logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.01.2018    STARTSKLEPKONTAKT

...
51
4
6

LIST: pragnienie posiadania dziecka nie jest zależne od orientacji

Jakie rozwiązania w "dobrej ustawie"?

Dodano: 20.01.2015, Aktualizacja: 20.01.2015

"Jesteśmy parą od ośmiu lat. Przeszłyśmy razem wiele w związku z problemami zdrowotnymi naszych bliskich i własnymi oraz ciężką sytuacją na rynku pracy. Wsparcie, które mogłyśmy dać sobie nawzajem i naszym bliskim jest nie do przecenienia. Napotykałyśmy jednak na rozmaite trudności wynikające z braku regulacji prawnych dotyczących naszego związku i niezwykle przykrego dla nas faktu, że w świetle polskiego prawa jesteśmy sobie obce" - czytamy w liście naszych czytelniczek do polityków i polityczek Platformy Obywatelskiej. Na początku stycznia wraz z Ewą Tomaszewicz namawialiśmy Was do wysyłania listów do PO z opisem problemów, "z którymi się borykacie przez brak ustawy o związkach partnerskich czy równości małżeńskiej, i uświadomienia im, jaki projekt rozwiązuje realne problemy, a nie jest wyłącznie obliczoną na zyskanie paru punktów poparcia protezą" - apelowała na blogu Trzyczęściowy garnitur Ewa Tomaszewicz.

Przed świętami 234 posłów i posłanek było przeciwko włączeniu pierwszego czytania projektu ustawy o związkach partnerskich, złożonego przez Twój Ruch w sejmowe obrady. Przypomnijmy, że Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła wcześniej, że jej zdaniem ustawa powinna być uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu, a na pewno powinna się nią zająć sejmowa komisja. Po głosowaniu zaczęły pojawiać się w mediach doniesienia, że PO planuje ponowne podejście do własnego projektu. Elżbieta Achinger, która w grupie roboczej, mającej przygotować projekt ustawy PO reprezentowała konserwatywne skrzydło partii, niedługo potem podkreślała w rozmowie z 300polityka.pl, że "jest duża szansa na kompromis. W którą stronę? W dobrą dla wszystkich". W tym tygodniu do tematu związków odniosła się też premier Ewa Kopacz. "Jeszcze w tej kadencji Sejm zajmie się projektem ustawy dotyczącej związków partnerskich autorstwa PO" - mówiła premier podczas konferencji prasowej.

"Choć tak naprawdę nie mam specjalnej nadziei na to, że projekt ten, nawet jeśli jakimś cudem wejdzie w życie, w jakikolwiek sposób odpowie na nasze potrzeby, postanowiłam napisać do pań z PO wypowiadających się w tej sprawie oraz do autora projektu ustawy o związkach Artura Dunina i wyjaśnić, jakie rozwiązania powinny się znaleźć w "dobrej dla mnie" ustawie" - napisała Ewa Tomaszewicz na blogu Trzyczęściowy garnitur i do tego samego zachęca innych i inne. Listy, które chcecie, by zostały opublikowane możecie wysyłać na skrzynkę Ewy, naszą skrzynkę redakcyjną lub wkleić je w komentarzu pod informacją.

List od naszych czytelniczek:

Szanowni Państwo,

Z nadzieją i obawami przyjęłyśmy przekazywane w ostatnich tygodniach informacje, że Platforma Obywatelska jeszcze w tej kadencji Sejmu zajmie się kwestią związków partnerskich. Przyglądamy się temu z nadzieją, ponieważ zarówno my jak i nasza rodzina od lat czekamy na możliwość zawarcia ślubu w Polsce. Ale kształt przygotowywanej ustawy budzi w nas obawy, ponieważ wiemy, że projekt posła Dunina w dotychczasowym kształcie nie zmienia właściwie naszej sytuacji prawnej i nie chroni nas w sytuacjach najtrudniejszych wyzwań życiowych, takich jak choroba czy śmierć najbliższej osoby.

Jesteśmy parą od ośmiu lat. Przeszłyśmy razem wiele w związku z problemami zdrowotnymi naszych bliskich i własnymi oraz ciężką sytuacją na rynku pracy. Wsparcie, które mogłyśmy dać sobie nawzajem i naszym bliskim jest nie do przecenienia. Napotykałyśmy jednak na rozmaite trudności wynikające z braku regulacji prawnych dotyczących naszego związku i niezwykle przykrego dla nas faktu, że w świetle polskiego prawa jesteśmy sobie obce.

Mamy nadzieję, że jako reprezentanci Państwa Polskiego zmienicie tę sytuację, wprowadzając dobrą ustawę o związkach partnerskich - taką, która zapewni nam ochronę w sytuacjach najtrudniejszych wyzwań życiowych, takich jak choroba czy śmierć najbliższej osoby. Obecny stan prawny sprawia bowiem, że wtedy najboleśniej odczuwamy, że jesteśmy obywatelkami drugiej kategorii.

Najważniejsze dla nas prawa to:
- Rzeczywista możliwość uzyskiwania informacji o stanie zdrowia partnerki.
- Możliwość otrzymania informacji o stanie nieprzytomnej partnerki.
- Możliwość wzięcia wolnego na opiekę nad chorą partnerką.
- Możliwość objęcia partnerki swoim ubezpieczeniem zdrowotnym.
Mamy podpisane w kwestiach zdrowotnych pełnomocnictwa notarialne – uzyskane z trudem dopiero u trzeciego notariusza. Nie zawsze są one jednak honorowane przez lekarzy. W trakcie pobytu w szpitalu jednej z nas odmówiono nam dostępu do informacji o zdrowiu partnerki. W innym szpitalu jedna z nas otrzymała z kolei formularz, w którym musiała określić swój stan cywilny wraz z informacją, że tylko rodzina może zostać upoważniona do otrzymania informacji o jej stanie zdrowia.
- Zwolnienie z podatku od darowizn.
Wspólnie płacimy za wszystkie wydatki. Podatek od darowizny, na przykład takiej jak zrobienie jednej z nas współwłaścicielką mieszkania (choć wspólnie spłacamy kredyt mieszkaniowy), to kwota, na którą nie możemy sobie pozwolić, przy naszym obecnym obciążeniu kredytowym.
- Możliwość ustawowego dziedziczenia bez podatku wspólnie wypracowanego majątku.
Spłacamy wspólnie kredyt mieszkaniowy. Jak chyba większość osób w Polsce nie wyobrażamy sobie, że na starość, gdy jednej z nas zabraknie, druga będzie w stanie spłacić 20% podatek od spadku.
- Możliwość otrzymania zwłok partnerki celem pochówku. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której umiera Państwa małżonek, a wy nie macie nawet możliwości godnego pożegnania i pochowania najbliższej osoby.
- Możliwość adopcji biologicznego dziecka partnerki. Ta możliwość dotyczy wielu rodzin w tym kraju – w tym naszych przyjaciół. Pragnienie posiadania dziecka nie jest zależne od orientacji. Pary jednopłciowe wspólnie wychowują dzieci, a rodzice społeczni angażują się w ten proces na równi z rodzicami biologicznymi. I znów w najtrudniejszych sytuacjach życiowych, takich jak choroba i śmierć, obecny stan prawny w Polsce narzuca na te rodziny dodatkowe obciążenia. W przypadku śmierci rodzica biologicznego, rodzic społeczny nie ma żadnych praw do opieki nad dzieckiem, które może trafić do dalekich krewnych czy nawet domu dziecka.

Ustawa, które dawałaby związkom, takim jak nasz, powyższe prawa przy obowiązkach opieki i pomocy, które już wypełniamy, byłaby dla nas dobrą ustawą. Mamy nadzieję, że taka ustawa zostanie wprowadzona w Polsce. Nie chciałybyśmy wybierać między emigracją i rozłąką z naszą rodziną, a godnym życiem w innym kraju. Mamy więc nadzieję, że przygotowując projekt ustawy o związkach partnerskich, wezmą Państwo pod uwagę głos osób, których ustawa ma dotyczyć. Prosimy o godną debatę o naszych prawach. Wraz z naszą rodziną czekamy na Polskę otwartą, w której wszyscy obywatele są równi w swych prawach i obowiązkach.

Do:
Ewa Kopacz, Prezes Rady Ministrów, Ewa.Kopacz@sejm.pl
Elżbieta Archinger, posłanka na Sejm RP, Elzbieta.Achinger@sejm.pl
Małgorzata Kidawa-Błońska, posłanka na Sejm RP, Malgorzata.Kidawa-Blonska@sejm.pl
Artur Dunin, poseł na Sejm RP, Artur.Dunin@sejm.pl
następna

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (6)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
chore_melodie (26) Żuromin 22.01.2015 0:10
Smutne. Ludzie żyjący po kilka lat ze sobą w świetle prawa nic nie znaczą. Są obcy. Przecież to nie to samo co przypadkowo napotkana osoba. Wkurwia mnie ta cała Polandia i prawa w niej panujące. Bez sensu.
WYRÓŻNIONY cytuj zgłoś 0
Gibson95 (22) Kraków Poznań 21.01.2015 10:27
Też chciałbym zostać kiedyś Tatą i z mym ukochanym wychowywać naszego synka ,Krystianka,na dobrego chłopca,obdarzać go przez nas obu tym czego mi nie zapewniono,patrzec wspólnie trzymając się w objęciach jak powoli dorasta.A teraz czas się obudzić :(
WYRÓŻNIONY cytuj zgłoś 1
Etang (26) Warszawa 20.01.2015 21:56
>rok wyborów parlamentarnych
>w sondażach niewielka różnica PO vs. PiS
>oni się łudzą że cokolwiek sensownego przejdzie

aha, a krowy zaczną latać xD
przewiduję tok wydarzeń:
1. kopacz szykuje jakąś ustawę, na tyle żeby zadowolić liberalnych wyborców
2. ustawa trafia pod głosowanie, a stamtąd do kosza
3. kopacz: "no, hehe, mieliśmy dobre chęci, ale to wina opozycji że nic z tego nie wyszło. ALE JAK WGRAMY TE WYBORY to spróbujemy ponownie..."
WYRÓŻNIONY cytuj zgłoś 0
lilianne_blaze (101) Warszawa 21.01.2015 21:16
BARAKIEL:
Szczerze zastanawia mnie, dlaczego nie chcą dać nam tych praw. Przecież im wcale od tego nie ubędzie.


To bardzo proste.

Normalny czlowiek czuje sie lepiej jak ma wiecej.

Pewna grupa **************** ****** czuje sie lepiej jak inni maja mniej.

Jak w tym kawale z dwoma goscmi i zlota rybka, jeden chce miec dom / samochod taki jak ma sasiad, drugi chce zeby dom / samochod sasiadowi sie spalil.
Nicola. (23) Szczecin 20.01.2015 20:30
BARAKIEL:
Szczerze zastanawia mnie, dlaczego nie chcą dać nam tych praw. Przecież im wcale od tego nie ubędzie.


Naprawdę? Odpowiedź jest dziecinnie prosta. Teraz- w perspektywie roku wyborczego- nie przejdzie ustawa o związkach partnerskich (nawet jeśli chodzi przy tej ustawie również o związki heteroseksualnych osób) a tym bardziej o prawach adopcji dla par homoseksualnych. Trzeba mobilizować ten bardziej konserwatywny elektorat.
BARAKIEL (24) Warszawa 20.01.2015 19:06
Szczerze zastanawia mnie, dlaczego nie chcą dać nam tych praw. Przecież im wcale od tego nie ubędzie.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
LIST: pragnienie posiadania dziecka nie jest zależne od orientacji www.facebook.com/Miloscniewyklucza (Fot. Wiktor Sidoruk i Ola Boczkowska)
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2018 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku