„Wybitny dokument nagrodzony na Sundance i Berlinale, stanowiący bezcenne świadectwo ocalałych ofiar nazistowskich prześladowań osób homoseksualnych."
„Wybitny dokument nagrodzony na Sundance i Berlinale, stanowiący bezcenne świadectwo ocalałych ofiar nazistowskich prześladowań osób homoseksualnych."
Paragraf 175 to dokument Roba Epsteina i Jeffreya Friedmana, w którym ocaleni z nazistowskich prześladowań opowiadają o swoich losach — aresztowaniach, obozach koncentracyjnych i dziesięcioleciach przymusowego milczenia, jakie nastąpiły po wojnie.
Kiedy w 1933 roku naziści przejęli władzę w Niemczech, Berlin był jedną z najbardziej liberalnych metropolii świata — z setką gejowskich klubów, kabaretami i tętniącą życiem kulturą queerową. To wszystko skończyło się w ciągu kilku lat. Paragraf 175 — dokument Roba Epsteina i Jeffreya Friedmana z 2000 roku — opowiada o tym, co stało się z ludźmi, których nazistowski reżim postanowił wymazać z historii. Tytułowy paragraf to przepis z niemieckiego kodeksu karnego (Reichsstrafgesetzbuch) z 1871 roku, zaostrzony w 1935 roku, który kryminalizował stosunki homoseksualne między mężczyznami. Na jego podstawie skazano około 100 000 osób; 10 000–15 000 trafiło do obozów koncentracyjnych z różowym trójkątem przyszytym do ubrania. Przeżyło tylko około 4000.
Zobacz recenzje filmu „Paragraf 175" na YouTube
Twórcy dotarli do dziesięciu ocalałych, którzy zgodzili się opowiedzieć swoje historie przed kamerą — w 2000 roku było ich już tylko tylu. Wśród nich znaleźli się Albrecht Becker, Pierre Seel, Gad Beck oraz Annette Eick. Ich relacje — intymne, często bolesne, przerywane długim milczeniem — przeplatają się z archiwalnymi nagraniami z Berlina lat dwudziestych i materiałami propagandowymi z epoki nazizmu. Obok oficjalnych dokumentów pojawiają się prywatne zdjęcia rodzinne ofiar, co nadaje filmowi wyjątkową, niemal osobistą fakturę. Narratorem całości jest Rupert Everett, którego głos prowadzi widza przez osiemdziesiąt jeden minut seansu.
Film miał premierę w styczniu 2000 roku i od razu zwrócił uwagę festiwalowego świata. Na Sundance Epstein i Friedman odebrali nagrodę za najlepszą reżyserię dokumentu, a Berlinale wyróżniło Paragraf 175 jako najlepszy film dokumentalny poświęcony gejom i lesbijkom. Krytycy chwalili autentyczność wywiadów i umiejętne zestawienie archiwaliów z osobistymi świadectwami. Na Filmwebie film utrzymuje średnią około 7/10. W Polsce był pokazywany m.in. w ramach Klubu Filmowego LGBT organizowanego przez Krytykę Polityczną, a portal Outfilm zalicza go do klasyków kina queerowego.
Epstein i Friedman to duet z długim stażem w dokumentalistyce LGBT. Rob Epstein wyreżyserował wcześniej The Times of Harvey Milk (1984), za który otrzymał Oscara. Wspólnie natomiast zrealizowali Common Threads: Stories from the Quilt (1989), nagrodzony kolejnym Oscarem. Przy Paragrafie 175 stanęli przed trudnym zadaniem: odnalezienie ocalałych wymagało lat pracy, a wielu z nich nigdy wcześniej publicznie nie mówiło o swoich doświadczeniach. Powojenne milczenie nie było przypadkowe — paragraf 175 obowiązywał w RFN aż do 1969 roku, a w zjednoczonych Niemczech formalnie zniesiono go dopiero w 1994 roku. Ofiary prześladowań homoseksualnych przez długi czas nie mogły liczyć na reparacje ani oficjalne uznanie krzywd — w przeciwieństwie do innych grup prześladowanych przez nazizm.
To właśnie czyni ten film tak ważnym dla społeczności LGBT. Paragraf 175 wypełnia lukę w zbiorowej pamięci o Holokauście, dając głos tym, których historia przez dekady konsekwentnie przemilczała. Dokument nie epatuje grozą — zamiast tego pozwala mówić samym świadkom, z całą ich kruchością i godnością. W dyskusjach o pamięci queerowej i edukacji historycznej jest dziś pozycją obowiązkową.
Nie masz pojęcia, moja Michalino, jak wielką rolę odegrał w moim życiu gest ujęcia za rękę. Mnie ujęcia. Jak on się przez to całe moje życie przeplatał, jak powracał w najniezwyklejszych momentach. Mężczyzna, który chwyta mnie za rękę i gdzieś prowadzi.