„Wybitna biografia z oscarową rolą Seana Penna, ciesząca się niemal powszechnym uznaniem krytyków oraz ogromną sympatią widzów na świecie."
„Wybitna biografia z oscarową rolą Seana Penna, ciesząca się niemal powszechnym uznaniem krytyków oraz ogromną sympatią widzów na świecie."
Apple TV Store
Amazon Video
Rakuten TV
Pilot WP
Apple TV Store
Amazon Video
Rakuten TV
Pilot WP W dramacie biograficznym Gusa Van Santa charyzmatyczny aktywista Harvey Milk (w nagrodzonej Oscarem roli Seana Penna) rzuca wyzwanie systemowi, by jako pierwszy jawnie homoseksualny polityk walczyć o prawa swojej społeczności w San Francisco lat 70.
W San Francisco lat 70. wszystko wydawało się możliwe. To właśnie tam, w poszukiwaniu akceptacji i nowego życia, przeprowadza się z Nowego Jorku Harvey Milk. W tej roli, która przyniosła mu drugiego Oscara, Sean Penn jest magnetyczny, pełen energii i zaraźliwego optymizmu. Razem ze swoim partnerem, Scottem Smithem (James Franco), otwiera w dzielnicy Castro sklep fotograficzny Castro Camera, który szybko staje się nieformalnym centrum lokalnej społeczności LGBT. Milk, początkowo zwykły przedsiębiorca, dostrzega rosnącą potrzebę politycznej reprezentacji i postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, rzucając wyzwanie dyskryminującemu establishmentowi.
Zobacz recenzje filmu „Obywatel Milk" na YouTube
Jego droga do ratusza nie była jednak prosta. Po kilku przegranych kampaniach, dzięki niezwykłej determinacji i zdolności jednoczenia ludzi, Milk zostaje w 1977 roku wybrany do rady miasta San Francisco (San Francisco Board of Supervisors). Staje się tym samym jednym z pierwszych jawnie homoseksualnych polityków w Stanach Zjednoczonych, którzy objęli urząd w wyniku powszechnych wyborów. Jego kadencja szybko zamienia się w pole bitwy, której główną osią staje się walka z Propozycją 6 - inicjatywą legislacyjną mającą na celu usunięcie gejów i lesbijek z zawodu nauczycielskiego. Równocześnie narasta jego konflikt z konserwatywnym radnym Danem Whitem (Josh Brolin), którego frustracja i uprzedzenia stają się coraz bardziej niebezpieczne.
Historię tej walki na ekran przeniósł reżyser Gus Van Sant, który na realizację projektu czekał kilkanaście lat. Mało brakowało, a film w ogóle by nie powstał w tej formie - w latach 90. do roli Milka przymierzany był Robin Williams. Ostatecznie wersja Van Santa zachwyca autentyzmem, w dużej mierze dzięki kręceniu zdjęć w prawdziwych lokacjach na Castro Street, w tym w miejscu dawnego sklepu Milka. Twórczynie i twórcy czerpali garściami z archiwów GLBT Historical Society, a w scenach marszów i protestów wzięły udział tysiące statystek i statystów, często pracujących bez wynagrodzenia, by oddać hołd historycznym wydarzeniom. W obsadzie znaleźli się również Emile Hirsch jako aktywista Cleve Jones oraz Diego Luna.
Film spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem krytyki, zdobywając 93% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes i osiem nominacji do Oscara. Ostatecznie statuetki powędrowały do Seana Penna za jego brawurową kreację oraz do scenarzysty Dustina Lance’a Blacka. Obraz doceniono również nagrodą GLAAD Media Award, przyznawaną produkcjom, które w rzetelny i wyrazisty sposób reprezentują społeczność LGBT. Premiera Obywatela Milka zbiegła się w czasie z debatą na temat Propozycji 8 w Kalifornii, dotyczącej małżeństw jednopłciowych, co nadało filmowi dodatkowy, niezwykle aktualny wymiar. To nie tylko poruszająca biografia, ale przede wszystkim uniwersalna opowieść o sile nadziei, odwadze i o tym, że głos jednej osoby naprawdę może zmienić świat.
„Takie rzeczy jak bigoteria, homofobia, przestępstwa z nienawiści, prześladowania młodzieży zawsze były manifestacją strachu przed tym, co nieznane” – powiedziała jedna z gejowskich ikon w 2013 roku, podczas gali GLAAD. Była to...
FILM | dramat Tár USA, 2022
i pomyśleć, że obejrzałem go tylko dla Jamesa Franco;p
No i oczywiscie jak to a ameryce, kraju demokracji i praw czlowieka, dzialacz gejowski zostaje zabity przez kryptogeja ktory uznany jest za wariata i wychodzi calo z zabojstwa.....taka ameryke Bush wlasnie na karabinach zaniosl do cudownych arabow...
Film zalosny. Po prostu dno. Nie ma w nim nic ciekawego ani refleksynjego poza tym, ze pokazuje nie wprost jakim bezprawnym i dramatycznie zacofajnym krajem byla i wciaz jest ameryka! Wyszedlem z tego filmu z jeszcze wieksza pogarda dla ameryki, ze wspolczuciem dla glupiego narodu amerykanskiego i z przekonaniem, ze geje to dobra trampolina do wladzy-)) czasami jednak pierwsi staja sie meczennikami aby kolejni mieli wyzsze notowania. wszystko ma swoja cene w PIENIADZU!