„Surowy portret biedy i seks-pracy, który mimo niskiego budżetu i kontrowersji, pozostaje ważnym głosem filipińskiego kina queerowego lat dziewięćdziesiątych."
„Surowy portret biedy i seks-pracy, który mimo niskiego budżetu i kontrowersji, pozostaje ważnym głosem filipińskiego kina queerowego lat dziewięćdziesiątych."
Film Mela Chionglo to opowieść o trzech braciach, którzy zostają striptizerami w gejowskim barze w Manili, by wyrwać się z biedy. Ich praca szybko wciąga ich w sieć przestępczych powiązań i moralnych kompromisów, z których trudno się wydostać.
W mrocznych, neonowych zaułkach manilskiej dzielnicy Ermita trzech braci próbuje wyrwać się z biedy w jedyny dostępny im sposób — sprzedając swoje ciała. Sibak: Midnight Dancers to historia Joela, Dennisa i najmłodszego Sonny'ego, którzy pracują jako tancerze erotyczni i prostytutki w jednym z lokalnych gejowskich barów. Joel, najstarszy, prowadzi podwójne życie: w domu czeka na niego żona z dzieckiem, a w mieście bogaty sponsor, który zapewnia mu finansową stabilność. Dennis szuka dodatkowych pieniędzy w drobnych kradzieżach i handlu narkotykami, co nieuchronnie prowadzi go na kurs kolizyjny ze skorumpowaną policją. Sonny, który dopiero co dołączył do braci, z fascynacją odkrywa nowy świat, zakochuje się w dziewczynie o imieniu Dolly, pracującej w tym samym środowisku, i jednocześnie staje się świadkiem powolnego upadku swojej rodziny.
Ta brutalnie szczera opowieść to dzieło reżysera Mela Chionglo i scenarzysty Ricky'ego Lee, który kilka lat wcześniej napisał scenariusz do kultowego Macho Dancer w reżyserii Lino Brocki. Sibak otwiera trylogię Chionglo i Lee poświęconą tancerzom erotycznym; jej kolejne części to Burlesk King (1999) i Twilight Dancers (2006). Realizm filmu potęguje fakt, że zdjęcia kręcono w autentycznych barach i na ulicach Manili, a w obsadzie obok profesjonalnych aktorów znaleźli się naturszczycy i prawdziwi tancerze. Ta niskobudżetowa, pełna naturalistycznych scen erotycznych i przemocy produkcja okazała się zbyt odważna dla filipińskiej cenzury. Po głośnym sporze z radą klasyfikacyjną film został ostatecznie dopuszczony do dystrybucji w wersji ocenzurowanej (R-18), co paradoksalnie tylko zwiększyło jego popularność w kraju.
Mimo lokalnych kontrowersji, Sibak trafił na międzynarodowe festiwale filmowe, gdzie spotkał się ze zróżnicowanym odbiorem. Krytyczki i krytycy docenili go za bezkompromisowy portret ubóstwa, korupcji i gejowskiej subkultury Manili, widząc w nim akt oskarżenia przeciwko homofobii i niesprawiedliwości społecznej. Inni, jak recenzent magazynu Time Out, określili film mianem „sympatycznego melodramatu”, który z moralizatorskim zacięciem przygląda się życiu tej społeczności. Z drugiej strony, wytykano mu nierówny montaż, sztywne aktorstwo i epatowanie nagością, która zdaniem niektórych była nieuzasadniona fabularnie. Mimo to film zdobył międzynarodowe uznanie, w tym nominację do głównej nagrody, Złotego Aleksandra, na festiwalu w Salonikach. Na tym samym festiwalu Gardo Versoza otrzymał nominację dla najlepszego aktora. Sibak pozostał jednak dziełem niszowym, docenianym głównie w kręgach akademickich i przez miłośniczki kina queer.
Dla społeczności LGBT+ Sibak był jednak dziełem przełomowym, zwłaszcza w kontekście konserwatywnych, katolickich Filipin lat 90. Sam tytuł, w którym „sibak” to slangowe określenie męskiej prostytutki, od razu nadawał ton opowieści. Film odważnie kwestionował filipińską kulturę macho i heteronormatywność, pokazując rzekomo heteroseksualnych mężczyzn, którzy dla pieniędzy wchodzą w intymne relacje z innymi mężczyznami. Wątek miłosny Sonny'ego i pracującej w barze Dolly czy ciche przyzwolenie żony Joela na jego romans ze sponsorem to motywy, które łamały społeczne tabu. Sibak bezpardonowo ukazywał dynamikę władzy, w której biedni, umięśnieni tancerze stawali się zależni od bogatych klientów, a ich ciała były jedynym kapitałem w walce o przetrwanie.