyna się od diagnozy, która jest wyrokiem bez odwołania. Nick Stark, gejowski architekt grany przez Erica Robertsa, dowiaduje się, że postępująca leukoencefalopatia wieloogniskowa — nieuleczalna choroba mózgu będąca powikłaniem AIDS — w ciągu kilku dni odbierze mu świadomość i tożsamość. Nick podejmuje decyzję: zanim to nastąpi, zbierze w swoim domu w Hollywood Hills wszystkich, których kocha, i pożegna się z życiem na własnych warunkach. Przez dwa dni trwa więc przyjęcie, które jest jednocześnie celebracją i żałobą — a na progu nieoczekiwanie pojawia się Brandon Theis (Gregory Harrison), były partner Nicka, który odszedł tuż po diagnozie HIV. To jego obecność zamienia spotkanie w coś znacznie bardziej bolesnego niż pożegnanie.
Zobacz recenzje filmu „Moje przyjęcie" na YouTube
Film wyreżyserował i napisał Randal Kleiser, znany wcześniej między innymi z Nieoczekiwanie cię kocham — a więc reżyser o dorobku zdecydowanie rozrywkowym. Moje przyjęcie to jednak jego najbardziej osobisty projekt: historia oparta na prawdziwych wydarzeniach, konkretnie na pożegnalnym przyjęciu Harry'ego Steina, architekta i byłego partnera Kleisera, który odszedł w 1993 roku w Los Angeles. Kleiser, sam będąc gejem, przetworzył własną żałobę w scenariusz. Zdjęcia kręcono w willi w Hollywood Hills — tej samej, w której rozgrywa się akcja — co nadaje filmowi klaustrofobiczną intymność. W obsadzie znaleźli się Lee Grant, Marlee Matlin, George Segal, Bruce Davison, Roddy McDowall oraz Olivia Newton-John, a Margaret Cho zagrała Charlene — przyjaciółkę, która staje się emocjonalnym łącznikiem między Nickiem a Brandonem. Film trafił do kin w USA 22 marca 1996 roku za pośrednictwem Metro-Goldwyn-Mayer.
Krytycy przyjęli go ciepło, choć bez entuzjazmu wielkiego kina. Gene Siskel i Roger Ebert dali filmowi "thumbs up", chwaląc powściągliwość Robertsa i to, że Kleiser unika dydaktyzmu — historia miłosna trzyma się pierwszego planu, a nie lekcja moralna. Kenneth Turan z Los Angeles Times napisał o "well-controlled, emotional love story" i podkreślił, że wady postaci działają na korzyść realizmu. Kasowo film był niszowy — zarobił w USA około 600 tysięcy dolarów — ale zebrał nominację do GLAAD Media Award w kategorii wybitny film oraz nominację do nagrody Satellite dla Robertsa. Na Outfest w Los Angeles pokazano go jako tytuł szczególny. Na IMDb film utrzymuje ocenę 6.8/10.
W 1996 roku, w samym środku kryzysu AIDS, Moje przyjęcie poruszało tematy, które mainstream omijał szerokim łukiem: eutanazja u pacjentów z AIDS, prawo do godnej śmierci, odrzucenie przez partnera z lęku przed zarażeniem. Brandon zostawia Nicka nie z braku miłości, ale ze strachu — i to właśnie ta dynamika czyni film czymś więcej niż melodramatem o chorobie. Kleiser pokazuje też "wybraną rodzinę" jako realną strukturę wsparcia w społeczności queer, gdy rodzina biologiczna bywa nieobecna lub nieprzygotowana. Obok Filadelfii z 1993 roku to jeden z pierwszych hollywoodzkich filmów, w których gejowski związek jest po prostu centrum historii — bez egzotyzowania, bez moralizowania. Dziś film jest dostępny na platformach VOD i wciąż bywa przywoływany przy każdej dyskusji o reprezentacji AIDS w kinie.