„Wiele wskazuje na to, że Almodóvar nakręcił ten film dla siebie i... dla innych gejów :-) Jeśli jesteś gejem - nie czytaj recenzji, nalej sobie lampkę wina i oglądaj!"
„Wiele wskazuje na to, że Almodóvar nakręcił ten film dla siebie i... dla innych gejów :-) Jeśli jesteś gejem - nie czytaj recenzji, nalej sobie lampkę wina i oglądaj!"
W komedii Pedro Almodóvara Przelotni kochankowie awaria samolotu lecącego do Meksyku zmusza załogę do odwracania uwagi pasażerów, co wyzwala lawinę erotycznych napięć i zaskakujących wyznań na wysokości dziesięciu tysięcy metrów.
Wszystko zaczyna się na pokładzie samolotu lecącego z Madrytu do Meksyku. Lot zapowiadał się rutynowo, lecz drobny błąd obsługi naziemnej prowadzi do poważnej usterki technicznej, która uniemożliwia lądowanie. Maszyna zaczyna krążyć w powietrzu, a wraz z nią krążą emocje uwięzionych na pokładzie ludzi. Zamiast profesjonalnego dystansu, załoga decyduje się na nietypową strategię przetrwania: po uśpieniu pasażerów klasy ekonomicznej, postanawia odwrócić uwagę tych z klasy biznes za pomocą alkoholu, narkotyków i rozrywki. W tej zamkniętej, podniebnej przestrzeni puszczają wszelkie hamulce, a na jaw wychodzą skrywane tajemnice, erotyczne fantazje i konflikty, tworząc wybuchową mieszankę ludzkich namiętności.
Zobacz recenzje filmu „Przelotni kochankowie" na YouTube
Ten kontrolowany chaos to świadomy powrót Pedro Almodóvara do korzeni. Reżyser i scenarzysta opisywał Przelotnych kochanków jako „lekką, bardzo lekką komedię”, nawiązującą do kampowego szaleństwa jego filmów z lat 80. Na ekranie zebrał plejadę swoich ulubionych aktorek i aktorów, w tym Javiera Cámarę, Lolę Dueñas, Cecilię Roth i Blancę Suárez. Już otwierająca scena, w której w epizodycznych rolach pojawiają się Penélope Cruz i Antonio Banderas, sygnalizuje, że wchodzimy do świata zabawy i autoironii. Film, wyprodukowany przez firmę El Deseo, której współwłaścicielem jest brat reżysera, Agustín Almodóvar, był kręcony latem 2012 roku w Madrycie i Ciudad Real.
Ta lekkość i kampowy sznyt są sercem queerowej tożsamości filmu. Centralnymi postaciami, które napędzają fabułę, jest trójka stewardów-gejów, a jeden z nich pozostaje w skomplikowanej, ukrywanej relacji z kapitanem samolotu. Ich brawurowy numer taneczny do piosenki „I’m So Excited” zespołu Pointer Sisters stał się wizytówką całej produkcji. Sam reżyser przyznał, że hiszpańskiego tytułu Los amantes pasajeros nie da się jednoznacznie przetłumaczyć. Z tego powodu, choć w Polsce film funkcjonuje jako Przelotni kochankowie, na rynkach międzynarodowych jest znany właśnie jako I’m So Excited!. Almodóvar celowo zamknął akcję w „abstrakcyjnej, niebiańskiej przestrzeni”, podkreślając umowność i teatralność tej farsy, w której obsadził również artystki uznawane w Hiszpanii za ikony społeczności gejowskiej.
Jednak ta frywolna, przegięta estetyka nie wszystkim przypadła do gustu. Odbiór filmu był mocno spolaryzowany. W serwisie Rotten Tomatoes zebrał zaledwie 49% pozytywnych recenzji od krytyczek i krytyków, a ocena widowni była jeszcze niższa. Podobnie portal Metacritic przyznał mu notę 55/100, wskazującą na mieszane lub przeciętne opinie. Chwalono odwagę i powrót do zabawy, ale zarzucano filmowi nierówny scenariusz i mniejszą wagę w porównaniu z dramatycznymi arcydziełami reżysera. W Polsce odbiór był jeszcze chłodniejszy, o czym świadczy niska ocena użytkowniczek i użytkowników portalu Filmweb. Część rodzimych krytyczek interpretowała film jako metaforę pogrążonej w kryzysie Hiszpanii – kraju na skraju załamania, krążącego bez celu w oczekiwaniu na twarde lądowanie.
Mimo chłodnego przyjęcia przez krytykę, film poradził sobie finansowo, zarabiając na świecie ponad 21 milionów dolarów, z czego blisko 400 tysięcy w polskich kinach, gdzie był dystrybuowany przez Gutek Film. Nie był to jednak festiwalowy przebój na miarę innych dzieł Almodóvara. Jego najważniejszymi wyróżnieniami okazały się dwie nominacje do hiszpańskiej nagrody Goya: dla Tatiany Hernández za najlepsze kostiumy oraz za najlepszą charakteryzację i fryzury. To właśnie strona wizualna – pełna nasyconych barw i ekscentrycznych kreacji – pozostała najmocniejszym i najszerzej docenionym elementem tej podniebnej, queerowej fantazji.