Wczoraj rano Andrzej Biernat - sekretarz generalny PO i minister sportu - stwierdził na antenie radiowej “Trójki”, że związki partnerskie nie interesują Polaków, bo Polaków interesują wyższe płace. Biernacki dodał, że nie rozumie problemu, bo przecież związki partnerskie… nie są w Polsce nielegalne. Zachęcaliśmy wczoraj na naszym facebookowym profilu do pójścia za ciosem i likwidacji ministerstw sportu a także kultury, bo przecież obie te instytucje nie mają wpływu na wysokość zarobku przeciętnego Kowalskiego.
Kilka godzin później premier Kopacz zapowiedziała, że “jeszcze w tej kadencji Sejm zajmie się projektem ustawy dotyczącej związków partnerskich autorstwa PO”. Przyzwyczailiśmy się do tego, że ten temat polaryzuje polską scenę polityczną, ale chyba żaden inny projekt nie polaryzował aż w takim stopniu jednej partii. Czy tylko ja mam wrażenie, że obecny rząd to losowo dobrani ludzie z “łapanki” lub obdzielani stanowiskami wg klucza partyjnych wpływów?
Radek Oliwa Queer.pl
Wyżej wspomniałam tylko o osobach nieheteronormatywnych, ale o nich też nie zapominam, ileż par hetero chciałoby wejśc w związek partnerski? Pan sekretarz chyba powinien mysleć, zanim cos powie. Tragedia, nie sekretarz.
PS Ciekawe jak zachowają się uciekinierzy którzy przeszli z TR do PSL-u...
Co do uciekinierów w PSL to raczej zagłosują za.Myślę tak dlatego,że podczas ostatniego głosowania w grudniu część PSL-owców zagłosowała za,a z tego co mi wiadomo,w kwestiach sumienia nie ma w PSL dyscypliny.A jak wspominałem wcześniej,podobno doszło do kompromisu z frakcją konserwatystów w PO,więc raczej się uda.
Mam problem innej natury - na kogo głosować? Która partia rzeczywiście pragnie coś zmienić w tej kwestii i równocześnie ma szanse na znaczący głos w kolejnej kadencji?
Scena polityczna zaczyna przypominać system dwupartyjny, jak w Stanach Zjednoczonych, jednak niestety nie jest przy tym odpowiednio spolaryzowana. Gdybyśmy mieli wyraźną prawicę i lewicę w sejmie, dwupartyjność by mi nie przeszkadzała. Ponieważ mamy prawicę i "prawicę bardziej", nie potrafię się odnaleźć w naszych realiach.
To takie zdrobnienie od premiery chyba ;)
Szczerze? Nie dziwi mnie to. Nie raz, nie dwa obiecywano cuda. A i tak coś mi się wydaję, że to nigdy nie przejdzie.
PS Ciekawe jak zachowają się uciekinierzy którzy przeszli z TR do PSL-u...