„Kultowa francuska komedia z 1978 r. z 92% na RT i 7,8/10 na IMDb (20 tys. głosów), nagrodzona Złotym Globem i nominowana do Oscara — solidna czwórka bez wahania."
„Kultowa francuska komedia z 1978 r. z 92% na RT i 7,8/10 na IMDb (20 tys. głosów), nagrodzona Złotym Globem i nominowana do Oscara — solidna czwórka bez wahania."
Apple TV Store
Google Play Movies
YouTube
Apple TV Store
Google Play Movies
YouTube Kiedy syn właściciela drag klubu w Saint-Tropez postanawia poślubić córkę ultrakonserwatywnego polityka, jego ojciec i partner muszą udawać "normalną" rodzinę — francuska komedia Édouarda Molinaro z 1978 roku to farsa o miłości, tożsamości i hipokryzji, która na zawsze zmieniła sposób, w jaki kino głównego nurtu patrzy na gejowskie związki.
La Cage aux Folles, czyli w polskiej dystrybucji Klatka szaleńców, zaczyna się od pozornie prostej premizy: co by tu zrobić, żeby konserwatywni teściowie nie dowiedzieli się, że tata jest gejem? Édouard Molinaro osadza całą tę farsę w Saint-Tropez, gdzie Renato Baldi (grany przez Uga Tognazziego) prowadzi drag klub, a jego partner od dwudziestu lat, Albin (fenomenalny Michel Serrault), każdego wieczoru wychodzi na scenę jako Zaza Napoli. Kiedy syn Renato, Laurent, oznajmia, że żeni się z córką lidera partii o wdzięcznej nazwie "Unia Ładu Moralnego", cały ten barwny świat staje na głowie. Renato zaczyna gorączkowo przerabiać swoje życie na coś, co mogłoby uchodzić za mieszczańską normalność — z opłakanym skutkiem.
Zobacz recenzje filmu „Klatka Szaleńców" na YouTube
Film powstał jako adaptacja sztuki Jeana Poireta z 1973 roku, która przed ekranizacją zdążyła przyciągnąć do teatru czternaście milionów widzów. Scenariusz współtworzyli Molinaro, Poiret oraz Francis Veber — ten sam, który później zasłynął z Kolacji dla głupca. Serrault, wcielając się w Albina, improwizował wiele scen dragowych, co widać w każdym jego geście: rola jest jednocześnie komiczna i zaskakująco prawdziwa. Produkcja była francusko-włoską koprodukcją z United Artists przy stosunkowo skromnym budżecie, jednak jej wyniki w box office okazały się rozczarowujące — film zarobił nieco ponad dwadzieścia milionów dolarów na całym świecie, choć we Francji bił rekordy frekwencji.
Krytycy przyjęli film entuzjastycznie — chwalono przede wszystkim chemię między Tognazzim a Serraultem, a całość opisywano jako genialną i czarującą komedię, która pod warstwą farsy przemyca coś znacznie poważniejszego: portret hipokryzji i miłości rodzinnej w jednym. Akademia nominowała film do Oscara w trzech kategoriach: za najlepszą reżyserię dla Molinaro, za najlepszy scenariusz adaptowany oraz za najlepsze kostiumy. Do dziś pozostaje jednym z najwyżej ocenianych filmów w swoim gatunku.
Klatka szaleńców doczekała się dwóch sequeli (1980 i 1985), hollywoodzkiego remake'u The Birdcage z 1996 roku w reżyserii Mike'a Nicholsa z Robinem Williamsem i Nathanem Lanem, a także broadwayowskiego musicalu z muzyką Jerry'ego Hermana, który w 1984 roku zgarnął sześć nagród Tony. Jedna z piosenek z tego musicalu, I Am What I Am, stała się prawdziwym hymnem społeczności LGBT.
Trudno przecenić znaczenie tego filmu dla queerowej reprezentacji w kinie. Premiera w 1978 roku — tym samym, w którym zamordowano Harveya Milka — sprawiła, że Klatka szaleńców trafiła w wyjątkowo naładowany moment historyczny. Pokazała gejowską parę jako ciepłą, kochającą rodzinę, a konserwatywnych moralistów jako głównych hipokrytów. Nie wszystkim w środowisku LGBT przypadły do gustu pewne stereotypy, ale film i tak otworzył mainstreamowe kino na narracje queerowe na długo przed tym, zanim stało się to modne. Klasyk, który się nie starzeje.
i wiele wiele innych o tematyce gay i nie tylko
zapraszamy
[img]http://www.zbroiowisko.pl/images/img/LOGO_REK.jpg[/img]