Na ekrany polskich kin wszedł najnowszy film Małgośki Szumowskiej “W imię...”. Historia księdza (Andrzej Chyra), który przeżywa zauroczenie młodym, nieco autystycznym chłopakiem (Mateusz Kościukiewicz) budzi zainteresowanie i zbiera pozytywne noty, z festiwalu polskich filmów w Gdyni nie tylko reżyserka wyjechała z nagrodami, doceniony został także odtwórca roli tytułowej – Andrzej Chyra. Na tym samym festiwalu bardzo spodobał się film “Płynące wieżowce” Tomasza Wasilewskiego (premiera: 22 listopada), o którym mówi się wprost jako gejowskiej historii. Oba tytuły zwiastują przełom w polskim kinie, przejście z fazy przedemancypacyjnej w emancypacyjną. Nie znaczy to jednak, że wcześniej w naszych filmach nie było homoseksualistów. Zwykle na drugim, a nawet trzecim planie, dzięki aktorskim zdolnościom niektóre z postaci na dłużej zostawały w pamięci widzów. Warto przypomnieć 10 aktorów z ostatnich pięćdziesięciu lat, którzy przetarli drogę Andrzejowi Chyrze.
Piątek, 25.10.2013 Ranking: lesbijki drugiego planu
Wtorek, 18.12.2012 Ranking: Dziesięć razy Krystyna Janda
Czwartek, 27.04.2023 „Życie i sztuka karmią się wzajemnie” - rozmawiamy z Francoisem Ozonem o jego najnowszym dziele "Peter von Kant"
Piątek, 08.07.2022 Gdy byłem bardzo młody, często słyszałem, że jestem niemęski: Jacek Poniedziałek w meksykańsko-polskiej produkcji
Wtorek, 02.01.2018 Filmowe premiery w 2018 roku
Tego filmu akurat nie widziałem, ale C.K. Dezerterzy był też dość pikantnym filmem, zwlaszcza podczas scen w burdelu :)
- Kto to? Bandyci?
ormowiec na to:
- Nie. Pedały jakieś.
Edit:
żona ormowca pytała:
- Kto to? Łobuzy?
A no racja, zapomniałem o tym, ale nigdy nie lubiłem tego filmu :)
- Kto to? Bandyci?
ormowiec na to:
- Nie. Pedały jakieś.
Edit:
żona ormowca pytała:
- Kto to? Łobuzy?
Poprawka!
Mąż Pani Naczelnik szukał kandydata na zięcia we Wrocławiu :-P
Ja i tak się nie orientuje w wielkich miastach :)
- Kto to? Bandyci?
ormowiec na to:
- Nie. Pedały jakieś.
Poprawka!
Mąż Pani Naczelnik szukał kandydata na zięcia we Wrocławiu :-P
Podobała mi się scena z Pożegnania jesieni. Piękna muzyka i dużo emocji homo oraz całowanie prawdziwe a nie udawane jak "W imię".