„Zwyczajna rodzina, gejowskie porno i czuły portret epoki."
„Zwyczajna rodzina, gejowskie porno i czuły portret epoki."
Netflix Konserwatywne, żydowskie małżeństwo z trójką dzieci przez niemal czterdzieści lat prowadziło kultowy sklep z gejowskim porno. Ich własna córka postanowiła opowiedzieć tę niesamowitą historię.
Karen i Barry Masonowie wyglądają jak typowi, wręcz stereotypowi dziadkowie ze sporym bagażem życiowego rygoru. Chodzą do synagogi, dbają o edukację trójki swoich dzieci i kategorycznie zabraniają im oglądania telewizji. Mają jednak pewien sekret, o którym przez lata nie wiedzieli ani ich sąsiedzi, ani ich własne potomstwo. W 1982 roku to niepozorne małżeństwo – była dziennikarka The Wall Street Journal i inżynier od efektów specjalnych – przejęło upadającą księgarnię w West Hollywood. Zmienili szyld na Circus of Books i przez kolejne dekady prowadzili absolutnie kultowe, tętniące życiem centrum gejowskiej pornografii.
Zobacz recenzje filmu „Circus of Books" na YouTube
Największą siłą tego dokumentu jest fakt, że reżyserką nie jest ktoś z zewnątrz, ale Rachel Mason – córka głównych bohaterów. Zamiast kręcić suchą kronikę historyczną, Rachel bezlitośnie, choć z ogromną czułością, konfrontuje swoich rodziców przed kamerą. Masonowie nigdy nie uważali się za aktywistów z pierwszej linii frontu. Weszli w ten biznes z czystego pragmatyzmu, bo po prostu potrzebowali pieniędzy na utrzymanie rodziny. Zaczynali od rozwożenia czasopism dla Larry'ego Flynta, by ostatecznie stać się szefami miejsca, które dla tysięcy queerowych mężczyzn było jedyną bezpieczną przystanią i miejscem spotkań w czasach przed erą internetu. Widok uroczo staroświeckiej Karen, która z pełną powagą opowiada o negocjacjach z gwiazdorem porno Jeffem Strykerem, to gotowy materiał na świetną komedię.
Choć film skrzy się od humoru, Circus of Books ma też swój potężny ciężar gatunkowy. Sklep Masonów stał w samym centrum burzliwych zmian społecznych – od federalnych batalii z rządem o prawo do dystrybucji pornografii, po najczarniejsze dni epidemii AIDS, kiedy to małżeństwo patrzyło, jak odchodzą ich stali klienci i ukochani pracownicy. Jak słusznie zauważono w recenzji na łamach Movie Meister Reviews, dokument ten dobitnie uświadamia, że w tamtych czasach pornografia była "niezbędnym elementem queerowego doświadczenia, ponieważ był to jedyny sposób, w jaki osoby LGBT mogły zobaczyć siebie na ekranie".
Nie masz pojęcia, moja Michalino, jak wielką rolę odegrał w moim życiu gest ujęcia za rękę. Mnie ujęcia. Jak on się przez to całe moje życie przeplatał, jak powracał w najniezwyklejszych momentach. Mężczyzna, który chwyta mnie za rękę i gdzieś prowadzi.