„Solidna, rzemieślnicza komedia, która mimo powielania gatunkowych schematów i stereotypów, skutecznie bawi i promuje pozytywne wartości inkluzywności."
„Solidna, rzemieślnicza komedia, która mimo powielania gatunkowych schematów i stereotypów, skutecznie bawi i promuje pozytywne wartości inkluzywności."
Ukarany za homofobiczny komentarz, utytułowany pływak zostaje trenerem amatorskiej, gejowskiej drużyny piłki wodnej. Wspólna podróż na zawody do Chorwacji staje się dla niego i dla zawodników nieoczekiwaną lekcją tolerancji i przyjaźni w tej francuskiej komedii inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami.
Wicemistrz świata w pływaniu, Mathias Le Goff, ma problem. Po niefortunnej, homofobicznej wypowiedzi w telewizji federacja sportowa stawia go pod ścianą. Zamiast zawieszenia czeka go nietypowa kara: ma zostać trenerem amatorskiej, gejowskiej drużyny piłki wodnej Krewetki w cekinach. Grupa, bardziej zainteresowana imprezowaniem i dobrą zabawą niż sportowym rygorem, przygotowuje się do wyjazdu na zawody do Chorwacji. Dla aroganckiego sportowca przymusowa podróż z gromadą rozentuzjazmowanych, głośnych i dumnych gejów staje się początkiem nieoczekiwanej przemiany, a dla całej ekipy – testem przyjaźni i solidarności.
Zobacz recenzje filmu „Krewetki w cekinach" na YouTube
Ta kolorowa historia ma jednak solidne korzenie w rzeczywistości. Współreżyser i współscenarzysta filmu, Cédric Le Gallo, sam przez lata był członkiem prawdziwej paryskiej drużyny Les Crevettes pailletées, działającej przy klubie OUTsiders. Jego osobiste doświadczenia nadały filmowi autentyczności, a perypetie filmowych bohaterów w drodze na zawody czerpią z prawdziwych historii i anegdot. Wspólnie z Maxime’em Govare stworzył opowieść, która z jednej strony jest klasycznym filmem drogi o sportowej drużynie outsiderów, a z drugiej – czułym portretem queerowej społeczności, dla której taki wyjazd jest czymś więcej niż tylko sportową rywalizacją. To święto bycia sobą.
Film duetu Le Gallo i Govare okazał się we Francji sporym sukcesem, przyciągając do kin w premierowy weekend ponad 220 tysięcy widzów. Krytyczki i krytycy chwalili go za energię, humor i zręczne balansowanie między komedią a wzruszeniem. Choć niektórzy zarzucali twórcom, że postacie bywają karykaturalne i „odhaczają wszystkie queerowe klisze”, produkcja zdobyła uznanie na festiwalach, wygrywając Nagrodę Specjalną Jury na festiwalu komedii w L'Alpe d'Huez oraz nagrody dla najlepszego filmu na festiwalach LGBT, m.in. w Pittsburghu. Ten odbiór pokazuje, że Krewetki w cekinach trafiły zarówno do szerokiej publiczności, jak i do społeczności, o której opowiadają.
Pod brokatową powierzchnią komedii kryje się jednak coś więcej niż tylko parada stereotypów. Twórcy świadomie grają z kliszami, robiąc to z autoironią i ciepłem. W drużynie poznajemy całą galerię postaci: od młodego chłopaka, który dopiero oswaja się ze swoją tożsamością, przez parę wychowującą dzieci, aż po osobę transpłciową. Film nie ucieka też od trudniejszych tematów, delikatnie dotykając kwestii homofobii w sporcie, rodzinnych relacji czy dziedzictwa epidemii HIV. To przede wszystkim opowieść o sile wspólnoty i odnajdywaniu rodziny z wyboru – tak ważnej w queerowym doświadczeniu. Sukces filmu zaowocował nawet kontynuacją, La revanche des crevettes pailletées, co tylko potwierdza, że historia tej niezwykłej drużyny chwyciła publiczność za serca.