"Posłowie i posłanki uznali, że w ogóle nie warto zajmować się ustawą, która kilku milionom obywatelek i obywateli płacącym podatki ułatwiłaby życie. W tej kadencji nie ma już szans na powrót do tej kwestii, a w moim przekonaniu nie ma szans na ustawę i w przyszłej kadencji. Mamy zatem 5 lat do wyborów w 2019 roku, aby nie tylko przekonać społeczeństwo do naszych postulatów, ale sprawić, by wybierano do parlamentu osoby, które nie zmuszają innych do życia według tylko swoich wartości i dopuszczają pluralizm światopoglądowy. Ja zaczynam już dziś. Właśnie złożyłem skargę do Trybunału w Strasburgu na to, że polskie urzędy stanu cywilnego nie chcą mi wydać zaświadczenia, abym mógł zawrzeć małżeństwo za granicą, a konkretnie w Hiszpanii" - napisał na swoim blogu działacz LGBT i polityk Tomasz Szypuła.
"57 posłów i posłanek PO oraz 22 posłów PSL pokazało wczoraj Polkom i Polakom, którzy nie mogą zawrzeć małżeństwa, bo są w związkach z osobami tej samej płci środkowy palec. To przy wsparciu całego klubu PiS wystarczyło, aby w ogóle nie dopuścić do debaty parlamentarnej na temat ustawy o związkach partnerskich" - tak
odrzucenie wniosku o włączenie pierwszego czytania projektu ustawy o związkach partnerskich w obecne obrady sejmowe skomentował na swym blogu działacz LGBT i polityk, Tomasz Szypuła. "Właśnie złożyłem
skargę do Trybunału w Strasburgu na to, że polskie urzędy stanu cywilnego nie chcą mi wydać zaświadczenia, abym mógł zawrzeć małżeństwo za granicą, a konkretnie w Hiszpanii" - dodaje.
W czerwcu okazało się, że Sąd Najwyższy nie może skontrolować orzeczenia sądu, który wcześniej uznał, że Urząd Stanu Cywilnego może odmówić wydania polskim obywatelkom i obywatelom zaświadczenia o stanie cywilnym. Sprawa Tomasza i José, którzy chcieli wstąpić w związek małżeński w Hiszpanii, ciągnie się już cztery lata.
Cztery lata temu warszawski Urząd Stanu Cywilnego odmówił Tomaszowi wydania zaświadczenia o stanie cywilnym. Swą decyzję uzasadniał tym, że "zgodnie z art. 1. § 1. i 2. ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. (Dz. U. Nr 9, poz. 59, późn. zm.), małżeństwo jest to związek kobiety i mężczyzny. Polskie prawo nie przewiduje zawarcia związku małżeńskiego osób tej samej płci".
Panowie nie poddali się i zdecydowali się na drogę sądową - sądy obu instancji przyznały rację USC - a Sąd Najwyższy uznał, że kasacja wyroku jest niedopuszczalna, albowiem sprawa dotyczy prawa rodzinnego, które jej nie podlega.
Tomasz nie ukrywał, że wraz z prawnikami bardzo poważnie myśli o odwołaniu się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Prawnik Tomasza tłumaczył, że praktyka USC to utrudnianie ludziom życia - a o możliwości zawarcia małżeństwa w danym kraju powinni decydować tamtejsi urzędnicy. "W ciągu ostatnich 10 lat 2 miliony Polek i Polaków tymczasowo lub na stałe mieszkało i pracowało w innych krajach UE. Wiele z tych krajów ma pełną równość małżeńską. Polskie państwo nie tylko nie daje nam możliwości zawarcia małżeństwa w kraju, ale de facto uniemożliwia nam to za granicą" - mówił w rozmowie z nami w czerwcu Szypuła, dodając, że decyzja o wstąpieniu na drogę sądową była wspólna - wraz z kancelarią prawną, która przez 4 lata pracowała pro bono. Panowie w międzyczasie się rozstali, ale podjęli decyzję, że chcą walczyć dalej, albowiem sprawa jest ważna dla wszystkich:
"Nie robimy tego dla siebie, ale dla innych ludzi, którzy w Unii Europejskiej nie chcą być obywatelami i obywatelkami drugiej kategorii". Do tej pory nie występowali też pod nazwiskami - były partner Tomasza jest osobą prywatną.
URZĘDY STANU CYWILNEGO A ZWIĄZKI PARTNERSKIE I MAŁŻEŃSTWA - o co chodzi?O problemach z wydawaniem zaświadczeń o stanie cywilnym osobom, które chcą za granicą wstąpić w związek małżeński/partnerski z osobą tej samej płci pisaliśmy wielokrotnie. W 2008 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny
przyznał rację Marzenie K., chcącej wstąpić w związek partnerski w Niemczech, której USC odmówił wydania zaświadczenia. Sąd orzekł, że urzędy stanu cywilnego bezprawnie odmawiają wydania zaświadczenia o niepozostawaniu w związku małżeńskim. W 2010 roku na problem ten
zwróciła uwagę Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej.
Kolejną odsłoną walki o zaświadczenia było złożenie przez Kampanię Przeciw Homofobii skargi do Komisji petycji Unii Europejskiej - na początku 2011 roku odbyło się
przesłuchanie, po którym Komisja Europejska postanowiła przyjrzeć się bliżej sprawie. Do apelu o ułatwienie procedur
włączyła się także pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania, Elżbieta Radziszewska oraz Rzecznik Praw Obywatelskich, Irena Lipowicz. Nadzieja pojawiła się w kwietniu 2011 roku. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ogłosiło, że rozpoczęły się prace zmierzające
”do wyeliminowania z treści zaświadczenia danych osoby, z którą wnioskodawca zamierza zawrzeć małżeństwo” - usłyszeliśmy od rzeczniczki ministerstwa, Małgorzaty Woźniak. Czy jednak faktycznie było się z czego cieszyć? Zapytaliśmy wtedy MSWiA czy zmiana druku powstrzyma homofobicznych urzędników przed dyskryminacyjnymi praktykami.
Rzeczniczka powiedziała nam, że
"ewentualna zmiana wzoru zaświadczenia stwierdzającego zdolność prawną do zawarcia małżeństwa za granicą nie wpłynie na jego charakter. Zaświadczenie to nadal będzie wydawane w celu zawarcia małżeństwa zgodnie z prawem polskim. Zgodnie z definicją małżeństwa zawartą w Konstytucji RP (art. 18) oraz w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (art. 1 § 1), w Polsce małżeństwo rozumiane jest jako związek kobiety i mężczyzny, i jako takie wywołuje na terenie RP skutki cywilnoprawne". Prace nad zmianami, o które w interpelacjach pytał też poseł Robert Biedroń, jednak porzucono.(md)
Nadal jest tylu ludzi z kręgu LGBT, którzy uważają że marsze i parady równości są niepotrzebne??? Mentalności się nie zmieni... każda debata zostanie odpowiednio zinterpretowana... działaczom LGBT życzę wytrwałości-przyda się im... oby życia jeszcze starczyło...
Z Tobą to chyba jak w literackim światku. Krytycy to ludzie którzy sami nic nie piszą, albo piszą tak beznadziejne gnioty, że muszą się wyżywać na tych co robią to lepiej.