Nowy film meksykańskiego reżysera jak zwykle wychodzi poza ramy kina, porusza ważkie tematy w sposób, co tu dużo kryć, nieszablonowy, a fabuła zaczarowuje widza już od pierwszej minuty. Już w styczniu premiera najnowszego filmu Guillerma del Toro, "Kształt wody". A wcielający się w geja Richard Jenkins ma szansę na Złotego Globa!
"Kształt wody" to baśń dla dorosłych, której akcja rozgrywa się u szczytu zimnej wojny, w Stanach Zjednoczonych około roku 1962. Elisa (Sally Hawkins) wiedzie monotonną, samotną egzystencję, a całą noc pracuje w pilnie strzeżonym, sekretnym laboratorium rządowym. Jej życie zmienia się na zawsze, gdy wraz z koleżanką z pracy, Zeldą (Octavia Spencer), odkrywa, że w laboratorium przeprowadzany jest otoczony ścisłą tajemnicą eksperyment, który zaważyć może na przyszłych losach świata.
Koncepcja filmu narodziła się podczas śniadania w roku 2011, które reżyser zjadł w towarzystwie współautora jego serii książek dla dzieci, "Łowcy Trolli". Przedstawił mu w zarysie historię, którą wymyślił jako nastolatek. Jej bohaterką była sprzątaczka, pracująca w rządowym ośrodku, która zaprzyjaźnia się potajemnie z przetrzymywanym tam jako osobliwość, amfibiotycznym człowiekiem i postanawia go uwolnić.
W roku 2014 Del Toro z własnej kieszeni zapłacił grupie artystów i rzeźbiarzy, którzy przy użyciu swoich projektów oraz modeli z gliny, przedstawili całą historię wytwórni Fox Searchlight. Studio natychmiast i bez wahania zaangażowało się w projekt.
Wśród głównych bohaterów jest Giles (Richard Jenkins), sojusznik Elisy. Jako homoseksualny mężczyzna w nietolerancyjnych latach 60., ma niewiele ujść dla swojego wewnętrznego życia uczuciowego, niepostrzeżenie podąża pod prąd swoich czasów. „Powiedziałem Richardowi, że chcę żeby Giles był jednocześnie skryty i zbuntowany, żeby był silnym mężczyzną na ruchomych piaskach” - opisuje del Toro. „A on okazał się w pełni autentyczny, w pełni obecny, czerpiąc z własnego wnętrza do tej roli” - dodaje.
Rola Gilesa napisana była specjalnie dla Iana McKellena. Del Toto w wywiadzie dla "The Playlist" powiedział, że to postać, na którą złożyło się wiele osób, które poznał w swoim życiu. Jednak największą inspiracją okazał się jego nauczyciel i mentor, a także ujawniony gej Jaime Humberto Hermosillo.
„Woda przyjmuje kształt każdego naczynia, w jakim się znajdzie i chociaż ma w sobie delikatność, jest najpotężniejszą i najbardziej plastyczną siłą we wszechświecie. Podobnie jak miłość, prawda? Bez względu na to, jaki nadamy jej kształt, wciąż pozostaje miłością, czy odnosi się do mężczyzny, kobiety czy też innego stworzenia” - powiedział del Toro o swoim nowym filmie.
"Kształt wody" jest wierny estetyce i filozofii pozostałych filmów Del Toro, które zostały docenione przez międzynarodowy przemysł filmowy: "Labirynt Fauna", "Cronos" i "Kręgosłup diabła".
„Chciałem stworzyć piękną, elegancką historię o nadziei i odkupieniu jako antidotum na cynizm naszych czasów. Chciałem, żeby ta opowieść przybrała formę baśni, czyli świata, w którym niepozorna bohaterka spotyka na swojej drodze coś bardziej potężnego i transcendentalnego, niż wszystko, czego doświadczyła do tej pory. A potem uznałem, że świetnym pomysłem będzie przedstawić tę miłość na tle czegoś tak banalnego i złego jak nienawiść pomiędzy narodami, czyli zimnej wojny oraz nienawiść między ludźmi na tle rasowym, etnicznym, intelektualnym i płciowym” - dodaje del Toro, akcentując, że w filmie chodzi przede wszystkim o miłość, która ucieka wszelkim normom, próbą definicji, jest po prostu niemierzalna i potężna. „Miłość z natury jest tak potężna, że słowa nie są potrzebne” - podsumowuje reżyser.
A dlaczego lata 60.? Bo ten okres w historii bywa gloryfikowany, ignorując niesprawiedliwości oraz ogłupiający lek przed innością drugiego człowieka. A film m.in. jest właśnie o inności i nieprzystawalności.
Nagrodzony Złotym Lwem na festiwalu w Wenecji 2017 najnowszy film wizjonerskiego reżysera Guillermo del Toro, twórcy wyróżnionego 3 Oscarami „Labiryntu fauna” będzie miał polską premierę 19 stycznia 2018 roku.
(ar)
Czwartek, 01.03.2018 Tęczowe role, które zapewniły im Oscary
Piątek, 22.01.2016 Dlaczego warto iść do kina na "Dziewczynę z portretu"?
Czwartek, 01.10.2015 Wszystko co mamy, to Brokeback Mountain
Środa, 15.04.2026 Widzowie wychodzili z kina. Czy to najbardziej kontrowersyjny queerowy film?
Wtorek, 20.08.2024 Klasyka kina LGBTQ: „Lato miłości” Pawła Pawlikowskiego. Recenzja lesbijskiego melodramatu z Emily Blunt