„Satyra o lęku przed AIDS i poszukiwaniu bliskości. Film oferuje teatralny humor, liczne epizody gwiazdorskie oraz słodko-gorzkie spojrzenie na celibat."
„Satyra o lęku przed AIDS i poszukiwaniu bliskości. Film oferuje teatralny humor, liczne epizody gwiazdorskie oraz słodko-gorzkie spojrzenie na celibat."
Film Christophera Ashleya na podstawie sztuki Paula Rudnicka to historia nowojorskiego aktora, który w szczycie epidemii AIDS postanawia żyć w celibacie. Jego plan wali się w gruzy, gdy poznaje mężczyznę swoich marzeń, który okazuje się nosicielem wirusa HIV.
Wyobraźcie sobie, że w samym środku nowojorskiej epidemii AIDS lat 90. postanawiacie rzucić seks. Nie ze strachu przed śmiercią, ale przed bólem utraty kogoś, kogo moglibyście pokochać. Taki właśnie plan ma Jeffrey, kelner i początkujący aktor grany przez Stevena Webera, który ogłasza celibat, by chronić swoje serce. Oczywiście, los ma wobec niego inne plany. Chwilę po podjęciu tej dramatycznej decyzji na jego drodze staje Steve (Michael T. Weiss), przystojny i czarujący mężczyzna, który wydaje się ucieleśnieniem marzeń. Jest tylko jeden problem: Steve jest nosicielem wirusa HIV. Miotając się między lękiem a pożądaniem, Jeffrey regularnie łamie czwartą ścianę, by podzielić się z nami swoimi rozterkami, a w podjęciu decyzji pomagają mu ekscentryczni przyjaciele: dystyngowany Sterling (Patrick Stewart) i jego partner Darius (Bryan Batt).
Ta historia, pełna błyskotliwych dialogów i absurdalnych sytuacji, nie wzięła się znikąd. Film jest adaptacją popularnej sztuki off-broadwayowskiej autorstwa Paula Rudnicka, który sam napisał scenariusz. Za kamerą stanął debiutujący w kinie fabularnym Christopher Ashley, reżyser o ugruntowanej pozycji w świecie teatru. To właśnie teatralne korzenie i przyjaźnie Rudnicka sprawiły, że film, mimo skromnego budżetu wynoszącego zaledwie 1,5 miliona dolarów, przyciągnął na plan prawdziwą plejadę gwiazd. W epizodycznych, ale zapadających w pamięć rolach pojawiają się między innymi Sigourney Weaver, Olympia Dukakis czy Christine Baranski.
Co ciekawe, większość z tych wielkich nazwisk zagrała w Jeffreyu za minimalne stawki przewidziane przez związki zawodowe. Aktorki i aktorzy chcieli w ten sposób wesprzeć produkcję poruszającą temat epidemii AIDS w sposób odważny i nietypowy – przez pryzmat komedii. Film kręcono w autentycznych nowojorskich lokacjach, co dodaje mu wiarygodności i uroku. Dzięki temu wsparciu udało się stworzyć dzieło, które, choć niskobudżetowe, wizualnie i obsadowo wcale na takie nie wygląda. To dowód na siłę artystycznej społeczności, która zjednoczyła się, by opowiedzieć ważną historię na własnych warunkach.
Mimo tak imponującego wsparcia, odbiór filmu był daleki od jednoznacznego. Część krytyczek i krytyków chwaliła go za odwagę, humor i optymizm w podejściu do tak trudnego tematu, inni zarzucali mu lekkomyślność, stereotypowe przedstawienia i ckliwość. Jeffrey nie zdobył Oscarów ani Złotych Globów, ale został uhonorowany niezwykle ważną nagrodą GLAAD Media Award dla najlepszego filmu kinowego. Publiczność, zwłaszcza ta queerowa, doceniła go za lekkość i pokrzepiające przesłanie, że miłość jest silniejsza niż strach. W Polsce film nie doczekał się szerokiej dystrybucji kinowej, choć był dostępny na kasetach VHS (wydany przez Vision) i sporadycznie emitowany w telewizji, przez co dla wielu jest klasykiem odkrywanym dopiero po latach.
Niezależnie od recenzji, Jeffrey zapisał się w historii kina queer jako dzieło przełomowe. Był jedną z pierwszych mainstreamowych komedii romantycznych, które w centrum stawiały miłość gejowską w cieniu epidemii. W czasach, gdy kino pokazywało AIDS głównie przez pryzmat dramatu i śmierci, jak w filmie Filadelfia, Rudnick i Ashley odważyli się opowiedzieć historię o nadziei. Pokazali stabilny, wieloletni związek (Sterling i Darius), w którym Darius jest nosicielem wirusa HIV, udowadniając, że nawet w najmroczniejszych czasach można znaleźć radość i bliskość. Finałowa scena z balonem, który unosi się ku niebu, stała się piękną metaforą życia i wiary w przyszłość wbrew wszelkim przeciwnościom.
czy mozna kochac zyc z facetem ktory ma wirusa hiv ?
czy nalezy taka milosc odrzucac ?
i pytanie do nas samych - jak my postrzegamy takich ludzi
w szczegolnosci gdy nie kryja sie z tym i lojalnie sie do tego przyznaja .
czy nalezy ich milosc odrzucac ? czy to milosc bez przyszlosci ?
trzeba ten film obejrzyc do konca ? okazuje sie ze mozna , ze medycyna poczynila takie postepy iz bycie spanie uprawianie seksu razem jest bezpieczne i pzryjemne
polecam ten film a knomaniakom nawet nagranie na nosniku dvd lub vhs bo ja do tej pozycji wracam