Wielkimi krokami zbliża się 90. ceremonia wręczenia Oscarów. Dosłownie przed chwilą poznaliśmy nominowanych do najważniejszych nagród przemysłu filmowego. Wśród nich - "Kształt wody" z 13 nominacjami oraz "Tamte dni, tamte noce" z 4. Nominowanym gratulujemy i czekamy ceremonii wręczenia statuetek, która odbędzie się 4 marca.
Oscary to najważniejsza i najbardziej prestiżowa nagroda w przemyśle filmowym - marzenie każdego. Niecałe 15 minut temu poznaliśmy wszystkich nominowanych do tegorocznych nagród. Wśród nich - dwa obrazy, którą są nam bliskie i o których pisaliśmy.
"Tamte dni, tamte noce" to historia nagłego i intensywnego romansu między dorastającym chłopcem a gościem jego rodziców w letnim domu we Włoszech. Obaj są zaskoczeni wzajemnym zauroczeniem i początkowo każdy z nich udaje obojętność. Ale w miarę jak mijają kolejne niespokojne letnie tygodnie, ujawniają się ukryte emocje: obsesja i strach, fascynacja i pożądanie, a ich namiętność przybiera na sile. Niespełna sześciotygodniowy romans jest doświadczeniem, które naznacza ich na całe życie. Na Rivierze i podczas namiętnego wieczoru w Rzymie odkrywają coś, czego boją się już nigdy nie znaleźć: totalną bliskość. Film zdobył 4 nominacje: za "Mystery of love" Sufana Stevensa, James Ivory za adaptację powieści André Acidmana, Timothée Chalamet za rolę męską oraz w kategorii najlepszy film.
"Kształt wody" zdobył aż 13 nominacji! Obraz Guillermo del Toro to baśń dla dorosłych, której akcja rozgrywa się u szczytu zimnej wojny, w Stanach Zjednoczonych około roku 1962. Elisa (Sally Hawkins - nominacja za główną rolę kobiecą) wiedzie monotonną, samotną egzystencję, a całą noc pracuje w pilnie strzeżonym, sekretnym laboratorium rządowym. Jej życie zmienia się na zawsze, gdy wraz z koleżanką z pracy, Zeldą (Octavia Spencer doceniona nominacją za kobiecą rolę drugoplanową), odkrywa, że w laboratorium przeprowadzany jest otoczony ścisłą tajemnicą eksperyment, który zaważyć może na przyszłych losach świata. Nominację zdobył również Richard Jenkins za rolę Gilesa.
Akademia doceniła również "Star Wars: Ostatni Jedi" czteroma nominacjami. To
ciąg dalszy historii, w której Rey dołącza do Luke'a Skywalkera, by zostać rycerką Jedi i zmierzyć się z tajemnicami Mocy. Dodatkowo w "Ostatnim Jedi" pojawia się postać Amilyn Holdo, jednej z admirałek Ruchu Oporu - która w książkach jest panseksualna. W roli Holdo zobaczymy Laurę Dern.
Doceniony został również Christopher Plummer za rolę we "Wszystkich pieniądzach świata" - rolę, którą przejął po Kevinie Spacym. Wśród nominowanych również "
Fantastyczna kobieta" i "Lady Bird".
Nominację zdobyła również ujawniona
Dee Rees za scenariusz do "Mudbound", za który nominację zdobyła Rachel Morrison - pierwsza kobieta i lesbijka nominowana w kategorii najlepsze zdjęcia. Transpłciowy Yance Ford zdobył nominację za swój dokument "Strong Island". Mocno trzymamy kciuki na naszych tęczowych faworytów!
(ar)
No wyłączając tylko "Fantastyczną kobietę", której jeszcze nie widziałem...
Wlecze się przez 2 godziny jak ślimak, ujęcia momentami amatorsko posklejane. Na uwagę zasługuje ostatnie 20-30minut i świetna scena Elio przy kominku. To jednak zdecydowanie za mało, aby ocenić film w kategorii ponadprzeciętnego dzieło, a tym bardziej wręczyć statuetkę panu Chalamet za kilka chwil udanych scen. Największa dla mnie wada filmu brak chemii między Elio i Oliverem.
My, odmieńcy, lubimy innych odmieńców. Zwłaszcza jak mają skrzela i rybią łuskę.