„Błyskotliwa adaptacja Wilde’a z wybitną obsadą, która mimo drobnych problemów z rytmem, zachwyca humorem i aktorskim kunsztem Ruperta Everetta."
„Błyskotliwa adaptacja Wilde’a z wybitną obsadą, która mimo drobnych problemów z rytmem, zachwyca humorem i aktorskim kunsztem Ruperta Everetta."
CDA Premium Szanowany polityk z wiktoriańskiego Londynu staje w obliczu skandalu, gdy tajemnicza kobieta zaczyna go szantażować. Jego jedyną nadzieją jest błyskotliwy przyjaciel, mistrz ciętej riposty i dworskich intryg.
Pod fasadą idealnego życia Sir Roberta Chilterna, wschodzącej gwiazdy brytyjskiej polityki, kryje się mroczny sekret z przeszłości. Gdy do Londynu przybywa zjawiskowa i bezwzględna pani Cheveley, cała jego kariera i małżeństwo z pryncypialną Lady Gertrude stają pod znakiem zapytania. Kobieta posiada dowód na to, że u zarania kariery Chiltern zbudował swoją fortunę, sprzedając tajemnicę państwową, i nie zawaha się go użyć, by zmusić go do poparcia nieuczciwego projektu. Zdesperowany polityk zwraca się o pomoc do swojego przyjaciela, lorda Goringa – czarującego dandysa, który z nonszalancją porusza się po salonach, rzuca błyskotliwymi bon motami i unika matrymonialnych sideł zastawianych na niego przez uroczą Mabel, siostrę Roberta. Rozpoczyna się gra pozorów, w której stawką jest nie tylko reputacja, ale i miłość.
Zobacz recenzje filmu „Idealny mąż" na YouTube
Tę iskrzącą intrygę, opartą na sztuce Oscara Wilde'a, przeniósł na ekran reżyser Oliver Parker. Jego film, pokazany poza konkursem na zakończenie festiwalu w Cannes w 1999 roku, okazał się strzałem w dziesiątkę, zarabiając na świecie ponad 23 miliony dolarów. Sukces ten był w dużej mierze zasługą obsady, w której znaleźli się Jeremy Northam jako szlachetny, lecz skompromitowany Chiltern, Cate Blanchett w roli jego moralnie niezłomnej żony oraz Julianne Moore jako demoniczna femme fatale. Widzom w pamięć zapadł jednak przede wszystkim Rupert Everett, którego kreacja lorda Goringa stała się sercem całej opowieści. Jego nonszalancja i dowcip idealnie oddały ducha prozy Wilde'a.
Krytyczki i krytycy byli niemal zgodni, chwaląc film za wierność literackiemu oryginałowi, błyskotliwe dialogi i wizualną elegancję, co potwierdza wynik 74% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. Nawet sceptyczny Roger Ebert przyznał filmowi trzy gwiazdki, określając go jako „elegancki, choć powierzchowny”. Uznanie przełożyło się na liczne nominacje, w tym trzy do nagród BAFTA oraz dwie do Złotych Globów (dla Rupert Everetta i Julianne Moore). Aktor zresztą za tę rolę odebrał statuetkę Evening Standard British Film Awards, udowadniając, że jego interpretacja cynicznego dandysa o złotym sercu była mistrzowska.
To właśnie rola Everetta, który wniósł do niej wiele własnej inwencji, nadała postaci Goringa dodatkowego, campowego uroku. Nie jest tajemnicą, że postać ta jest często interpretowana jako alter ego samego Wilde'a – artysty, który tuż po premierze sztuki w 1895 roku został skazany za „rażącą nieprzyzwoitość”, czyli kontakty homoseksualne. Parker w swojej adaptacji świadomie gra z tym dziedzictwem. Choć na pierwszym planie rozgrywa się pełen słownych utarczek romans Goringa z Mabel Chiltern, reżyser subtelnie uwypukla także homoerotyczne napięcie w relacji dandysa z Robertem. Cała fabuła, oparta na demaskowaniu wiktoriańskiej hipokryzji, nabiera w tym kontekście głębszego znaczenia, stając się opowieścią o podwójnym życiu i cenie, jaką płaci się za niedopasowanie do społecznych norm. Film nie bez powodu był pokazywany na festiwalach queerowych, takich jak Frameline, gdzie odczytywano go jako hołd dla człowieka, który rzucił wyzwanie moralności swoich czasów.