„Stylowy hołd dla kina lat 50., łączący kryminał z musicalem, oparty na genialnym zespole aktorskim i kampowej estetyce François Ozona."
„Stylowy hołd dla kina lat 50., łączący kryminał z musicalem, oparty na genialnym zespole aktorskim i kampowej estetyce François Ozona."
Osiem kobiet, jeden trup i zamieć śnieżna, która nie pozwala nikomu wyjść — François Ozon nakręcił stylową, musicalową komedię kryminalną, w której każda z bohaterek ma motyw i sekret, a wzajemne oskarżenia obnażają to, czego nikt nie chciał mówić głośno.
Wyobraź sobie: zamieć śnieżna, odcięta od świata posiadłość, wigilia Bożego Narodzenia i osiem kobiet, z których każda ma powód, żeby zabić. Kiedy bogaty patriarcha Marc zostaje znaleziony martwy, jego żona Gaby (Catherine Deneuve), teściowa (Danielle Darrieux), dwie córki, dwie służące i dwie siostry — własna i szwagierka — zaczynają wzajemnie na siebie wskazywać. Każda skrywa sekret: zdrady, romanse, długi, ciążę, a może coś jeszcze. 8 kobiet François Ozona to kryminał à la Agatha Christie, ale nakręcony z rozmachem musicalu i ironią komedii obyczajowej — i właśnie ta mieszanka robi tu całą robotę.
Zobacz recenzje filmu „8 kobiet" na YouTube
Obsada jest tu zjawiskiem samym w sobie. Ozon zebrał osiem ikon francuskiego kina — obok Deneuve grają m.in. Isabelle Huppert, Emmanuelle Béart, Fanny Ardant, Virginie Ledoyen, Ludivine Sagnier, Firmine Richard i Danielle Darrieux — i każdej z nich dał solowy numer muzyczny. Aranżacje francuskich szlagierów z lat 50. i 60. służą tu nie tyle rozrywce, co obnażaniu emocji postaci. Ciekawostka: Ledoyen, która gra ciężarną Suzon, była w ciąży naprawdę podczas zdjęć. Film zrealizowano w izolowanym domu, żeby uzyskać klaustrofobiczny, teatralny efekt — i rzeczywiście, ta sceniczność jest wyczuwalna w każdym kadrze, stylizowanym na technicolorowe kino lat 50. Scenariusz Ozon napisał razem z Mariną de Van, adaptując sztukę Roberta Thomasa z 1961 roku.
We Francji film okazał się kasowym hitem — ponad milion widzów w pierwszym tygodniu, drugi wynik otwarcia po Amélii. W 2002 roku 8 kobiet było nominowane do nagrody Europejskiej Akademii Filmowej dla najlepszego europejskiego filmu roku, jednak statuetkę ostatecznie zdobył Porozmawiaj z nią Pedro Almodóvara. Krytycy byli podzieleni: chwalono styl, ironię i znakomitą obsadę, ale część recenzentów zarzucała filmowi, że jako kryminał jest celowo frustrujący i niepełny. Serwis Reeling Reviews określił go jako "radykalne odejście od mrocznych filmów Ozona — farsę z gwiazdami". I trudno się nie zgodzić.
Dla widzów i widzek queer 8 kobiet to film szczególny. Ozon konsekwentnie rozmontowuje tu heteronormatywny porządek: kolejne postaci, z pozoru ułożone i mieszczańskie, ujawniają lesbijskie sekrety i pragnienia. Romans Chanel i Pierrette, wyznanie miłości przy akompaniamencie Pour ne pas vivre seul, a przede wszystkim słynny pocałunek Gaby i Pierrette — Deneuve i Ardant — który do dziś robi wrażenie. Ten ostatni wątek Ozon dodał świadomie i z premedytacją: Thomas, autor oryginalnej sztuki, miał nienawidzić lesbijek, a reżyser przyznał wprost, że chciał go tym zirytować. Prowokacja udała się podwójnie — scena stała się ikoniczna, a film wszedł do kanonu kina queer jako przykład "lesbian gaze" w mainstreamowej produkcji. Deneuve, od lat ikona społeczności LGBT, zagrała tu jedną ze swoich najbardziej pamiętanych ról.
Ze świetną obsadą.
Troszkę bardziej teatr, niż film.
Ale bardzo dobrze zrobiony.
Bardzo Polecam! =))
i wiele wiele innych o tematyce gay i nie tylko
zapraszamy
[img]http://www.zbroiowisko.pl/images/img/LOGO_REK.jpg[/img]